Śląsk gorszy od Turowa

W meczu 9 kolejki rundy zasadniczej, w poniedziałkowy wieczór, Tauron Basket Ligi Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85. Dla wrocławian była to już ósma porażka w bieżących rozgrywkach. 

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

    Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli drużynie Turowa Zgorzelec

    Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85

  • Koszykarze Śląska Wrocław ulegli na własnym parkiecie drużynie Turowa Zgorzelec 72 – 85


Mecz lepiej rozpoczęli goście wychodząc dosyć szybko na prowadzenie 8-2. Wrocławianie od pierwszych sekund byli nieskuteczni pod koszem rywali i często popełniali faule ofensywne i błędy kroków. Po stronie WKS-u aktywny był Kowalenko, który rzucał pierwsze punkty i notował zbiórki pod własnym koszem. Przy stanie 4 – 12 o pierwszy czas poprosił Emil Rajković. Macedoński szkoleniowiec wprowadził na plac Jarvisa Williamsa i Anthonego Smitha. Od tego momentu gra gospodarzy nieco się poprawiła. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 15- 21

Za sprawą duetu Williams – Smith na początku drugiej części gry koszykarze Śląska zredukowali w niecałą minutę stratę do dwóch punktów. Zawodnicy z Wrocławia zdecydowanie poprawili grę w obronie, przez co przyjezdni z Turowa już tak łatwo nie przedzierali się pod kosz. Błyszczał Jarvis Williams, po jego akcji dwa plus jeden na 5 minut przed końcem drugiej kwarty mieliśmy remis 25-25. Od tego momentu żadna z drużyn nie mogła uzyskać kilkupunktowej przewagi, wynik cały czas oscylował w granicach remisu. Turów często faulował, ale wrocławianie słabo egzekwowali rzuty wolne (tylko 3 celne na 8 prób). Mimo tego po pierwszej połowie Śląsk przegrywał tylko jednym punktem. Duża w tym zasługa Jarvisa Williamsa. Amerykanin sam rzucił w tym fragmencie gry 13 punktów.

Po przerwie Jarvis nie spuszczał z tonu, jego trzy punkty od razu po gwizdku rozpoczynającym trzecią kwartę wyprowadziły WKS na prowadzenie. Po 3 minutach gospodarze wygrywali już pięcioma punktami. To było najbardziej wyrównane 10 minut całego meczu. Koszykarze grali punkt za punkt. Przed decydującymi momentami licznik na tablicy świetlnej wskazywał wynik 54-55.

Niestety, decydujący wpływ na końcowy wynik spotkania miała fatalna w wykonaniu Śląska czwarta kwarta. Już po dwóch minutach Turów odskoczył na dystans dziewięciu oczek, by chwilę później zaliczyć serię 14 zdobytych punktów bez odpowiedzi Śląska. Aby wstrząsnąć zespołem trener Śląska zdecydował się wziąć przerwę na żądanie. Rajković wypuścił na boisko wszystkie swoich asy – Kowalenkę, Maddena i oczywiście pierwszą strzelbę – Jarvisa Williamsa. Niestety to Zgorzelec powiększał przewagę, na 6 minut przed końcem mieli aż 15 punktów więcej. Wrocławianie nie mieli pomysłu na rozgrywanie akcji – ani  Rashhed Madden ani Norbert Kulon nie potrafili w końcówce dokładnie dzielić się piłką. Nadal dobrze prezentował się Williams. Jednak Amerykaninowi, który w całym spotkaniu zaliczył „double-double” (23 punkty i 10 zbiórek)  zabrakło większego wsparcia w kolegach z drużyny. Turów pilnował przewagi i ostatecznie wygrał w stosunku 85 – 72.

Kolejny mecz Śląsk Wrocław rozegra w najbliższy piątek 11 Grudnia o godzinie 20.30. Przeciwnikiem będzie MKS Dąbrowa Górnicza.

Śląsk Wrocław - PGE Turów Zgorzelec 72:85 (15:21, 22:17, 17:17, 18:30)

Śląsk: Williams 23, Heath 11, Smith 11, Madden 9, Jankowski 9, Kowalenko 7, Stawiak 2, Jarmakowicz 2, N. Kulon 0, Chanas 0, Sutton0, M. Kulon 0


Turów: Dillon 26, Dylewicz 18, Tatum 13, Novak 9, Krestinin 8, Kostrzewski 7, Marek 2, Gospodarek 2, Karolak 0, Prostak 0.

Zgłoś uwagę