O WBO na 6 dni przed końcem pierwszego etapu

Czyli dobrze jest czy źle?

Na sześć dni do końca terminu (5 marca) składania projektów przez mieszkańców wpłynęło ponad 100 projektów na łączną sumę około 30 mln PLN. Ok. 70 z nich złożono w formie elektronicznej a ok. 30 w formie papierowej.

Bardziej i mniej aktywne osiedla

Z terenu 10 osiedli nie złożono dotychczas ani jednego projektu. Są to Bieńkowice, Jarzmanowo-Jarnołtów-Strachowice-Osiniec, Kleczków, Kowale, Księże, Muchobór Mały, Oporów, Pracze Odrzańskie, Sołtysowice i Wojszyce. Z terenu 24 osiedli wpłynęło do biura Rady Miejskiej do tej pory po jednym, dwóch projektach. Ale są i takie osiedla, z których mieszkańcy złożyli po sześć, a nawet osiem projektów. Do tych liderów należą Leśnica, Gaj, Muchobór Wielki, Powstańców Śląskich, Huby.

Podobnie, jak w zeszłym roku, bardzo mało jest jak na razie tak zwanych projektów ogólnomiejskich. Aktualnie są tylko dwa takie. Lista zgłoszonych projektów jest aktualizowana codziennie (w dni pracujące) na stronie http://www.wroclaw.pl/budzet-obywatelski-wroclaw-projekty

100 projektów to dużo to, czy mało?

Wrocławianie na składanie projektów do WBO czas mają do 5 marca (od 13 stycznia). Mogą to zatem robić przez 52 dni. Łódź dała na to w minionym roku 62 dni, w Poznaniu robiono to przez 35 dni, a Warszawa planowała dni 49, ale w ostatnich dniach przedłużono wcześniej ustalony termin. Co ciekawe, tylko Warszawa wybija się na tle innych miast z liczba ponad 600 złożonych projektów na dwa tygodnie przez zakończeniem etapu ich zbierania. W pozostałych miastach istny potop składanych wniosków miał miejsce dopiero na 2-3 dni przed końcem terminu. W realizowanym we Wrocławiu w 2013 roku pilotażu 4 dni przed końcem mieliśmy 16 złożonych projektów. Liczba ta wzrosła ostatecznie do ponad 240. W łodzi na 7 dni przed końcem projektów było około 100. Na finale pojawiło się ich ok. 900. Jaka zatem liczbę osiągniemy we Wrocławiu na finale?

Porównywać czy nie

Czy jednak te liczby są naprawdę najważniejsze i porównywalne? Raczej nie. Pomijając oczywisty fakt, ze miasto miastu nierówne i co za tym idzie poziom inwestycji, realizacji mniejszych i większych projektów w każdym mieście jest inny. Dodatkowo w wymienionych wcześniej miastach, w ramach budżetu partycypacyjnego, można składać również projekty miękkie. We Wrocławiu nie, ponieważ na tego typu zadania przeznacza się w naszym mieście kilkadziesiąt milionów corocznie [w roku 2014 jest to ponad 58 mln]. Za te pieniądze organizacje pozarządowe realizują wiele zadań i pomysłów z zakresu sportu, kultury czy pomocy społecznej. Dodatkowo w ramach ESK2016 planuje się uruchomienie dodatkowego budżetu na wydarzenia kulturalne. Wrocławski Budżet Obywatelski to wyłącznie projekty inwestycyjne.

Co jest zatem wyznacznikiem powodzenia tego projektu? To jest projekt długofalowy, którego skutki będą odczuwalne dopiero po kilku latach jego prowadzenia. Przykłady z innych miast, jak np. Kolonii pokazują, że w miarę kolejnych lat realizacji budżetu partycypacyjnego spada ilość zgłaszanych projektów, nieco spada ilość osób biorących udział w ich wyborze, ale za to rośnie aktywność mieszkańców przejawiająca się na innych polach funkcjonowania miasta. I to jest właśnie to, na czym nam zależy najbardziej.

Bartek Świerczewski, Biuro Rady Miejskiej