„Serpent & Fire”: płyta Giovanniego Antoniniego nagrana w NFM

Wspólnym mianownikiem dla arii, jakie zostały nagrane na płycie „Serpent & Fire” dla francuskiej wytówrni Alpha Classics są losy dwóch wielkich starożytnych królowych i fascynujących kobiet - pierwsza władczyni Kartaginy Dydony oraz Egiptu - Kleopatry. Partie wokalne śpiewa świetna sopranistka Anna Prohaska, a album jest koncepcyjnie dziełem włoskiego dyrygenta Giovanniego Antoniniego, szefa zespołu Il Giardino Armonico i dyrektora artystycznego Wratislavii Cantans. I został zarejestrowany w Narodowym Forum Muzyki. 


Historia płyty sięga września ubiegłego roku i jubileuszowej edycji festiwalu Wratislavia Cantans, w ramach której Giovanni Antonini poprowadził koncert „Dydona i Kleopatra” z Anną Prohaską właśnie i z Il Giardino Armonico.

To było jedno z największych wydarzeń 50. edycji, a lament Dydony z opery Henry'ego Purcella (zwłaszcza przejmujący finał z genialnie interpretowanymi słowami „Remember me, but ah! forget my fate”) przeszła, z pewnością, do historii festiwalu. Tymczasem na początku grudnia ubiegłego roku ci sami artyści przyjechali do Narodowego Forum Muzyki, by raz jeszcze wykonać ten repertuar, tym razem z myślą o albumie „Serpent & Fire”.

Dla tych, którzy w 2015 roku mogli być obecni w sali czerwonej NFM płyta będzie wspomnieniem tamtego wyjątkowego wieczoru, choć nie będzie w stanie go przyćmić (wykonanie na żywo miało bowiem temperaturę wrzenia). Dla melomanów z całego świata doskonałe nagranie stanie się na długi czas jednym z ulubionych w fonotece. Zwłaszcza że 70 minut muzyki to rewelacyjnie ułożony program w wykonaniu żywiołowo grającej orkiestry Il Giardino Armonico, a zwłaszcza robiącej ostatnio zasłużoną karierę Anny Prohaski, śpiewaczki obdarzonej nie tylko wokalnym, ale i aktorskim talentem, która w każdej z zaprezentowanych tu ról wypada nie tylko przekonująco, ale wręcz elektryzująco, by za chwilę zachwycić liryzmem.

Poznamy, obok dobrze znanego repertaru, jak opery „Dydona i Eneasz” Purcella, czy „Juliusz Cezar” Haendla także mniej powszechnie kojarzone utwory barokowych twórców, jak „Didona abbandonata”, czy „Antoniusz i Kleopatra” Johanna Adolpha Hassego, albo świetne, melodyjne arie Johanna Christopha Graupnera, czy Daniela da Catrovillariego. Zainteresowani tropieniem ciekawych postaci w historii powinni zwrócić uwagę także na Antonia Sartoria, niegdyś znaną i szanowaną postać muzycznego życia w Wenecji.

Pieczołowicie przygotowana płyta „Serpent  & Fire” jest ciekawa z wielu powodów, ale jednym z ważniejszych jest fakt, iż mamy niepowtarzalną szansę przysłuchać się temu, czym w XVII i XVIII wieku zachwycali się słuchacze w Europie i jak nośne okazały się postaci niezłomnych kobiet, które sprawowały władzę z odwagą i determinacją.

Zgłoś uwagę