Raport PwC, a przyszłość Wrocławia
Opublikowany ostatnio raport PwC był tematem debaty zorganizowanej przez Gazetę Wyborczą 27 stycznia 2011r. z udziałem przedstawicieli władz Wrocławia, biznesu, organizacji gospodarczych, nauki.
Raport podsumował na wstępie profesor Witold Orłowski doradca ekonomiczny w PwC:
Porównujemy największe miasta w Polsce. Jeśli mówimy o metropolii, to ich ambicją powinno być to żeby stać się centrum cywilizacyjnym, a to znacznie więcej niż centrum administracyjne i gospodarcze, to musi być magnes wokół, którego koncentruje się rozwój. Żadne z polskich miast nie ma jeszcze infrastruktury na poziomie akceptowalnym.
Wrocław tak samo jak Kraków, Warszawa, zbliża się do pewnych granic zadłużenia, które oczywiście nie stanowią żadnego zagrożenia finansowego. Te duże miasta skorzystały w ostatnich latach z szansy, jaką były środki unijne, które w najbliższych latach będą ograniczone, te miasta wykorzystały swoje pięć minut i moment, w którym można było pozyskać najwięcej unijnych pieniędzy. W przyszłości życie wymusi zmiany.
Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia: Odnosząc się w pierwszej kolejności do części raportu dotyczącej kultury - zgodzę się, że w sprawach kultury masowej Wrocław i Kraków mogą z Katowicami przegrywać, ale w kulturze wysokiej zdecydowanie nie.
Jeśli chodzi o finansowanie to chciałbym zwrócić uwagę, że jesteśmy w pewnym procesie, musimy tak wydawać pieniądze na inwestycje, aby poprawiały one jakość życia, ale również tak, aby w przyszłości rosły nam dochody. Wrocław jest przykładem miasta, który przeszedł przez ten proces. Kiedy miałem przyjemność przejąć miasto na przełomie roku 2002 i 2003 , to dostałem do ręki budżet miasta z zadłużeniem na poziomie 62 proc. Następnie bardzo dynamicznym wzrostem dochodów, nie zmniejszyliśmy bezwzględnej wielkości zadłużenia, ale w sensie procentowym zjechaliśmy poniżej 20 procent. Jestem gotów założyć się o dowolne pieniądze, że na fali kolejnego wzrostu gospodarczego powtórzymy ten manewr.
W 2014 roku wejdzie w życie ustawa, w której w miejsce parametru 60 procentowego poziomu zadłużenia miasta pojawia się parametr nadwyżki budżetowej. To oznacza, że miasta będą poddane ocenie, w której porówna się stałe wydatki ze stałymi przychodami i nadwyżka będzie pozwalała zaciągać kredyty.
Patrząc na raport widzimy miasta w formie wyizolowanej nie dostrzegając, że one są częściami większych tworów, jakimi są aglomeracje. A największe bariery rozwoje polskich miast leżą poza ich granicami. Pięknym przykładem takiej bariery jest fakt, że polskie miasta nie są ze sobą połączone. Niech takim przykładem krzyczącym o pomstę do nieba będzie droga S5 między Wrocławiem, a Poznaniem, czyli droga, której nie ma. Kolejną silną barierą rozwojową jest to, że nie ma w Polsce ustroju metropolitarnego, nie ma żadnych narzędzi, ani sposobów finansowania, które pozwoliłyby przełamać bariery komunikacyjne i zbudować sprawny system komunikacyjny o zasięgu metropolitarnym. Kolejną istotną blokadą jest zmienność prawa.
O gospodarce
Do sugestii z raportu, że atrakcyjność miast dla inwestorów zagranicznych jest większa niż krajowych odniósł się Zbigniew Sebastian: uważam, że atmosfera dla przedsiębiorców i krajowych i zagranicznych jest we Wrocławiu dobra. Uczestniczę w rozmowach z trzonem przedsiębiorczości, jakim są mali i średni przedsiębiorcy i uważam, że jest dużo możliwości dla nich, a jeśli pojawiają się jakieś kłopoty, to dotyczą one jednakowo i małych i dużych przedsiębiorstw.
Rafał Dutkiewicz: Udało nam się wprowadzić już wiele ułatwień dla przedsiębiorców, do podstawowych należy choćby skrócenie do maksimum proces rejestracji działalności gospodarczej, ale i tu brakuje rozwiązań kompleksowych. Ani Urząd Statystyczny, ani skarbowy nie zdecydowały się swoich czynności związanych z procesem rejestracji działalności włączyć w nasze jedno okienko. Jednak najlepszym przykładem rozwoju naszej lokalnej przedsiębiorczości jest inicjatywa kupców z hali targowe Arena, z którymi się ostatnio spotkałem. Przynieśli mi wspaniały projekt galerii handlowej, jaka chcą wybudować przy ul. Komandorskiej. To są kupcy, którzy sprostali wymogom rynku, a moim obowiązkiem jest udzielić im niezbędnego wsparcia, żeby ten projekt się ziścił.
Herbert Wirth, prezes KGHM: Wrocław jest wzorcem zachowań w postępowaniu z inwestorami, życzyłbym sobie takiego prezydenta w Zagłębiu, bo nie za bardzo mogę złoże przenieść do Wrocławia. Wrocław jest kulturotwórzy, wskazuje trendy i kierunki, jak należy rozmawiać z inwestorami.
Wątek innowacyjności przedsiębiorstw związanych z Wrocławiem okazał się tematem do osobnej dużej dyskusji. Dla Wrocławia najcenniejsze byłoby, gdyby oprócz pozyskiwania nowych inwestorów z tak zwanej dziedziny innowacyjnych rozwiązań, innowacyjnej wiedzy, już funkcjonujące u nas koncerny rozwijały swoją działalność w sektorze badań. Miasto będzie potrzebowało nowej generacji inwestycji, o których już musimy zacząć myśleć – podkreślił prof. Orłowski.
O innowacyjności know – how i pierogach
Obrazowo opowiedział prof. Jan Waszkiewicz:
Największy zysk pochodzi z nowości, ci którzy potrafią wprowadzić na rynek nowy produkt, jakiego wcześniej nie było i potrafi do niego przekonać ludzi, zgarnia cały zysk. Ci którzy chwilę później do tego się dołączą jeszcze nawet jako innowacyjni, wylizują talerz, z którego główne danie zostało zmiecione.
Za innowacyjne uważa się często firmy produkujące komputery i wykorzystujące gotowe know – how, które nie wnoszą niczego nowego. Czy lepienie ruskich pierogów i zasypanie nimi świata, podobnie jak Włosi pizzą, nie spowodowałoby, że stalibyśmy się brand new.
Janisław Muszyński: Warto zwrócić też uwagę na fakt, że jest część firm, które już działają w sektorze innowacji, ale są na etapie rejestrowania patentów na swoje produkty, więc przez najbliższe kilka lat nie mogą jeszcze figurować ze swoją działalnością w żadnych rankingach oceniających procentowy udział tej sfery.
Grzegorz Dzik, prezes Zachodniej Izby Gospodarczej:
To co zostało zrobione do tej pory we Wrocławiu mogę ocenić na szóstkę z plusem, bo udało się już przyciągnąć duże inwestycje, które dają możliwość kooperacji mniejszym przedsiębiorcom, mamy imponujące nakłady na infrastrukturę (34 % budżetu). Jednak najważniejsze jest to, po co się spotkaliśmy, a więc co należy zrobić w przyszłości.
Podsumowując debatę warto podkreślić, że każdy taki raport pokazujący dynamikę rozwoju Wrocławia jest doskonałym narzędziem do oceny realizacji dotychczasowych zamierzeń, także na tle innych polskich miast, a później do weryfikacji planów na przyszłość.