Rodzice obawiają się powrotu śmieciowego jedzenia do szkół i przedszkoli

Rodzice z Wrocławia obawiają się, że do szkolnych sklepików i stołówek powróci śmieciowe jedzenie, co ma związek ze zmianami w tzw. rozporządzeniu sklepikowym, nad którym pracuje Ministerstwo Zdrowia. Resort chce złagodzić przepisy dotyczące sprzedaży produktów w sklepikach szkolnych. Wspólnie z miastem rodzice wysłali szereg uwag i propozycji zmian do nowego projektu.

  • W Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 13 na pl. Muzealnym dzieci jedzą zdrowo: w kuchni używa się mało soli i bardzo mało cukru

  • Joanna Nyczak z UM (z prawej), szefowa zespołu ds. promocji zdrowego żywienia i aktywności fizycznej dzieci i młodzieży wspiera starania rodziców


Zdaniem rodziców z grupy „Zdrowe żywienie małych wrocławian”, którzy od lat walczą o poprawę jakości jedzenia w placówkach szkolnych, zmiany w rozporządzeniu pozwolą na sprzedaż w sklepikach m.in. słodkich bułek, przesłodzonych jogurtów (7,5 łyżeczek cukru na 250 ml jogurtu) i milkshake'ów zagęszczanych karagenem (to rakotwórcza substancja zagęszczająca), kiepskiej jakości wędlin, zup w proszku czy gum do żucia słodzonych rakotwórczymi słodzikami. 

W projekcie rozporządzenia możemy wprost przeczytać, że głównym celem proponowanych rozwiązań jest poszerzenie oferty żywieniowej sklepików szkolnych. Wrocławscy rodzice nie zgadzają się na to. – Udało się wdrożyć uchwałę podpisaną przez prezydenta Rafała Dutkiewicza, która rzeczywiście wprowadza zdrowe produkty do diety i zabrania używania niektórych niezdrowych składników, a teraz to wszystko może zostać zaprzepaszczone – obawia się Emilia Chmura z grupy „Zdrowe żywienie małych wrocławian”.  

– Wiadomo, że jeżeli coś nie jest zabronione, to będzie dozwolone, a tego nie chcemy. Najważniejsze jest zdrowie naszych dzieci – przekonuje Emilia Chmura. Rodziców niepokoi także to, że w projekcie rozporządzenia nie ma podanych minimalnych ilości spożycia owoców i warzyw w szkołach i przedszkolach. – Nawet w rozporządzeniu dotyczącym wyżywienia więźniów w zakładach karnych są określone dzienne porcje warzyw i owoców – zauważa z kolei Karolina Serafin również z grupy „Zdrowe żywienie małych wrocławian”. Nowy projekt zostawia też zbyt duże pole do interpretacji intendentom szkolnym, odpowiedzialnym za zakupy produktów do stołówek.

O tym wszystkim napisali rodzice do Ministerstwa Zdrowia. Wspólną opinię wystosował do niego zespół ds.promocji zdrowego żywienia i aktywności fizycznej dzieci i młodzieży, działający przy Urzędzie Miejskim Wrocławia. Zawarto w nim uwagi do nowego projektu rozporządzenia, ale też propozycje zmian do obecnie obowiązującego. Pismo kończy się apelem o uwzględnienie przedstawionych uwag. 

Pismo do Ministerstwa Zdrowia – plik w docx.

Wrocław jakiś czas temu stworzył swoją „księgę zdrowego żywienia”. Specjaliści ds. żywienia zatrudnieni przez magistrat wraz z rodzicami opracowali wskazówki dotyczące przygotowania jadłospisów w stołówkach czy menu dla firm cateringowych. Tak więc, jadłospisy w szkołach i przedszkolach są przygotowywane z uwzględnieniem m.in. produktów sezonowych. Jadłospisy zatwierdza dietetyk. 

Rozporządzenie jeszcze nie weszło w życie, trwają konsultacje w tej sprawie.

Zgłoś uwagę