Wrocław. Europejska Stolica Kultury

PROJEKT MOSTY: Wenecja Północy

Można się zgłaszać do Projektu Mosty Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Poszukiwani są młodzi, kreatywni ludzie, którzy na wybranym wrocławskim moście – przedstawią swój artystyczny projekt. Grant to nawet 80 tysięcy złotych. Z tej okazji przedstawiamy historie wrocławskich mostów, może któraś z nich uwolni w was pokłady kreatywności i natchnie do działania.

  • Kładka Świebodzka

  • Kładka Muzealna przy Muzeum Narodowym

    Kładka Muzealna przy Muzeum Narodowym

  • Kładka Szybka przez fosę miejską

    Kładka Szybka przez fosę miejską


Wrocław do dziś bywa nazywany Wenecją Północy, ale dawniej przypominał ją bardziej. Liczne mosty, mostki i kładki istniały nie tylko na odrzańskich wyspach, lecz także w sercu dzisiejszego Starego Miasta. Mostów i kładek jest w dzisiejszym Wrocławiu więcej niż dawniej, ale kiedyś jeszcze mocniej wpisywały się w krajobraz i charakter miasta. Jak wyglądał Wrocław w czasach, gdy był jeszcze miastem na wodzie?

Czarna Oława

W miejscu dzisiejszych ulic Kazimierza Wielkiego i Nowy Świat znajdowała się niegdyś najstarsza fosa miejska. Tamtędy, w ramach budowy fortyfikacji miejskich pod koniec XIII w., poprowadzono wody rzeki Oławy, tworząc tzw. Czarną Oławę. Z czasem, po rozbudowie umocnień Wrocławia o nowy, zewnętrzny pas umocnień i nową fosę, Czarną Oławę nazwano fosą wewnętrzną. Przecinały ją niewielkie mostki i kładki, noszące zwykle malownicze nazwy: most Koci, most Pod Zielonym Drzewem, most Jeleni, most Przy Wieży Krupniczej, most Siedmiu Kół czy kładka Kapeluszników. Część z nich była drewniana, część murowana. Most Jeleni przez pewien czas był nawet zwodzony.

Wrocławianie nie pływali tam jednak na gondolach. Toczyło się tam raczej ożywione życie gospodarcze. Działały młyny i liczne zakłady rzemieślnicze. Stąd m.in. do dziś zachowana nazwa ul. Białoskórniczej.

Jak zniknęły mosty i kładki na Czarnej Oławie

Latem fosa wewnętrzna stawała się utrapieniem dla mieszkańców Starego Miasta – dochodziły z niej nieprzyjemne zapachy. Poważniejszy problem polegał jednak na tym, że stanowiła także zagrożenie epidemiologiczne.

Po kolejnych epidemiach cholery fosę wewnętrzną zasypano w 1866 roku. W jej miejscu powstały ciasne, gęsto zabudowane zaułki: Koci, Pokutniczy czy Zamkowy, oraz uliczki: Złote Koło, Białoskórnicza czy Nowy Świat. Nazwa ul. Siedmiu Kół bezpośrednio nawiązywała do działającego tam niegdyś młyna.

W gwałtownie modernizującym się mieście – na początku XX w. wrocławski Rynek coraz szybciej zmieniał się w nowoczesne City – była to prawdziwa enklawa średniowiecza, chętnie odwiedzana przez poetów i malarzy. W czasie oblężenia Festung Breslau ta część miasta została poważnie zniszczona, a wszystkie zaułki i urokliwe uliczki zniknęły bezpowrotnie w latach 70., po zbudowaniu trasy WZ. Jest na niej mniej przejść, niż było mostów i kładek na Czarnej Oławie.

Fosa miejska

Najstarsze mosty na fosie zewnętrznej, wychodzące z bram w murach miejskich, były drewniane – chodziło o to, żeby w razie oblężenia można je było łatwo i szybko zniszczyć. Później, po zdobyciu miasta przez wojska napoleońskie i rozebraniu fortyfikacji na początku XIX w., fosa została częścią promenady spacerowej, a mostki i kładki stały się trwalsze. Niewielkie mosty na fosie istniały w miejscach, w których tego często nie podejrzewamy. Na przykład w ciągu ul. Świdnickiej.

Natomiast w miejscu obecnego pl. Jana Pawła II istniał nawet most żelazny. Powstał w 1822 roku, po rozebraniu dawnej Bramy Mikołajskiej. Nazwano go Królewskim. Wyróżniało go także to, że był to pierwszy żelazny most we Wrocławiu. W 1866 roku został zlikwidowany, ponieważ w tym miejscu miasto zaplanowało duży plac – przez nazwę mostu nazwany Królewskim.

Mostem Królewskim nazwano za to nową przeprawę odrzańską – obecny most Sikorskiego, który zbudowano w 1875 roku.

Na fosie do dziś znajduje się kilka kładek, jak na przykład przy tzw. Zatoce Gondol obok Muzeum Narodowego czy przy pl. Wolności. Są to nowoczesne konstrukcje, ale za to na drewnianej kładce św. Antoniego możemy się poczuć jak w dawnych czasach. 

Zgłoś uwagę