Służby miejskie gotowe na Wszystkich Świętych

W weekend przed Wszystkimi Świętymi odwiedziliśmy Centrum Zarządzania Kryzysowego przy ul. Strzegomskiej, żeby podejrzeć pracę służb miejskich w tym gorącym dla nich okresie.

  • Dyspozytorzy MPK w Centrum Zarządzania Ruchem i Transportem Publicznym


Kiedy my odwiedzamy groby bliskich albo bierzemy udział w największych wydarzeniach we Wrocławiu, w Centrum Zarządzania Kryzysowego przy ul. Strzegomskiej pracuje się najciężej. To tam zlecenia przyjmują dyspozytorzy straży miejskiej, pogotowia, straży pożarnej, policji oraz ZDiUM. Tam ogląda się 24 godziny na dobę podgląd z miejskiego monitoringu. Również tam pracują inżynierowie Centrum Zarządzania Ruchem i Transportem Publicznym oraz dyspozytorzy MPK, którzy utrzymują płynność kursowania komunikacji miejskiej i ruchu ulicznego w mieście.

Pracy jest sporo, a przed Wszystkimi Świętymi już na pierwszy rzut oka widać wytężoną uwagę i większe napięcie. Na ulicach jest dużo więcej aut, z zajezdni MPK wyjeżdża 100 proc. pojazdów, a i interwencji dla służb mundurowych i pogotowia nie brakuje. Telefony w zasadzie nie przestają dzwonić. - Dla nas największy sukces jest wtedy, kiedy w czasie ogromnego natężenia ruchu i największych wydarzeń nic złego się nie dzieje - mówią pracownicy centrum.

Oczy na miasto

Najpierw zaglądamy do centrum monitoringu. Strażnicy miejscy mają tam obraz z ponad 110 kamer. Widzą co się dzieje na Starym Mieście, Ołbinie, części Nadodrza, Ostrowa Tumskiego, Wyspy Słodowej.

Większość patroli wspomaga działania innych służb przy wrocławskich cmentarzach. - Przed świętem działamy głównie prewencyjnie. Nawiązujemy kontakt z firmami ochraniającymi nekropolie, staramy się przeciwdziałać kradzieżom, czy dewastacjom. Kontrolujemy parkowanie i udzielamy informacji osobom odwiedzającymi cmentarze. Na bieżąco wszystkie informacje trafiają do centrum kierowania i monitoringu - mówi Waldemar Forysiak, rzecznik prasowy wrocławskiej Straży Miejskiej.
W przedświąteczną sobotę patrole od rana widoczne są przy cmentarzach. Dyspozytor w centrum przyjmuje sporo telefonów. Do godziny 18.00 uzbierało się z tego 50 zarejestrowanych interwencji. Żadna nie dotyczy jednak działań przy nekropoliach. Trudniejsza jest niedziela. 30 października oznacza w wielu miejscach zmianę organizacji ruchu. Zamknięte są ulice przy największych cmentarzach. Służą tylko komunikacji miejskiej i taksówkom. Strażnicy mają dużo pracy przy obsłudze ruchu drogowego. Tak samo ważne jest zapewnienie bezpieczeństwa pieszych. Zdrowie i życie ludzi jest najważniejsze - często powtarzają. 

Zasłabnięcia to chyba najczęstsze przypadki zagrożenia życia. Zwykle wtedy to właśnie strażnicy są pierwsi na miejscu. W czasie Wszystkich Świętych na cmentarzach rozlokowane są mobilne punkty medyczne. Ratownicy, którzy tam pracują, zapewniają podstawową pomoc medyczną. Kiedy potrzebna jest pomoc karetki, z przekazaniem informacji innym służbom strażnicy nie mają problemu. Widzą się cały czas, siedzą zaraz za szklaną ścianą.

Centrum sterowania miastem

Zbliżające się święto widać też na ogromnym ekranie w Centrum Zarządzania Ruchem i Transportem Publicznym (tzw. centrum ITS). Sam system ITS to współdziałanie kilku podsystemów. Kamery, czujniki i tablice mają służyć kierowcom, podróżującym komunikacją miejską oraz pieszym.

Blisko 1500 kamer obserwuje ruch pojazdów. Inżynierowie ruchu analizują i reagują na bieżąco na to, co się dzieje na ulicach. Pracują na dwie zmiany, od godz. 6 rano do 20. Kiedy na jednym końcu skrzyżowania robi się kolejka, a druga jest wolna, reagują, żeby szybciej upłynnić ruch. Przez weekend, na obsługiwanych w centrum tablicach zmiennej treści, pojawiły się komunikaty dla kierowców o zamknięciu ulic przy największych cmentarzach.

W oddzielnym pomieszczeniu pracują dyspozytorzy MPK. We Wszystkich Świętych cała obsada centrali ruchu będzie w pracy. Jedni koordynują działania w centrum, reszta będzie kierować ruchem komunikacji miejskiej przy cmentarzach. Dyspozytorzy w centrali mają dobrą łączność indywidualną przez specjalny program do obsługi radia. Kiedyś pracowali na ogólnych kanałach. Teraz z każdym rozmawiają osobno. - Na specjalnej mapie widzimy też pozycje naszych radiowozów. W razie kolizji, czy zatrzymania ruchu szybko możemy skierować patrol na miejsce zdarzenia - mówią dyspozytorzy MPK.
Czy we Wszystkich Świętych mają więcej pracy? Zdecydowanie! Na trasach jest 100 proc. pojazdów, które posiada MPK, a np. z pętli Osobowickiej tramwaj odjeżdża praktycznie co minutę. Telefony i radiostacje nie przestają dzwonić.
- Każde, nawet najmniejsze, wstrzymanie ruchu odbija się mocno na reszcie kursów. Trzeba bardzo uważać - opowiadają.

Pytań od pasażerów też jest dużo więcej niż w normalny, pracujący dzień. MPK pomaga mocno technika, poza programami do łączności i śledzenia radiowozów centrali ruchu, mogą śledzić na trasach autobusy i tramwaje. Mają też specjalny system powiadamiania. Gdy coś się stało prowadzący pojazd wciska odpowiedni przycisk, a w centrali ruchu na monitorach pojawiają się od razu specjalne komunikaty. - Bordowy to zagrożenie życia, czerwony zatrzymanie w ruchu, zielony to wypadek przy pracy - wyliczają. Taki system usprawnia prace i pomaga podejmować szybkie decyzje.
To z centrali ruchu wychodzą także komunikaty na tablice na przystankach, monitory w pojazdach oraz informacje do social mediów informujące od wypadkach, utrudnieniach i objazdach.

Weekend ze służbami miejskimi przebiegał dość spokojnie. Bardziej pracowita była niedziela, kiedy dużo więcej osób pojechało na nekropolie i wprowadzono pierwsze zmiany w organizacji ruchu. Na bieżąco wpływały zgłoszenia, ale szczęśliwie obyło się bez tragicznych wypadków. Również przy cmentarzach wystarczyły działania prewencyjne i sama obecność większej liczby mundurowych. Miejmy nadzieję, że tak spokojnie będzie 1 listopada.

Czytaj więcej: Wszystkich Świętych 2016 [SERWIS SPECJALNY]

Zgłoś uwagę