Rzuć palenie w pracy

Według badań 68 proc. palących pracowników korporacji chce w najbliższym czasie rozstać się z nałogiem. Tylko nie wie jak to zrobić.


Palenie zabiera pracownikowi średnio 40 min. z ośmiogodzinnego dnia pracy. W ciągu roku oznacza to ok. 20 dni roboczych „puszczonych z dymem”. Zatrudnienie jednego palacza to zatem dodatkowy koszt dla pracodawcy, sięgający kilku tysięcy złotych rocznie. Koszty te związane są z absencją w pracy, nakładami na opiekę medyczną oraz spadkiem wydajności  - palący gorzej się koncentrują, są bardziej nerwowi, mniej zdyscyplinowani.

Taką sytuację wykazały badania, przeprowadzone wśród pracowników biurowych. Były one wyjściem do zorganizowania akcji „Firma bez dymu”, która się właśnie rozpoczęła. Jest ona skierowana do pracodawców z całej Polski i ma na celu dostarczenie im skutecznych narzędzi w walce z nikotynizmem w miejscu pracy.

Większość nie chce już palić

Problem palenia papierosów w miejscu pracy był dotychczas bardzo często bagatelizowany przez polskich pracodawców, którzy wychodzili z założenia, że pracownicy palą, bo lubią i chcą. Tymczasem według badań przeprowadzonych w lipcu tego roku przez Klinikę i Ośrodek Badań nad Nikotynizmem Free Forever, 57 proc. ankietowanych palących pracowników korporacji uważa nikotynę za narkotyk.  Z kolei 68 proc. deklaruje, że chciałoby rzucić palenie w najbliższej przyszłości, lecz czuje bezradność wobec nałogu, a kolejne 20 proc. badanych uważa, że kiedyś rzuci.

Łącznie aż 88 proc. uzależnionych od papierosów pracowników nie wiąże swojej przyszłości z nałogiem. Wszyscy jednak palą, bo muszą, a nie dlatego, że chcą. Aż 70 proc. skorzystałoby z pomocy pracodawcy i wzięło udział w grupowych terapiach antynikotynowych organizowanych w miejscu pracy, gdyby tylko mieli taką możliwość.

Większość z palaczy rozpoczęło palenie w młodości, w okresie nastoletniego buntu nie zdając sobie sprawy z konsekwencji jakie niesie za sobą palenie. Dziś tej decyzji żałują, wielokrotnie podejmując próby rozstania z nałogiem.

Niełatwy przeciwnik

- Nikotyna to silnie uzależniający psychicznie i fizycznie narkotyk oraz silna neurotoksyna, dodawana np. do środków owadobójczych – mówi Piotr Jagiełło, instruktor terapii uzależnień. - Jedynie 57 proc. ogółu badanych przez nas pracowników jest tego świadoma. Od lat prowadzone przez naukowców badania wskazują jednoznacznie, że uzależnienie od nikotyny to nie tylko destrukcja płuc, ale również psychiki. Palenie upośledza zdolności intelektualne palacza i wpływa na zaburzenia koncentracji, co jest nie bez znaczenia w przypadku pracowników umysłowych.

Jedynie 12 proc. badanych palaczy twierdzi ze chce palić i nie planuje rzucania w ogóle.Natomiast każdy z badanych deklarujacych chęć rozstania z nałogiem tytoniowym taką próbę podejmował już kilkukrotnie. Niestety nieskutecznie.

- Usiłując rzucić palenie siłą woli, stosując leki lub nikotynową terapię zastępczą palacze nie rozwiązywali tkwiącego w ich głowie problemu – uważa Dorota Mierzejewska, terapeutka uzależnienia nikotynowego. - Nałóg nikotynowy to w 90 proc. problem mentalny, a tylko w niewielkim stopniu fizjologiczny. Żeby wyjść z tytoniowego potrzasku, trzeba wiedzieć jak to zrobić. Skuteczny sposób musi opierać się o pracę z psychologiem, bo warunkiem sukcesu na trwałe rozstanie się z nałogiem jest poznanie podświadomych mechanizmów rządzących uzależnieniem. Inaczej po każdej próbie rzucenia palenia, papieros prędzej czy później wróci jak bumerang.  

W grupie łatwiej

Badania europejskich ośrodków naukowych jednoznacznie potwierdzają iż najbardziej efektywnym sposobem w walce z uzależnieniem od nikotyny osiągającym blisko 60 proc. skuteczność są grupowe terapie antynikotynowe metodą behawioralno-poznawczą organizowane w środowisku pracowniczym. Deklaracja złożona przed współpracownikami jest dużo bardziej wiążąca niż złożona po cichu przed samym sobą.

Chęć udziału w terapii antynikotynowej, organizowanej i finansowanej przez swojego pracodawcę zadeklarowało aż 56 proc. ogółu badanych i aż 70 proc. tych palaczy, którzy uważają, że nikotyna to narkotyk.

- Walka z nałogiem w biurze to dla wielu palaczy jedyna szansa na osiągnięcie sukcesu i skuteczne rozstanie z nałogiem nikotynowym – mówi Michał Lach, inicjator projektu „Firma bez dymu”. -Większość palących pracowników chce przestać palić, a odpowiedzialny pracodawca powinien im w tym pomóc. W ramach projektu „Firma bez dymu” przygotowaliśmy dla pracodawców narzędzia, które ułatwią im to zadanie.

Organizatorem akcji „Firma bez dymu” jest  Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego, Stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny oraz Klinika i Ośrodek Badań nad Nikotynizmem.   

Katarzyna Kunka

Zgłoś uwagę