„Season Magazyn” – najesz się także oczami!

Takie wgryzienie się w kulinarnia, jakie proponuje wrocławski „Season Magazyn”, smakuje bardzo specyficznie. Wyczuwa się również wyraźny aromat wysokiej klasy talentów, które to internetowe wydawnictwo wykreowały.  

  • Seazon Magazyn - W Bieli

    Seazon Magazyn - W Bieli


Magazyn kulinarny „Season” zadebiutował jako kwartalnik w kwietniu ubiegłego roku. Jeszcze jeden do kompletu wśród powodzi czasopism, blogów, programów tv o garach i gotowaniu – powiecie? Owszem, „Season Magazyn” podaje przepisy potraw i sposoby na ich przyrządzenie, nie zapomina także na przykład o… Dopieprzeniu – każdorazowo inną przyprawą. No i co w tym oryginalnego? Fotografie!

„Niesłodkie” obrazki o jedzeniu

Twórcy „Season” twierdzą, że fotografie są równie ważne, jak przepisy. A ja dodam – może nawet ważniejsze. Ponieważ są niezwykłe i przyznam, że patrzenie na nie sprawia mi największą przyjemność. Zapominam nawet o możliwości przetestowania przepisów, proponowanych przez autorów kwartalnika. A te mają przecież mocny atut – nie są skomplikowane.

Sekretarz redakcji „Season” Marta Klonowska-Procków zapewnia, że ta gastronomiczna prostota jest zamierzona, podobnie jak przełamanie konwencji na pokazywanie „pięknych” potraw, na widok których ślinianki nie mogą zaznać spokoju. – Niestraszna nam brzydota ani łamanie schematów w podejściu do kulinariów. Jesteśmy za promowaniem sezonowych, nieprzetworzonych produktów, które nie rujnują kieszeni. Ważna jest również funkcjonalność – mówi.

Sprawdzam, jak to działa, i sięgam po pierwszy z brzegu przepis:

„TRUSKAWKOWE MOJITO / truskawki umyte, bez szypułek / świeża mięta / sok z cytryny zamrożony w kostkach / woda gazowana schłodzona / cukier trzcinowy. Duuużą garść mięty porwij na strzępki, wrzuć do wysokich szklanek. Truskawki pokrój na mniejsze kawałki, a najlepiej rozgnieć, aby puściły sok (nie bój się ubrudzić i zrób to rękami). Przełóż owoce do szklanek z miętą, dorzuć kostki cytrynowego lodu, uzupełnij szklanki wodą. Jeśli chcesz możesz napój dosłodzić cukrem trzcinowym. Wymieszaj i pij póki zimne!”.

Chyba przemawia i rodzi pokusę, żeby spróbować. Ten przepis (pożeniony z odjechanymi zdjęciami!) pochodzi z numeru zerowego, któremu autorzy nadali „imię” W Płynie. Dwa następne wydania opatrzono tematami przewodnimi: W Ogniu i W Bieli.

Na luzie i dowcipnie…

…chyba tak powinno się podchodzić do kwestii jedzenia, żeby sprawiało nam przyjemność, nawet wówczas gdy jesteśmy uwiązani jakąś dietą dla zdrowia albo wyglądu – lub dla jednego i drugiego. „Season” pokazuje kreatywnie dowcipne oblicze w nazewnictwie swoich działów. Bezapelacyjnie przoduje Dopieprz! Jest w każdym wydaniu (reszta działów bywa ruchoma, w zależności od tego, na czym autorzy chcą skupić uwagę czytelników-smakoszy) i prezentuje przyprawy – były mięta, kminek, czarnuszka...

W Do Lat 18 przepis na miarę własnych możliwości znajdzie każdy „małolat” sztuki kulinarnej, czyli osoby mające w gotowaniu niewielkie doświadczenie. Dział Do Pracy podpowie, co zapakować na przerwę śniadaniową… może w starej drukarni? Śniadanka, coś na ząb albo przysmaczek z afrodyzjakiem znajdziemy… no oczywiście w Do Łóżka. Do Stołu zasiądziemy zaś przy większym posiłku, choćby w czasie obiadu, a Do Kosza wrzucimy to, co nada się na pikinikową zieloną trawkę albo jako podróżny prowiant. Pomysłowe wielce jest Do Danie – czyli potrawy, które można potraktować jako przystawkę albo mały deser. W Do Ciała natomiast podpatrzymy kosmetyki, dające się przyrządzić we własnej kuchni – na przykład aromatyczny peeling cytrynowy z miętą.

Kto to wszystko upichcił?

Pomysł na „Season Magazyn” miały Małgorzata Kujda i Martyna Peisert. Pierwsza z pań została jego redaktor naczelną. Pochodzi z Kłodzka, ale na miejsce do życia wybrała Wrocław. Ukończyła fotografię mody w London Collage of Fashion i kierunek design w duńskiej Vallekilde Højskole. Z aparatem fotograficznym praktycznie się nie rozstaje, a jej zdjęcia trafiają na rozmaite wystawy zbiorowe i indywidualne czy do wydawnictw kulinarnych – np. do najnowszej książki Piotra Kucharskiego, z którym współpracuje od lat.

Wrocławianka Martyna Peisert zajmuje się stylizacją potraw, jest autorką przepisów i to jej wyobraźnia podpowiada, jaki motyw kulinarny znajdzie się w kolejnym wydaniu „Season”.  

Wspomniana sekretarz redakcji – Marta Klonowska-Procków – „wrocławska” od 20 lat. Kulturoznawca, menedżer projektów kulturalnych – kiedyś związana m.in. z Centrum Sztuki WRO i Centrum Kultury Agora. Prowadzi sklep z retro-designem Nihil Novi, a w „Season” trzyma organizacyjnie zespół w ryzach i czuwa nad działem Nic Nowego.

Wrocławianin Jacek Chamot studiował w łodzkiej Filmówce, więc jego filmy do „Season Magazyn” na pewno mają profesjonalny sznyt (obejrzyjcie!). Związany jest także z wrocławską firmą Spectribe, m.in. realizującą trailery i relacje z przedsięwzięć teatralnych.

Kris Biszta – także z Wrocławia – testuje oprogramowanie i przepisy „Season”, fotografuje i czuwa, żeby magazynowi nic „nie dolegało” w internecie. Lubi spojrzeć na świat z góry, więc zabrał się za paralotniarstwo, i pograć na bębnach, dlatego „robi za” perkusistę w zespołach Chałos i Kilo Lader.

Grafik, autor ilustracji działu Dopieprz – to Tomek Wagel, jedyny złotoryjanin w redakcyjnym towarzystwie, ale i on osiadł na stałe we Wrocławiu. Pasja rysownika ogarnęła go w dzieciństwie, gdy w jego ręce trafił komiks Funky Koval. Miał być architektem, ale wybrał większą twórczą swobodę.

Łukasz Wasyliszyn – jedzeniowy aktywista, popularyzator spontanicznych akcji kulinarnych. Jako jeden z duetu jedzeniadorzeczy.pl bada kulinarną historię Wrocławia, wznieca stare smaki i dyskusję o nowych. Związany m.in. z wrocławską edycją Restaurant Day.

Pochodząca z Jelcza-Laskowic Lila Wesołowska (obecnie rezyduje w Wielkiej Brytanii) to wielka fanka fotografii analogowej i zdeklarowana weganka. To jej dziełem jest w „Season” dział Do Ciała.

Weronika Burszta to prawdopodobniej najmłodszy wrocławski cukiernik, wprawiona w organizowaniu słodkich cateringów, a na dodatek obdarzona talentem wokalnym.

Z wykształcenia średniego – plastyk, z wyższego – etnolog, a z zawodu – grafik komputerowy – to „CV” Anny Iwaniuk. A jej pasje? Oczywiście fotografia i gotowanie!

Całemu zespołowi redakcyjnemu „Season Magazyn” można „spojrzeć w oczy” w tym oto menu, w numerze W Ogniu.

Z daleka od komercji

W „Season Magazyn” nie ma reklam czy sponsorowanych artykułów. Producentów – jak mówią „dóbr okołostołowych” promuje się w magazynie nieodpłatnie. Tak jak w przypadku Conceptrelaxu (stolarnia w Pielgrzymce k. Złotoryi, gdzie produkują meble w krótkich seriach z materiałów pozyskanych w okolicznych lasach czy rzekach) – w dziale Do Stołu czy krzeszowskiej Wańczykówki, skąd pochodzą wyśmienite wyroby serowarskie – w dziale Do Pracy. 

Magazyn „czeka” w internecie, gotowy do ściągnięcia, razem z klipami promującymi, z muzyką portugalskiego wokalisty związanego z Wrocławiem – Joao De Sousa oraz producenta i muzyka C.H. Districta.

Marta Klonowska-Procków mówi, że redakcji magazynu marzy się jego wersja papierowa, ale wie, że takie przedsięwzięcie wymaga nie lada zabiegów, a także sprzyjających okoliczności, które pozwoliłyby autorom pracować z pełną swobodą. Na razie więc zachęcam do kliknięcia w www.seasonmagazyn.pl – gdzie wszystko, co tu napisaliśmy, można przebadać samodzielnie. Wzrokowo i organoleptycznie. Smacznych wrażeń!

 

Zgłoś uwagę