Nie lada gratka dla łasuchów. Muzeum Miejskie i wrocławski Mamut przygotowały dla wszystkich odwiedzających Pałac Królewski słodką premierę. Każdy, kto w najbliższy Tłusty Czwartek odwiedzi muzeum, otrzyma wraz z biletem Pączka Pałacowego, najnowsze dzieło wrocławskich cukierników.
Pączek to jedno z najbardziej charakterystycznych dla Polski ciast karnawałowych, dawniej żaden bal w tym okresie nie mógł się bez nich obejść – mówi dyrektor Muzeum Miejskiego Maciej Łagiewski – zależało nam, by w miejscu jakim jest pałac, oferować naszym gościom coś charakterystycznego dla Wrocławia. Z pałacem związany jest jeszcze, przypominający z wyglądu zaśnieżony szczyt Śnieżki, torcik księżnej Luizy, która tu wielokrotnie nocowała. Niestety jest on nadal produkowany w Goerlitz, więc zdobycie pozwolenia na wytwarzanie go tutaj, we Wrocławiu, byłoby bardzo skomplikowaną procedurą.
W przypadku pączka z pomocą przyszła wrocławska piekarnia Mamut, która ma już na koncie stworzone w współpracy z muzeum serie ciastek: maślane Ratuszowe i korzenne Katedralne. Pączek Pałacowy także jest wyjątkowy – zrobiony jest z ciasta drożdżowego, co ważne, z dodatkiem świeżych jaj, dzięki czemu jest pulchny i miękki. Nadzienie, to malinowe purée, prawie płynne, więc uwaga, bo łatwo się ubrudzić kapiącymi malinami. Pączek ma też nietypową dekorację, to lukrowane kreski na wierzchu ciastka – mówi szef produkcji Mamuta Aneta Dzięcioł.
A rozdawanie takiego smakołyku przy okazji wizyty w muzeum, to połączenie przyjemnego z pożytecznym – przekonuje jego dyrektor - znam muzea, które dodają do biletu kufel piwa lub lampkę wina. Myślę, że Pączki Pałacowe mają szansę stać się bardzo charakterystycznymi wrocławskimi słodyczami.
Po Tłustym Czwartku Pączki Pałacowe kupić będzie można w Restauracji Pałacowej przy muzeum.