Wszystkich rowerzystów zachęcamy do odwiedzania nowej zakładki w dziale wrocławianie, która będzie dedykowana właśnie użytkownikom jednośladów. Będziemy tutaj publikować artykuły z cyklu "Rowerowe mity", których autorką jest Agnieszka Matuszczyk.
Wiemy, że Wrocław nie jest jeszcze idealnym miastem dla rowerzystów. Wiemy to, bo sami po nim jeździmy. Zgadzamy się z wieloma uwagami zgłaszanymi przez cyklistów. Opracowujemy ich realizację, jednak przykładowa budowa drogi rowerowej, to proces wymagający czasu i przygotowania. Mimo wszystkich niedoskonałości korzystamy z roweru zamiast narzekać na niesprzyjającą infrastrukturę czy pogodę. Wierzymy, że tylko tak, przez doświadczenia właśnie, jesteśmy w stanie znaleźć najlepsze i możliwe rozwiązania. Zamiast narzekać- mierzymy się z rzeczywistością i wymyślamy jak ją ulepszyć. Mamy 150 km dróg rowerowych w naszym mieście - każdy znajdzie kawałek, żeby wykorzystać go na dojazd. Mamy 700 stojaków – każdy znajdzie miejsce, by przypiąć swój jednoślad wygodniej i bezpieczniej niż do lampy czy drzewa. Mamy system Bike and Ride – każdy mieszkaniec obrzeży miasta, mający do pokonania naprawdę odległą trasę, może podjechać rowerem do pętli komunikacji miejskiej, na zadaszonym parkingu zostawić swój pojazd, a następnie przesiąść się na tramwaj czy autobus. Każdy, kto tylko zechce. Chcemy pokazać, że zamiast czekać na warunki idealne, cieszymy się tym co mamy. Wierzymy, że jest nas – optymistów - więcej. Z pomocą rowerzystów z Wrocławia obalamy mity, które są rzekomą przeszkodą do jazdy rowerem. Tym samym chcemy zwiększać świadomość społeczną Wrocławian odnośnie poruszania się po mieście jednośladem i zmniejszać liczbę potencjalnych problemów. Część z nich bowiem nie zależy od stanu dróg, czy kultury kierowców, ale stereotypów, których się trzymamy. Prezentujemy tutaj wymówki, które padają najczęściej jako argument na „nie” dla roweru. Razem z nimi przedstawiamy kilka postaci, które w tych rzekomych przeszkodach nie widzą problemu. Niech ich opowieści i postawy będą pozytywnym przykładem oraz zachętą do samodzielnego przełamania się i wypróbowania dwóch kółek. Nie trzeba wierzyć na słowo, można przekonać się samemu. Bohaterów naszego reportażu przeważnie spotykaliśmy na drogach rowerowych. W rozmowach z nami dzielili się swoimi doświadczeniami, pomysłami, a przede wszystkim sobą: opowiadali o swojej codzienności, co wnosi do niej rower i jak potrafi poprawić samopoczucie. Miło nam, że Wrocław ma tak otwartych mieszkańców. Uśmiechnięci rowerzyści to nasze cenne mobilne wizytówki miasta. Mity:
Nie jeżdżę rowerem do pracy, bo... wrocławskie firmy nie dbają o pracowników-cyklistów
Nie jeżdżę na rowerze bo... podczas trudnych warunków pogodowych jest to niemożliwe.
Nie jeżdżę na rowerze, bo... to zbyt niebezpieczne. Nie jeżdżę na rowerze, bo... mam już swoje lata i nie mogę pochwalić się kondycją sportowca. Nie jeżdżę na rowerze, bo... nie przewiozę na nim cięższych zakupów ani bagażu
|