Śląsk łatwo wygrał z Termaliką

Była porażka, potem remis i wreszcie przyszła pora na zwycięstwo piłkarzy Śląska. Wrocławianie bez większego wysiłku zwyciężyli w niedzielę na własnym stadionie absolutnego beniaminka ekstraklasy Termalikę Nieciecza 2:0.

  • WKS - Termalika Nieciecza

    Wrocławianie bez większego wysiłku zwyciężyli w niedzielę na własnym stadionie absolutnego beniaminka ekstraklasy Termalikę Nieciecza 2:0

  • WKS - Termalika Nieciecza

    Wrocławianie bez większego wysiłku zwyciężyli w niedzielę na własnym stadionie absolutnego beniaminka ekstraklasy Termalikę Nieciecza 2:0

  • WKS - Termalika Nieciecza

    Wrocławianie bez większego wysiłku zwyciężyli w niedzielę na własnym stadionie absolutnego beniaminka ekstraklasy Termalikę Nieciecza 2:0

  • WKS - Termalika Nieciecza

    Wrocławianie bez większego wysiłku zwyciężyli w niedzielę na własnym stadionie absolutnego beniaminka ekstraklasy Termalikę Nieciecza 2:0

  • WKS - Termalika Nieciecza

    Wrocławianie bez większego wysiłku zwyciężyli w niedzielę na własnym stadionie absolutnego beniaminka ekstraklasy Termalikę Nieciecza 2:0

  • WKS - Termalika Nieciecza

    Wrocławianie bez większego wysiłku zwyciężyli w niedzielę na własnym stadionie absolutnego beniaminka ekstraklasy Termalikę Nieciecza 2:0

  • WKS - Termalika Nieciecza

    Wrocławianie bez większego wysiłku zwyciężyli w niedzielę na własnym stadionie absolutnego beniaminka ekstraklasy Termalikę Nieciecza 2:0

  • WKS - Termalika Nieciecza

    Wrocławianie bez większego wysiłku zwyciężyli w niedzielę na własnym stadionie absolutnego beniaminka ekstraklasy Termalikę Nieciecza 2:0

  • WKS - Termalika Nieciecza

    Wrocławianie bez większego wysiłku zwyciężyli w niedzielę na własnym stadionie absolutnego beniaminka ekstraklasy Termalikę Nieciecza 2:0


- Mamy przygotowane fanfary, które puścimy, gdy Termalika strzeli historycznego, pierwszego gola w ekstraklasie – mówił przed meczem komentator Canal - Mariusz Wróblewski. Na szczęście fanfary te na nic się nie przydały, chociaż nie zaszkodziłoby, aby zabrzmiały po pierwszym trafieniu Kamila Bilińskiego po powrocie do Śląska.

Tuż przed przerwą Toma Hateley popisał się świetnym kilkudziesięciometrowym przerzutem na drugą stronę boiska, Flavio Paixao idealnie przyjął piłkę, a potem jeszcze lepiej zagrał do ustawionego na środku pola karnego gości Bilińskiego, a ostatni nabytek Śląska mierzonym strzałem dał gospodarzom prowadzenie. Kamil cieszył się jak dziecko przy aplauzie kibiców skandujących jego nazwisko. - Na pewno to bardzo pozytywne uczucie, właśnie na tę bramkę czekałem i była mi ona potrzebna. Bardzo ciężko pracowałem na treningach w minionym tygodniu, by zagrać w podstawowej jedenastce, trener dał mi szansę i mam nadzieję, że odwdzięczyłem się pozytywnym występem. Sam mecz był trudny, na szczęście gol do przerwy dał nam dużo spokoju i energii na drugą połowę – radował się szczęśliwy napastnik. - Nad optymalną formą trzeba popracować, ale zdobył kluczową bramkę w tym spotkaniu. Uważam, że z meczu na mecz będzie lepiej i cieszę się, że dziś udało mu się pokazać na co go stać – ocenił wyczyn Kamila trener Śląska Tadeusz Pawłowski. Wynik spotkania ustalił w 59 minucie Flavio Paixao.

ŚLĄSK WROCŁAW – TERMALICA NIECIECZA 2:0 (1:0).

Bramki: 1:0 Biliński (45), 2:0 F. Paixao (59).

Żółte kartki: Kokoszka – Chomiuk.

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów: 6963.

Zgłoś uwagę