Śląsk kontra Lechia Gdańsk

W niedzielę 6 grudnia o godzinie 15.30 na Stadionie Energa w Gdańsku dojdzie do pojedynku sąsiadów z dołu ligowej tabeli, czyli Śląska i Lechii. To spotkanie będzie debiutem dla trenera Grzegorza Kowalskiego, który do końca roku poprowadzi wrocławian, zastępując Tadeusza Pawłowskiego. Pierwszy szkoleniowiec dostał od klubu urlop w związku z sytuacją rodzinną.

- Cztery ostatnie mecze traktujemy jak cztery finały. W każdym z ligowych spotkań do zdobycia są trzy punkty i chcemy po nie sięgnąć. A jakie były szanse, by je zdobyć ocenimy po meczu – stwierdził Kowalski zapytany o plany na końcówkę tego roku. Dodatkowo wypowiedział się o sytuacji drużyny – Naszą obecną formę trzeba opisać w opasłym kompendium. Ze sfery fizycznej już powoli wychodzimy, ale sytuacja uderza już w pewność 
siebie piłkarzy. Przekazujemy jednak zawodnikom, że wykonują taki zawód, że zarabiają tyle pieniędzy, że nie mają co liczyć na komfort.
 
W niedzielnym meczu na pewno nie zagrają kontuzjowani od dłuższego czasu Mateusz Machaj i Michał Bartkowiak. Niepewny jest występ kapitana Mariusza Pawełka, u którego po zderzeniu z napastnikiem Termaliki w środę zdiagnozowano lekkie wstrząśnienie mózgu. Spotkania Lechii i Śląska to zawsze wyjątkowe mecze dla kibiców obu drużyn, mocno ze sobą zaprzyjaźnionych. Jedno z niewielu spotkań, gdzie stadionowy podział na sektory gospodarzy i gości jest tylko umowny.
 
W pierwszym meczu tych zespołów w 4 kolejce na Stadionie Miejskim we Wrocławiu padł bezbramkowy remis.
Zgłoś uwagę