Śląsk zagra z Cracovią

W sobotę 9 kwietnia na Stadionie Miejskim we Wrocławiu Śląsk podejmie Cracovię w ostatnim meczu sezonu zasadniczego piłkarskiej Ekstraklasy. Początek spotkania o godzinie 18.00.
  • ilustracja: Stadion Wrocław


Po tej kolejce ligowa tabela zostanie podzielona na dwie grupy, w ramach których drużyny będą walczyć o mistrzostwo Polski oraz o uniknięcie spadku do niższej klasy rozgrywkowej. Wrocławianie niezależnie od wyniku meczu z ekipą z Krakowa pozostaną w grupie nazywanej „spadkową”, ale w obliczu niewielkich różnic pomiędzy zespołami z dołu tabeli każdy punkt może być na wagę złota, jeśli chodzi o utrzymanie w Ekstraklasie. 
 
Najbliższy rywal Śląska to niewątpliwie największa, oprócz Piasta Gliwice, rewelacja sezonu 2015/2016. Cracovia plasuje się na trzecim miejscu ligowej tabeli i wydaje się, że realnym celem piłkarzy Jacka Zielińskiego będzie obronienie pozycji na podium, bowiem ich strata do wyprzedzających Legii i Piasta jest zbyt duża, by myśleć o mistrzostwie. „Pasy” są szczególnie groźne w ofensywie – są drugą drużyną, jeśli chodzi o liczbę strzelonych bramek. Mają ich na koncie 56, czyli dokładnie o 30 więcej niż WKS. Duża w tym zasługa eksportowego duetu napastników Rakels – Jendrisek, choć tego pierwszego w zespole z Krakowa już nie ma. W zimowym okienku transferowym odszedł do angielskiego zespołu Reading. W ostatnich meczach gracze Zielińskiego złapali jednak delikatną zadyszkę i nie potrafią wygrać od czterech spotkań, co jest dobrą wiadomością dla gospodarzy sobotniego starcia. 
 
Śląsk podejdzie do tego meczu w dobrej kondycji psychicznej. Ostatnie zwycięstwo nad Lechem Poznań wlało dużo optymizmu w serca kibiców. Piłkarze Mariusza Rumaka zagrali jeden z lepszych meczów w całym sezonie. Drużyna stanowiła monolit i była bardzo dobrze poukładana taktycznie. Swoją szansę wykorzystał Ryota Morioka, będący dyrygentem ofensywnych poczynań całej drużyny. Teraz będzie miał kolejną okazję potwierdzić swoją jakość na tle silnego rywala.  
 
We Wrocławiu panuje dobra atmosfera i duch rywalizacji. Kamil Biliński i Jacek Kiełb, którzy nie pojechali do Poznania nie mają tego za złe trenerowi Rumakowi. – Nie ma się co obrażać, trzeba zasuwać! – tak skomentował swój brak powołania na spotkanie z Lechem popularny „Ryba”, który w tygodniu strzelił trzy gole dla drużyny rezerw. Mariusz Rumak już zaliczył najlepszy start w swojej trenerskiej karierze. Wciąż pod jego wodzą Śląsk nie przegrywa i będzie chciał przedłużyć tę passę w najbliższej kolejce. Trener będzie miał duże pole manewru przy wyborze składu, ponieważ żaden zawodnik tym razem nie pauzuje za kartki. Jedynymi nieobecnymi będą kontuzjowani już od dłuższego czasu Andras Gosztonyi i Michał Bartkowiak. 
 
W pierwszym meczu obu zespołów Cracovia pokonała WKS 4:1 na stadionie im. Józefa Piłsudskiego. Teraz czas na rewanż w stolicy Dolnego Śląska.
Zgłoś uwagę