We Wrocławiu mamy gospodarkę prężniej rozwijającą się niż w Chinach, nowe miejsca pracy, powstałe z rodzimego kapitału a także imponujący towar eksportowy. O ambitnych Polakach, otwartym i wyluzowanym państwie a także dobrych relacjach z sąsiadami napisał w lutym 2011 niemiecki tygodnik "Der Spiegel". Według gazety zmiany, jakie zaszły w Polsce przez ostatnie lata zasługują na miano cudu ekonomicznego, nigdzie jednak te przemiany nie są tak wyraźnie widoczne jak we Wrocławiu.
Ogromny rozwój gospodarczy umożliwiła pomysłowość krajowych przedsiębiorców. To małe i średnie firmy produkują towary idące głównie na polski rynek, tylko 40 procent ekonomii obejmuje eksport. Wysoko mierzący kraj, oraz polska miłość do konsumpcji, powstrzymały kraj od upadku w recesję podczas kryzysu w 2009 r. We Wrocławiu Polacy pracują przede wszystkim w polskich firmach. Tylko 40 ze 150 tys. nowych miejsc pracy powstało tu przez ostatnie osiem z obcego kapitału. I nie są to prace o niskich płacach. Ten kraj nie jest już dłużej miejscem zagranicznych firm, wykonujących zleconą funkcję. Zachód odkrył wartość polskich pracowników, a Polska wyciągnęła maksymalne korzyści z wejścia do Unii Europejskiej, podsumowuje "Der Spiegel".
Ciężko w Polsce o drugie takie miejsce jak Wrocław, gdzie rozwój gospodarczy jest tak wyraźny, co gazeta rozpatruje przez pryzmat wrocławskiego biznesmena Leszka Czarneckiego, trzeciego najbogatszego Polaka. Dziś w biurach nowego drapacza chmur, należącego do Czarneckiego, około 50 programistów tworzy elementy do wyszukiwarki Microsoft Bing oraz inne komponenty. Nie brakuje tutaj dobrych informatyków mówi Andrzej Rusewicz, profesor matematyki i doświadczony programista. Najbardziej utalentowani profesjonaliści, zyskują w tej chwili niemal tak wiele we Wrocławiu, jak w Bostonie dodaje. Młodzi ludzie mają szczególną motywację. Niemiecki tygodnik zauważa zmiany w mentalności Polaków. Historyczne traumy kraju – nie są już dłużej aktualne.
Wydźwięk artykułu w "Der Spiegel" jest bardzo optymistyczny. Polska nie jest już rolniczym, zacofanym krajem, lecz prędko staje się ekonomicznym zapleczem środkowej Europy. Polacy są silnie pro-Europejscy i nawet ich relacja z Niemcami nie jest już tak napięta jak to miało miejsce kilka lat temu. W lipcu obejmujemy przewodnictwo nad Unią Europejską, co będzie szansą na podjecie współpracy z wielkimi krajami Europejskimi na równej stopie. źródło: www.spiegel.de
|