Jakie
były losy trzech młodych mężczyzn, których szkielety odkryli archeolodzy
na wrocławskim Jagodnie? Skąd do nas przybyli, w jakich warunkach żyli i w jaki
sposób zginęli? Odpowiedzi na te pytania szukają archeolodzy i naukowcy z Akademii
Medycznej. Ludzkie szczątki pochodzą z dwóch kurhanów neolitycznych.
Archeolodzy natrafili
na znalezisko podczas prac związanych z budową kanalizacji w ramach projektu "Poprawa jakości wody we Wrocławiu".
Dwa szkielety znaleziono w osobnych grobach w jednym
kurhanie. Wstępne badania pozwalały przypuszczać, że jest to mężczyzna i
kobieta. Dlatego nadano im imiona Romeo i Julia. Po całkowitym odsłonięciu
szkieletów okazało się że dodane
im wyposażenie związane jest z kulturą ceramiki sznurowej. Zwyczajowo
społeczność ta chowała zmarłych pojedynczo. Mężczyzn na prawym, a kobiety na
lewym boku. Niedawno przeprowadzone badania DNA jednoznacznie potwierdziły, że
są to szkielety... młodych mężczyzn. I tak Julia stała się Julianem. Niebawem
razem z Romeo polecą na badania do Szwecji. Dołączą do grupy trzystu innych
szkieletów neolitycznych objętych programem badawczym realizowanym przez kraje
skandynawskie. - To pozwoli nam uzyskać informacje skąd pochodzili, jak się
przemieszczali, czym się odżywiali - informuje Andrzej Dwojak, który prowadził
prace archeologiczne na Jagodnie.
fot. Andrzej Dwojak
Tymczasem
na Akademii Medycznej trwa rekonstrukcja czaszki Juliana. Podjął się jej
profesor Zbigniew Rajchel, specjalista z dziedziny anatomii. Ten sam, który
wymodelował twarz błogosławionego Czesława, patrona Wrocławia. Być może wykona
też rekonstrukcję twarzy Juliana. Choć nie będzie to zadanie łatwe, ze względu
na duże ubytki czaszki. Romeo na odzyskanie twarzy szans nie ma, bo brakuje mu
ponad połowy czaszki.
Naukowcy
dociekali przyczyny śmierci Juliana. - Uszkodzenia czaszki wskazywały,
że mógł zginąć w trakcie walki - mówi
Andrzej Dwojak. Dodaje, że szkielet z takimi obrażeniami to rzadkość wśród
wykopalisk tej kultury na terenie naszego kraju. Specjaliści z AM potwierdzili,
że rana mogła powstać od toporka, takiego jaki archeolodzy znaleźli podczas
eksploracji cmentarzyska. Może zabójcą był Romeo i dlatego pochowano ich w
jednym kurhanie?
W
obrębie cmentarzyska, oprócz wspomnianego toporka kamiennego
wykonanego
z serpentynitu pochodzącego z Masywu Ślęży, znaleziono fragmenty ceramiki,
wióry krzemienne oraz zdobioną szpilę wykonaną najprawdopodobniej z kości
konia.
W drugim z odkrytych kurhanów pochowano jednego mężczyznę,
którego złożono
w skrzyni z drewnianych bali. Archeolodzy nadali mu imię Tybalt. Ta
pieczołowitość pochówku nie wyszła mu na dobre. Stała, wysoka wilgotność
panująca w skrzyni spowodowała, że szkielet uległ prawie całkowitej destrukcji.

W obrębie kurhanów znaleziono zdobioną szpilę wykonaną najprawdopodobniej z kości konia (A), wióry krzemienne (B i D) oraz toporek kamienny (C).
|
Projekt "Poprawa jakości wody we Wrocławiu" w liczbach:
Wartość projektu: 779,4 mln zł
w tym dofinansowanie z Funduszu Spójności:239,2 mln zł
W ramach projektu wybudowano i zmodernizowano:
- 150 km kanalizacji sanitarnej z kolektorami
- 76 km kanalizacji deszczowej
- zmodernizowano Zakład Uzdatniania Wody „Na Grobli”
Osiedla objęte projektem: Stabłowice, Złotniki, Muchobór Wielki, Oporów, Klecina, Krzyki Południe, Partynice, Ołtaszyn, Wojszyce, Jagodno i Brochów.
|