Śląsk wygrywa z Cracovią!

W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1 na Stadionie Miejskim. Gospodarze, mimo że przegrywali, potrafili odmienić losy spotkania. Bohaterem, po raz kolejny „wrocławski Tsubasa” – Ryota Morioka.
  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1

  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1

  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1

  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1

  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1

  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1

  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1

  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1

  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1

  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1

  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1

  • W 30 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 2:1


Mariusz Rumak wyszedł z założenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia, dlatego na mecz z Cracovią desygnował tę samą „jedenastkę”, która wywiozła 3 punkty z Poznania i zaprezentowała się tam naprawdę nieźle. Pierwsze minuty tego widowiska nie należały do najciekawszych. Piłka krążyła głównie w środku pola powolnie rozgrywana przez oba zespoły. Zapowiadało to typowy mecz walki, ale w 10 minucie kibice na stadionie zobaczyli pierwszą bramkę, zdobytą niestety przez gości z Krakowa. Do piłki dogranej w pole karne Abramowicza dopadł Budziński, którego strzał golkiper WKS-u zdołał jeszcze wybronić, ale wobec dobitki Cetnarskiego był już bez szans. Były zawodnik Śląska wyprowadził Cracovię na prowadzenie 1:0. Od tego momentu zawodnicy Rumaka ruszyli odważniej na przeciwników, ale nie potrafili zakończyć akcji uderzeniem na bramkę Sandomierskiego. 
 
Zapał wrocławian nieco studzili napastnicy gości. Vestenicky i Jendrisek dochodzili do pozycji strzałowych na przedpolu Abramowicza, ale zawodziła ich skuteczność. Śląsk mocniej przycisnął pod koniec połowy -  w 39 minucie po dwójkowym rozegraniu Pich – Dudu Brazylijczyk padł na linii pola karnego po kontakcie z obrońcą Cracovii, ale sędzia uznał, że gracz Śląska symulował faul. Chwilę później mocny strzał Mervo wybronił nogami Sandomierski. Węgier spróbował raz jeszcze, ale znów nie miał szczęścia i jedynie obił słupek bramki. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, ale końcówka połowy zwiastowała emocje na drugą część spotkania.
 
Drugie 45 minut zaczęło się od indywidualnej akcji Morioki, który mógł podać do dobrze ustawionego Dankowskiego, ale za długo zwlekał i stracił piłkę. Śląsk dalej atakował, bliski gola był Celeban uderzając głową minimalnie obok słupka. Cracovia ograniczała się głównie do gry z kontrataku, WKS dłużej utrzymywał się przy piłce. Ataki wrocławian zostały nagrodzone w 71 minucie. Morioka zszedł z piłką do środka boiska i potężnie huknął z lewej nogi. Sandomierski wybronił futbolówkę przed siebie, a tam już z dobitką czyhał Mervo, który zdobył w ten sposób swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie. To Śląskowi bardziej zależało na wygranej i było to widać w kolejnych minutach. Akcje zespołu napędzał Morioka, a strzałów próbowali Hołota i wprowadzony Kiełb. Wraz z upływającym czasem piłkarze obu ekip grali coraz bardziej agresywnie kolekcjonując żółte kartki. Ostatnie słowo w meczu należało jednak do WKS-u. W doliczonym czasie gry Morioka z zimną krwią wykończył akcję sam na sam i zwycięstwo Śląska stało się faktem!     
 
Śląsk Wrocław – Cracovia 2:1 (0:1)
 
Bramki: 71’ Mervo, 93’ Morioka – 10’ Cetnarski 
 
Śląsk: Abramowicz - Pawelec, Dvali, Celeban, Dudu - Hołota, Hateley – Dankowski(62 Kiełb), Morioka(96 Kokoszka), Pich(93 Grajciar) – Mervo
 
Cracovia: Sandomierski - Wołąkiewicz, Bejan(52 Zejdler), Polczak, Jaroszyński – Budziński(75 Karachankov), Covilo - Kapustka, Cetnarski, Jendrisek – Vestenicky(60 Diabang)
Zgłoś uwagę