Śląsk kontra Wisła Płock

Piłkarze Śląska zainaugurują szóstą kolejkę LOTTO Ekstraklasy. W piątek o godzinie 18.00 wybiegną na Stadion Miejski we Wrocławiu w towarzystwie zawodników Wisły Płock. Cel nakreślony na ten mecz jest jeden – zwycięstwo.

  • Czy w piątkowym pojedynku kibice zobaczą na murawie Mariokę? Fot: archiwum


Zawodnicy Mariusza Rumaka będą chcieli jak najszybciej zareagować na porażkę z poprzedniej kolejki w Gdyni i dopisać do ligowej tabeli trzy punkty, które pozwolą awansować z zajmowanej aktualnie dziesiątej pozycji.

 Kontuzjowany snajper?

Trener WKS-u podczas konferencji prasowej zaznaczał, że ma w głowie dwa warianty rozegrania tego spotkania. To, na który z nich się zdecyduje, będzie zależało w dużej mierze od Ryoty Morioki. Japończyk, który nie prezentuje się ostatnio najlepiej, narzeka dodatkowo na uraz mięśnia przywodziciela i dopiero po ostatnim treningu i po konsultacjach ze sztabem medycznym zostanie podjęta ostateczna decyzja, co do występu ofensywnego pomocnika w piątkowy wieczór. W sytuacji, gdy Morioka nie będzie mógł grać, sztab szkoleniowy rozważa wstawienie na jego pozycję innego zawodnika, lub całkowitą zmianę ustawienia drużyny.

Pomóc Japończykowi

Rumak dużo czasu na konferencji poświęcił japończykowi, starając się wytłumaczyć jego słabszą formę: - Ryota jest postacią w lidze, której poświęca się więcej czasu podczas analiz. W związku z tym, choćby w meczach z Lechią czy Sandecją, był kryty indywidualnie. Jeśli chce się rozwijać piłkarsko, musi sobie z tym radzić. Łatwiej mu będzie, jeśli inni piłkarze odciążą go w niektórych zadaniach. Każdy pamięta Ryotę z końcówki sezonu, ale trzeba patrzeć na to realnie. To był zawodnik, wokół którego byli piłkarze, których już nie ma. Oni dawali fajną energię, odciążali go. Dziś zespół się zmienia, nie ma pełnych automatyzmów, w związku z czym i on gorzej wygląda – zaznaczał sternik wrocławskiej drużyny.

Będą wzmocnienia

Oprócz ewentualnej absencji Morioki w spotkaniu z Wisłą na pewno nie zobaczymy na boisku Augusto, który po kontuzji żeber będzie zdolny do gry dopiero za około dwa miesiące. Wąska kadra, to przez całe lato główna bolączka WKS-u. Na niecałe dwa tygodnie przed zamknięciem okienka transferowego skład liczy 20 piłkarzy – żadna inna drużyna w Ekstraklasie nie ma tak okrojonej kadry. Rumak, nawiązując do słynnej już „za krótkiej kołderki”, czyli powiedzenia opisującego faktyczny stan posiadania liczby zawodników w zespole, dodał, że coś się zaczyna dziać w kwestii wzmocnień. Sam szkoleniowiec liczy na czterech nowych piłkarzy. Przeciwko Wiśle jednak nie pojawi się na boisku żadna nowa twarz.

Powrót po 9 latach

Przeciwnik WKS-u, Wisła Płock to beniaminek LOTTO Ekstraklasy. Po dziewięciu latach spędzonych w niższych ligach w końcu udało im się zakotwiczyć w najwyższej klasie rozgrywkowej. Płocczanie jak na razie znajdują się w górnej połowie tabeli. Dwa zwycięstwa i jeden remis pozwalają im z siedmioma punktami zajmować siódmą pozycję. W spotkaniach z ich udziałem padają średnio ponad trzy bramki na mecz. To oznacza, że kibice na Stadionie Miejskim raczej nie powinni się nastawiać na nudne 0:0 po bezbarwnej grze. Ofensywny, atrakcyjny styl gry zawodników Marcina Kaczmarka może się podobać na każdym ekstraklasowym boisku. Piłkarze Wisły mają w tym sezonie jednak problem z utrzymaniem korzystnego wyniku. Często im się zdarza, że strzelając bramkę jako pierwsi, szybko tracą przewagę.

U siebie niepokonani

Śląsk na własnym boisku po dwóch remisach pozostaje niepokonany, ale też i bez zwycięstwa. Po pierwszą, domową wygraną w tym sezonie mogą poprowadzić „Wojskowych” Kamil Dankowski i Ostoja Stjepanović. Obaj w tym tygodniu otrzymali powołania do, kolejno, młodzieżowej kadry Polski i reprezentacji Macedonii. Obrońca i pomocnik będą chcieli pokazać swoim selekcjonerom, że postąpili słusznie i odwdzięczyć się za zaufanie dobrą grą w spotkaniu z Płockiem.

Trudny rywal

- Ze względu na sposób grania Wisły to starcie będzie dla nas bardzo trudne. To jest zdyscyplinowany zespół, silny kadrowo – zwłaszcza w pomocy i ataku – ale i obrońców ma solidnych. Ostatnie mecze pokazały, że wiedzą w co grają, o co i jak mają to robić. Mamy swój sposób, żeby pokonać Wisłę, chcemy to zrobić. Spotkają się zespoły o zbliżonym potencjale – w taki sposób podsumował rywala Mariusz Rumak. Kto z tych zespołów o zbliżonym potencjale okaże się lepszy? Odpowiedź w piątkowy wieczór.

Zgłoś uwagę