Już w najbliższy czwartek, 7 października, w Operze Wrocławskiej będzie można obejrzeć spektakl "Raj utracony" Krzysztofa Pendereckiego. Będzie to jedyna inscenizacja tej sztuki w sezonie 2010/2011. Spektakl zostanie wystawiony w ramach II Festiwalu Opery Współczesnej.
projekt plakatu: Wojciech Siudmak
recenzja:
Jak określić klasykę w operze..? Czy jej miarą są ramy czasowe powstania, inspiracje kompozytora, a może wykorzystana muzyka lub klasyczna choreografia? Powyższe składowe są pojęciem względnym, zwłaszcza kiedy oglądamy „Raj utracony” Krzysztofa Pendereckiego, wystawiany w Operze Wrocławskiej od 2008 roku.
To niesamowite przedstawienie biblijnej historii, przy realizacji którego ogromną rolę odgrywa światło i cień. Dokładnie tak, jak na początku świata. Wyraźnie zostało określone dobro i zło. Nawet sama sztuka jest podzielona na dwa akty.
fot. Marek Grotowski
Połączenie minimalizmu dekoracji z monumentalną choreografią i dźwiękiem robi piorunujące wrażenie. Potęga sztuki i piękna skoncentrowanego na scenie jest wręcz namacalna, a widzowie obserwują w napięciu narodziny ludzkości i jej upadek. Przesłanie jest jasne i wyraźne, na scenie rozgrywa się dramat ludzkości.
W osłupienie wprawiają umiejętności ludzkiego ciała, jakie prezentują aktorzy ze szkoły baletowej. Postać węża, który przemieszcza się po scenie stanowi niesamowitą kreacje. Pamiętne wrażenie wywierają również sceny, w których Grzech rodzi potomstwo swoje i Szatana, a nieumarli, bez skóry, złamanym chodem poruszają się po scenie.
fot. Marek Grotowski
Realizatorzy tak kuszącego tematu początków ludzkości i pradziejów, gdzie przesada dekoracji mogłaby stać się groteskowa, uniknęli tego zagrożenia. Angażując aktorów i balet, osiągnęli widowiskowy efekt dzięki pracy ciała, głosu i światła oraz fantastycznym kostiumom. Uroku i lekkości przedstawieniu nadały sceny z udziałem dziecięcego chóru Opery Wrocławskiej.
Czy możemy zatem powiedzieć, że raj został utracony? Gdy oglądam spektakl Pendereckiego jestem zgoła odmiennego zdania.
fot. Marek Grotowski
Już sam kompozytor, Krzysztof Penderecki był wyjątkowym twórcą. Wprowadził nowe źródła dźwięku i oryginalne zastosowanie tradycyjnych instrumentów. Przez swoją awangardową twórczość często krytykowany, czego pierwszym przykładem jest choćby skomponowana w 1978 roku opera „Raj utracony”. Dzieło oparte na wielkim poemacie epickim Johna Miltona, nazywanego „nieświadomym satanistą”, gdyż większa część poematu poświęcona została Szatanowi. Oprócz tego autor oddaje się rozważaniom na temat powstania świata, człowieka, dobra i zła.
Prapremiera spektaklu „Raj utracony” Pendereckiego odbyła się na scenie Lyric Opera w Chicago w listopadzie 1978r. Od razu okrzyknięta genialnym osiągnięciem operowym XX wieku.
Dlatego mianem klasyki określiłabym te realizacje teatralne, które przez swoją wielkość przeszły do historii, nawet współczesnej. Tym samym stając się klasyką.
Kinga Rękawiczna