| strona główna | mapa serwisu | personalizuj | proces tłumaczenia przez Google Translate...
![]() |
aktualności |
Emocje można wyrazić na wiele sposobów - słowami, muzyką lub gestem. Realizatorzy najnowszej produkcji baletowej w Operze Wrocławskiej „Romeo i Julia”, której premiera miała miejsce 18 grudnia 2010 udowadniają, że istnieje jeszcze jeden sposób - taniec. I jest on równie sugestywny jak wyżej wymienione.
Sztuka jest połączeniem klasycznego baletu z tańcem nowoczesnym. W choreografii do „Romea i Julii” Jerzy Makarowski położył szczególny nacisk na wyrażanie emocji, by osiągnąć efekt napięcia i niepokoju, towarzyszącemu bohaterom od początku do samego końca. Jak mówi, inspirował się bardziej szekspirowskim dziełem niż inscenizacją baletu Prokofiewa. Bohaterowie są zatem targani namiętnościami, a jednocześnie bezwiednie podążają za swoim losem, którego uosobieniem stało się Fatum. Ta nowa postać przejęła rolę ojca Laurenta z większości wersji „Romea i Julii”, kapłana udzielającego ślubu zakochanym i przyjaciela rodziny Capulettich. Niezapomnianą kreacje Fatum stworzył długowłosy i blady niczym albinos Genadii Rybalchenko.
fot. Marek Grotowski To wszystko zostało osiągnięte współczesnymi środkami i dzięki naturalnemu ruchowi tancerzy, bez ozdobników, ani nawet strojów z epoki, czy typowej dla sztuki sceny balkonowej. Minimalizm i nasycenie emocjami – to esencja najnowszej produkcji Opery Wrocławskiej, powstałej przy współpracy z Teatrem Wielkim w Łodzi. Pozycja obowiązkowa dla miłośników gatunku. KR
|
| Wrocław.pl (c) 2010 | powered by CMSMirage |
|
Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
|

