Rozmawialiśmy o transporcie

Miejscy urzędnicy, przedstawiciele rad osiedli, naukowcy i aktywiści spotkali się, żeby przedyskutować w mniejszej, roboczej grupie temat "Jak rozmawiać o transporcie". Uczestników przywitał prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, który zapowiedział budowę trasy tramwajowej na Nowy Dwór. 


Wstęp do dyskusji wygłosił Zbigniew Komar, zastępca dyrektora w Departamencie Infrastruktury i Gospodarki. Przedstawił trzy najważniejsze zagadnienia i tezy związane z komunikowaniem się z mieszkańcami w dziedzinie transportu. Powiedział również o dylematach i problemach z tym związanymi.
Następnie Marek Żabiński z Biura Rozwoju Wrocławia wyliczył wszystkie formy konsultacji i rozmów, w których obecnie mieszkańcy mogą brać udział. Mówił o Polityce Mobilności, konsultacjach związanych ze Studium Uwarunkowań Rozwoju Wrocławia i Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego.

Wojciech Kurzyjamski z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia zachęcał do korzystania z doświadczeń Warszawy. - Tam można znaleźć bardzo dobry pakiet startowy, jak powinny wyglądać proces konsultacji społecznych. Muszą one dawać szansę udziału jak największej grupie ludzi – podkreślał.  - We Wrocławiu brakuje takiej platformy konsultacyjnej jak ma Warszawa – dodaje.  

Wszyscy uczestnicy zgodzili się również z tezą, że najważniejsze jest, aby na początku konsultacji określić warunki ramowe, co jest możliwe do zmiany, a co nie.

Michał Garstka, sekretarz Rady Osiedla Muchobór Wielki mówił, że już przy uchwalaniu studium czy MPZP potrzebne są lokalne spotkania, organizowane w godzinach dających szansę na dotarcie jak największej liczbie zainteresowanych mieszkańców. Rozwiązaniem może być jedno spotkanie rano, drugie późnym popołudniem – podkreślał.

Doktor Igor Gisterek z Politechniki Wrocławskiej zaznaczył, że w procesie konsultacji wszyscy powinni mieć szansę zabrania głosu. Warto wdrażać rozwiązania testowe: jeżeli się przyjmą to je zachowywać, a jeżeli nie - to z nich zrezygnować. Oczywiście nie jest to recepta na wszystkie problemy.

Marek Szempliński z Wrocławskich Inwestycji zabrał głos jako przedstawiciel inwestora wielu miejskich inwestycji. - To nie jest tak, że nie rozmawiamy. Mimo, że jesteśmy już na etapie realizacji gotowych projektów to zawsze rozmawiamy, tłumaczymy. Jeżeli możemy coś zmienić, to robimy to.

Bartek Świerczewski z Biura Rady Miejskiej, który jest odpowiedzialny m.in. za Wrocławski Budżet Obywatelski podkreślał, że miasto musi wygospodarować przestrzeń, w której mieszkańcy będą mogli zapoznać się z materiałami. Sam portal nie wystarczy, bo wtedy docieramy jedynie do grupy, która dobrze radzi sobie z internetem. A co z ludźmi wykluczonymi cyfrowo? Jak dotrzeć do mieszkańców? Niestety nie wszędzie rady osiedla działają aktywnie. Potrzebny jest lokalny partner, który pomoże dotrzeć do mieszkańców z informacją o konsultacjach. W momencie, gdy nie mamy mocnego partnera lokalnego, jest to trudne.

Patryk Wrona, miłośnik komunikacji miejskiej i członek Inicjatywy Obywatelskiej Referendum Wrocław pytał natomiast o aktywizację   studentów. Teraz na zajęciach zajmują się teoretycznymi problemami, dlatego może warto dać im do rozwiązania problemy trapiące Wrocław? Warto też wskrzesić funkcjonalność z nieistniejącego już portalu zbiletemtaniej.pl - chodzi o możliwość zadania pytania o transport publiczny, gdzie każde pytanie i odpowiedź byłyby widoczne publicznie.

Bartek Świerczewski wyjaśnił, że angażowanie studentów w rozwiązywanie problemów miejskich już się dzieje. Obecnie drugie warsztaty w ramach konsultacji społecznych w sprawie kamienicy Wyspa Słodowa 7 organizuje Koło Naukowe Humanizacji Środowiska Miejskiego z Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej. Co do aktywizacji jeszcze młodszych osób świetnym przykładem były laboratoria obywatelskie w ramach tego rocznego WBO. Makiety na spotkania były przygotowywane przez uczniów podstawówek.
Igor Gisterek dodawał, że ciekawym sposobem zaangażowania studentów mogłoby być stworzenie banku problemów do rozwiązania. Byłaby to świetna baza tematów na prace dyplomowe. Oczywiście na rozwiązania trzeba byłoby poczekać pewien okres.

Tomasz Owczarek, działacz społeczny i były kandydat na prezydenta Wrocławia podpowiadał jak dotrzeć do większej liczby mieszkańców. Mówił m.in. o ogłoszeniach w tramwajach i autobusach, plakatach na drzwiach, czy grafikach na ekranach multimedialnych.

Przedstawiciel Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia przywołał przykład Łodzi, gdzie dotarcie do ludzi odbywa się przez spotkania w szkołach, czy radach osiedli. W Warszawie w bardziej uczęszczanych miejscach miasta stawiane są namioty konsultacyjne, które cieszą się dużym zainteresowaniem

Małgorzata Konieczna z Rady Osiedla Jagodno opowiadała jak w praktyce wygląda docieranie z informacją do mieszkańców osiedla. - Na Jagodnie mamy duży problem z dotarciem z informacją do ludzi. Gdy np. WIM prosi nas o skonsultowanie jakieś decyzji to na spotkaniu jest bardzo niska frekwencja. Jednak gdy zmiany są wprowadzane wtedy od razu pojawiają się głosy krytyki.

Spotkanie zakończyło się zebraniem wszystkich uwag, sugestii i dobrych praktyk w dziedzinie komunikowania się z mieszkańcami.

Zgłoś uwagę