Przed meczem Wisła – Śląsk

W piątkowy wieczór zespół Śląska Wrocław zmierzy się z Wisłą Kraków w meczu siódmej kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy. Spotkanie na stadionie przy ulicy Reymonta rozpocznie się o godzinie 20:30.

  • Trener Mariusz Rumak: Rozważamy grę dwójką z przodu / fot slaskwroclaw.pl


Wrocławianie pojadą do stolicy małopolski z zamiarem przełamania klątwy, jaką w tym sezonie stały się dla nich bezbramkowe remisy. Od początku rozgrywek już czterokrotnie schodzili z boiska na zero z tyłu, ale także i na zero z przodu. Trener Mariusz Rumak podczas konferencji prasowej zapowiedział, że rozważa grę z przodu dwójką napastników. Wszystko po to, by zespół zaczął kreować sobie więcej sytuacji strzeleckich i je wykorzystywał.

Choć w ostatnich dniach do zespołu z Dolnego Śląska dołączyli nowi, ofensywni zawodnicy – Mario Engels i Sito Riera, to na ich debiuty przyjdzie jeszcze sympatykom WKS-u długo poczekać. Obaj bowiem nie przeszli odpowiedniego okresu przygotowawczego i znajdują się w słabej dyspozycji fizycznej -  Oni potrzebują pracować. Biorąc ich na mecz z Wisłą, zabrałbym im dzień pracy nad przygotowaniem. Na razie nie zagrają też w drużynie rezerw. Niedługo mamy przerwę na reprezentacje, będą nieco zwiększone obciążenia, gra kontrolna i wtedy łatwiej będzie nam ocenić ich formę – dodaje Mariusz Rumak.

Wisła Kraków, czyli „Biała Gwiazda” w obecnych rozgrywkach ligowych przypomina bardziej spadającą gwiazdę, która z każdym kolejnym meczem pikowała w dół aż znalazła się na samym dnie tabeli. Tylko jedno zwycięstwo w pierwszej kolejce, a później pięć kolejnych porażek pozwala stawiać piłkarzy WKS w roli faworyta tej potyczki. Do tego ekipa gospodarzy wciąż boryka się z organizacyjnym chaosem dotyczącym przekształceń własnościowych klubu.

Mimo to Mariusz Rumak jest daleki od lekceważenia rywala i zapewnia, że jego piłkarzy czeka ciężka batalia - Wisła to indywidualnie dobry zespół, mają naprawdę potężny potencjał. I pierwszy skład, i ławka rezerwowych. A do tego grają u siebie. Sądzę, że zmiana właściciela – ponowne przejęcie klubu przez Towarzystwo Sportowe – sprawi, że kibice będą bardzo mocno wspierać drużynę. Spodziewamy się wielu ludzi na stadionie. Wisła zaczyna pisać nową historię i teraz pytanie – czy my im pozwolimy zacząć ją od zwycięstwa? Mamy swój sposób, swoją energię, którą będziemy chcieli pokazać i nie dopuścić do tego, by krakowianie wygrali – zapowiada szkoleniowiec WKS-u. 

 

Zgłoś uwagę