Śląsk przegrywa z Ruchem Chorzów 1:2

Piłkarze Śląska Wrocław przegrali 1:2 z chorzowskim Ruchem w ramach 8 kolejki Lotto Ekstraklasy. Dla gospodarzy była to pierwsza porażka na własnym stadionie od 10 Marca. O wyniku zadecydowały dwa gole byłego piłkarza klubu z Wrocławia – Piotra Ćwielonga. 

  • for: www.slaskwroclaw.pl


Zwycięskiego składu się nie zmienia

Szkoleniowiec WKS-u Mariusz Rumak nie dokonał w wyjściowym składzie żadnej zmiany w stosunku do poprzedniego ligowego meczu w Krakowie, zakończonego wysokim zwycięstwem 5:1 przeciwko Wiśle. Najbardziej wysuniętym zawodnikiem ponownie był będący ostatnio „w gazie” Kamil Biliński, który wygrywa rywalizację z Węgrem Mervo, mimo że ten też strzelił ostatnio dwa gole dla swojej reprezentacji. W składzie gości znalazło się miejsce dla trzech byłych piłkarzy WKS-u, a więc Grodzickiego, Kowalczyka i Ćwielonga. Od pierwszej minuty wybiegł także Eduards Visnakovs, który po raz kolejny miał okazję pokazać kibicom Ruchu, że jest wstanie godnie zastąpić najlepszego do niedawna strzelca „Niebieskich”, a więc Mariusza Stępińskiego.

Żywy początek

W pierwszych dziesięciu minutach Śląsk uzyskał optyczną przewagę, ale brakowało wykończenia akcji strzałami. Ruch po odbiorze piłki bardzo szybko przemieszczał się z nią pod pole karne Pawełka. Dużo na lewym skrzydle dryblował Patryk Lipski, ale jego dynamiczne wejścia w „szesnastkę” Śląska były zażegnywane w ostatniej chwili przez środkowych obrońców „Wojskowych”. Starał się Biliński, strzelał z dystansu, a w 15 minucie miałby dogodną sytuację na bramkę, gdyby tylko dokładniej udało mu się przyjąć piłkę na dziesiątym metrze. Wrocławianie powinni objąć prowadzenie w 23 minucie. Wtedy po błędzie graczy Ruchu piłkę przejął Morioka i popędził w pole karne Kamila Lecha. Niestety w sytuacji sam na sam kopnął piłkę wprost w bramkarza

Zemsta Piotra Ćwielonga

Bohaterem gości w pierwszej połowie został Piotr Ćwielong. Były pomocnik WKS-u, z którym zdobywał mistrzostwo Polski wyprowadził Ruch Chorzów na prowadzenie. W 38 minucie „Niebiescy” ruszyli środkiem boiska z szybkim kontratakiem. Piłka po podaniu Łukasza Surmy trafiła pod nogi Ćwielonga, który znajdując się w polu karnym delikatnie podciął piłkę nad wychodzącym Mariuszem Pawełkiem. Golkiper Śląska był w tej sytuacji bez szans i to goście świętowali objęcie prowadzenia. W końcówce podwyższyć rezultat mógł Visnakovs po strzale z dystansu, zabrakło dosłownie centymetrów. Więcej dogodnych sytuacji w pierwszych 45 minutach już nie było i na przerwę piłkarze schodzili przy wyniku 0:1. Druga połowa zaczęła się fatalnie dla drużyny Mariusza Rumaka. W 50 minucie chorzowianie wykonywali rzut rożny, piłka wyleciała na skraj „szesnastki”, gdzie dopadł do niej Ćwielong. Precyzyjne uderzenie w pełnym biegu tuż przy słupku zakończyło się golem na 2:0.

Wieczór debiutantów i gol kontaktowy

Mariusz Rumak szybko reagował na boiskowe wydarzenia dokonując w krótkim czasie trzech zmian – na placu gry pojawiło się wszyscy debiutanci, a więc Engels, Roman i Riera. Zwłaszcza ten ostatni pokazał się z dobrej strony, gdy najpierw groźnie uderzał, a w 73 minucie był faulowany przez bramkarza gości, za co sędzia podyktował rzut karny dla Śląska. Do piłki ustawionej na11 metrzepodszedł Morioka i pewnym strzałem pokonał golkipera Ruchu. Gol kontaktowy i na tablicy świetlnej Stadionu Miejskiego widniał już wynik 1:2. Do końca spotkania pozostawał kwadrans i to gospodarze byli teraz stroną dominującą. Większe posiadanie piłki nie przekładało się jednak na tworzenie sytuacji podbramkowych. Brakowało strzałów, co było też zasługą dobrze ustawionej obrony gości. Sędzia doliczył do regulaminowego czasu gry 4 minuty, ale pomimo to nie udało się już wrocławianom wyrównać stanu meczu. Ostatecznie Śląsk Wrocław przegrywa na własnym boisku z Ruchem Chorzów 1:2.

Kolejne spotkanie, także na Stadionie Miejskim już w najbliższy piątek, 16 września. Do Wrocławia przyjedzie lider tabeli Jagiellonia Białystok.      

Śląsk Wrocław – Ruch Chorzów 1:2

Bramki: Morioka73’(rzut karny) – Ćwielong38’,51’

Śląsk: Pawełek – Pawelec, Celeban, Kokoszka, Dvali – Goncalves, Stjepanovic – Alvarinho(65’Roman), Morioka, Madej(61’Engels) – Biliński(61’Riera)

Ruch: Lech – Konczkowski, Grodzicki, Koj, Kowalczyk – Surma, Urbańczyk – Mazek(89’Przybecki), Lipski, Ćwielong – Visnakovs(83’)Arak

Zgłoś uwagę