Pośmiej się dla zdrowia! Dołącz do Wrocławskiego Klubu Śmiechu

Joga śmiechu może wyglądać dziwnie, ale najważniejsze, że działa. Skoro nawet zwykła „głupawka” sprawia, że czujesz się lepiej, pomyśl jak to jest śmiać się przez godzinę. Śmiechoterapia relaksuje, leczy choroby i sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi. Każdy może wziąć udział w darmowych zajęciach Wrocławskiego Klubu Śmiechu w Panato Cafe.

  •  Każdy może wziąć udział w darmowych zajęciach Wrocławskiego Klubu Śmiechu w Panato Cafe.

    Każdy może wziąć udział w darmowych zajęciach Wrocławskiego Klubu Śmiechu w Panato Cafe.


Rozmawiam przez telefon. Ha, ha, ha!

Zaczyna się od tego, że każdy się przedstawia, ale śmiejąc się. Czyli na przykład: "Jestem Gosia. Ha, ha, ha. Lubię oglądać filmy. Ha, ha, ha". Potem po kolei udawanie czynności z codziennego życia. Jest przy tym trochę ruchu, ale nie napinania mięśni jak w tradycyjnej jodze, tylko raczej chodzenia i dziwnych gestów. Zahi, liderka jogi śmiechu, wydaje polecenia, pokazuje co trzeba robić i wszyscy to powtarzają zwracając się przy tym do innych uczestników zajęć. - Teraz robimy sobie kanapkę! Smarujemy chleb. Raz, dwa, trzy, ha, ha, ha! - wykrzykuje Zahi udając przy tym, że bardzo zamaszyście nakłada masło na kromkę. Jakiś czas później wściekamy się na kogoś w pracy robiąc groźne miny i mówiąc „Ha, ha, ha!”. Udajemy ptaki machając rękami jak skrzydłami i wypowiadając oczywiście „Ha,ha, ha!”. Chodzi o wykonywanie prostych ćwiczeń wprowadzających w śmiech.

Sztuczny jak prawdziwy

Rzeczywiście to działa! Po jakimś czasie grupa początkowo obcych sobie ludzi zaczyna śmiać się tak, że niektórym trudno się opanować. Oliwia „popłynęła”. Nawet po zakończeniu zajęć nie mogła przestać śmiać się głośno i szczerze. Później opowiada: - Sama byłam zaskoczona. Mam ostatnio dużo napięć, ale te sztuczne sytuacje wywołały u mnie nieopanowane napady rechotu. - To dlatego, że nasz organizm nie rozróżnia,  czy śmiejemy się w sposób naturalny, czy wymuszony – tłumaczy Zahi. - Normalnie robimy to warunkowo, reagując na coś. Dorośli zresztą dużo rzadziej niż dzieci. Tymczasem, żeby skorzystać z dobrodziejstw śmiechoterapii, trzeba śmiać się bez przerwy 20 minut. Pomyśl, zdarzyło Ci się to ostatnio? - pyta.

Stres free

Większość ludzi na pierwsze spotkanie Wrocławskiego Klubu Śmiechu w Panato Cafe przyszła z ciekawości. - Nie wiedziałem do końca czego się spodziewać – przyznaje Błażej. - Ja też, ale to działa. Po raz pierwszy od 2 tygodni udało mi się zapomnieć o swoich problemach – dodaje Agnieszka, która mu towarzyszy. - Fajna sprawa – kontynuuje Błażej. - W godzinę zdążyłem się totalnie odstresować.

Śmiech lepszy niż tabletki

To, że śmiech to zdrowie, wiadomo nie od dziś. Wiedział to także pewien lekarz z Indii, który wymyślił jogę śmiechu. - Kiedy się śmiejemy wydzielają się endorfiny. Nasz organizm dostaje dużą dawkę tlenu. Pobudza się układ immunologiczny i dzięki temu budujemy odporność – wyjaśnia Zahi. - Gdy jesteśmy zmęczeni i smutni, śmiech jest jaki taki pstryczek. Problemy, które wydawały nam się taaakie duże, nagle stają się dużo mniejsze. Dlatego joga śmiechu pozwala utrzymać dobry stan zdrowia i kondycję psychiczną. Z powodzeniem stosowana jest też w leczeniu różnych chorób. Zalecana jest osobom z depresją, w trakcie chemioterapii i radioterapii. Znane są nawet przypadki, że uleczyła osoby sparaliżowane – zapewnia liderka jogi śmiechu.

Gdzie i kiedy się pośmiać

W Indiach joga śmiechu jest szalenie popularna, w Polsce dopiero raczkuje. Zahi zaczęła prowadzić Wrocławski Klub Śmiechu w wakacje w Parku Zachodnim. Tam jednak nie wszyscy uczestnicy zajęć czuli się komfortowo wykonując - z boku nieco dziwnie wyglądające - gesty i śmiejąc się przy tym jak wariaci. Dlatego joga śmiechu przeniosła się teraz pod dach. Zajęcia są darmowe. Będą odbywać się w Panato Cafe raz na dwa tygodnie w czwartki o godzinie 18. Przyjść może każdy. Dokładne terminy spotkań można znaleźć na Facebookowej stronie kawiarni.

Zgłoś uwagę