Śląsk zwycięża Jagiellonię!

Piłkarze Śląska Wrocław kontynuują swoją świetną passę. W drugim meczu rundy finałowej Ekstraklasy pokonali Jagiellonię Białystok 3:1 po emocjonującym meczu. Znakomite zawody rozegrał ofensywny duet Mervo – Morioka.

  • Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1

    Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1

  • Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1

    Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1

  • Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1

    Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1

  • Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1

  • Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1

  • Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1

  • Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1

  • Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1

  • Fenomenalny występ Śląska. Wrocławianie pokonali Jagiellonię Białystok 3 do 1


Mariusz Rumak dokonał kilku zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu z poprzednimi meczami. Do środka obrony wskoczył Adam Kokosza, w następstwie czego Lasha Dvali rozpoczął po lewej stronie. W linii pomocy od pierwszej minuty wystąpili Gecov i Grajciar.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy chcieli od razu narzucić rywalom swoje warunki gry. Groźnie pod bramką Drągowskiego było już w 5 minucie, gdy potężne uderzenie Ryoty Morioki z blisko30 metrówprzeleciało minimalnie obok słupka. Wrocławianie nadal utrzymywali się przy piłce a ich wysiłki zostały nagrodzone w 14 minucie. Błyskotliwy rajd na prawym skrzydle przeprowadził Robert Pich, minął obrońcę gości i zagrał piłkę płasko po ziemi na7 metr, gdzie nabiegał już Bence Mervo. Węgier precyzyjnym strzałem nie dał szans golkiperowi gości i było 1:0 dla Śląska. Zawodnicy Mariusza Rumaka nie cieszyli się jednak zbyt długo z prowadzenia. Sześć minut później fatalny błąd popełnił Abramowicz, któremu piłka wyślizgnęła się z rąk, gdy próbował wyłapać dośrodkowanie skrzydłowego „Jagi”. Z prezentu skorzystał Vassiljev, który z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do siatki doprowadzając do remisu. Od tego momentu spotkanie się wyrównało i  nabrało rumieńców. Za chwilę powinno być 2:1 dla Śląska, ale Drągowski najpierw wybronił strzał Hateleya z dystansu a następnie instynktownie wyciągnął dobitkę Picha. Swoje okazje tworzyła też Jagiellonia, ale Abramowicz nie popełniał więcej błędów. Dobrze dysponowany był Pich, który nękał obrońców gości dryblingami na obu skrzydłach. WKS ponownie wyszedł na prowadzenie w 35 minucie. Po rzucie rożnym piłka odnalazła w polu karnym Mervo, który technicznym strzałem nie dał szans Drągowskiemu. Piłka po strzale Węgra odbiła się jeszcze od słupka zanim zatrzepotała w siatce. Po objęciu prowadzenia przez Śląsk gra się nieco uspokoiła, a piłkarze obu drużyn dotrwali do przerwy przy wyniku 2:1.

Drugą połowę goście rozpoczęli od strzałów z dystansu testując niepewnego dziś Abramowicza. Po jednej takiej akcji zapachniało golem wyrównującym, ale w porę piłkę sprzed linii bramkowej wybił Celeban. Teraz to „Jaga” dominowała, a ataki Śląska się nie kleiły. Wrocławianie sporadycznie zapędzali się pod bramkę gości, ale jeden z takich wypadów dał WKS-owi trzecią bramkę – po zamieszaniu w polu karnym piłka spadła na16 metr, gdzie Morioka przyjął ją na klatkę piersiową i natychmiast huknął pod poprzeczkę bramki Drągowskiego. „Wrocławski Tsubasa” tym golem przypieczętował swój udany występ w tym spotkaniu. Chwilę później w sytuacji sam na sam znalazł się Pich, ale zmarnował tę doskonałą okazję na czwartego gola. Dwubramkowe prowadzenie „wojskowych” ostudziło zapędy gości, z których wyraźnie uszło powietrze i w końcowym kwadransie ponownie to zawodnicy Rumaka przejmowali kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Do końca meczu nie padła już żadna bramka i tym samym Śląsk Wrocław odniosł kolejne, cenne zwycięstwo w walce o utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok 3:1 (2:1)

Bramki: Mervo14’,35’; Morioka71’– Vassiljev20’    

Śląsk: Abramowicz – Zieliński, Celeban, Kokoszka, Dvali – Hateley, Gecov(75 Hołota) – Pich(Gosztonyi), Grajcar(84 Dankowski), Morioka – Mervo

Jagiellonia: Drągowski - Grzyb, Guti, Szymonowicz, Tomasik - Romanchuk, Góralski(45 Gomes) - Burliga, Vassiljev, Cernych – Grzelczak(45 Mystkowski)

Zgłoś uwagę