dla mieszkańca
dla przedsiębiorcy
dla turysty
dla studenta
e-urząd
dla mediów
AAA
 
 

Polska i Wrocław według "Der Spiegel"

25 lutego 2011
We Wrocławiu mamy gospodarkę prężniej rozwijającą się niż w Chinach, nowe miejsca pracy, powstałe z rodzimego kapitału a także imponujący towar eksportowy. O ambitnych Polakach, otwartym i wyluzowanym państwie a także dobrych relacjach z sąsiadami napisał w lutym 2011 niemiecki tygodnik "Der Spiegel". Według gazety zmiany, jakie zaszły w Polsce przez ostatnie lata zasługują na miano cudu ekonomicznego, nigdzie jednak te przemiany nie są tak wyraźnie widoczne jak we Wrocławiu.

Ogromny rozwój gospodarczy umożliwiła pomysłowość krajowych przedsiębiorców. To małe i średnie firmy produkują towary idące głównie na polski rynek, tylko 40 procent ekonomii obejmuje eksport. Wysoko mierzący kraj, oraz polska miłość do konsumpcji, powstrzymały kraj od upadku w recesję podczas kryzysu w 2009 r. We Wrocławiu Polacy pracują przede wszystkim w polskich firmach. Tylko 40 ze 150 tys. nowych miejsc pracy powstało tu przez ostatnie osiem z obcego kapitału. I nie są to prace o niskich płacach. Ten kraj nie jest już dłużej miejscem zagranicznych firm, wykonujących zleconą funkcję. Zachód odkrył wartość polskich pracowników, a Polska wyciągnęła maksymalne korzyści z wejścia do Unii Europejskiej, podsumowuje "Der Spiegel".



O naszym mieście gazeta pisze: ekonomia wrocławska rozwija się szybciej niż w Chinach. Osiem lat temu, lotnisko obsługiwało 200 tys. pasażerów rocznie, teraz są ich dwa miliony. Od czasu dołączenia do Unii Europejskiej, zarobki wzrosły o 50%, a podatki miejskie potroiły się. Prezydent miasta Rafał Dutkiewicz jest dystyngowanym mężem stanu, perfekcyjnie odnajdującym się na międzynarodowej arenie politycznej i biznesowej, dzięki czemu cieszy się niesłabnącym poparciem. Wrocławski import się rozwija. A za najbardziej imponujący towar eksportowy zostały uznane... kryminały Marka Krajewskiego, z głównym bohaterem, Eberhardem Mockiem, które zmieniają spojrzenie Polaków na Niemców.
Jako dziecko Krajewski obserwował jak polscy komuniści usiłują usunąć wszelkie świadectwa niemieckiej obecności w mieście. Zmieniają nazwy ulic, zrównują z ziemią niemieckie cmentarze, usuwają stare posągi, obracając Breslau we Wrocław. Ale nie wszystkie ślady mogły być usunięte. Polacy zawsze byli skrycie oczarowani niemiecką przeszłością - mówi Krajewski – Bali się Niemiec ze względów historycznych, ale zarazem szanowali ich za ekonomiczne umiejętności.

Ciężko w Polsce o drugie takie miejsce jak Wrocław, gdzie rozwój gospodarczy jest tak wyraźny, co gazeta rozpatruje przez pryzmat wrocławskiego biznesmena Leszka Czarneckiego, trzeciego najbogatszego Polaka. Dziś w biurach nowego drapacza chmur, należącego do Czarneckiego, około 50 programistów tworzy elementy do wyszukiwarki Microsoft Bing oraz inne komponenty. Nie brakuje tutaj dobrych informatyków mówi Andrzej Rusewicz, profesor matematyki i doświadczony programista. Najbardziej utalentowani profesjonaliści, zyskują w tej chwili niemal tak wiele we Wrocławiu, jak w Bostonie dodaje. Młodzi ludzie mają szczególną motywację. Niemiecki tygodnik zauważa zmiany w mentalności Polaków. Historyczne traumy kraju – nie są już dłużej aktualne.

Wydźwięk artykułu w "Der Spiegel" jest bardzo optymistyczny. Polska nie jest już rolniczym, zacofanym krajem, lecz prędko staje się ekonomicznym zapleczem środkowej Europy. Polacy są silnie pro-Europejscy i nawet ich relacja z Niemcami nie jest już tak napięta jak to miało miejsce kilka lat temu. W lipcu obejmujemy przewodnictwo nad Unią Europejską, co będzie szansą na podjecie współpracy z wielkimi krajami Europejskimi na równej stopie.

źródło: www.spiegel.de



 
 
 
Wróć do góry strony
|
Wrocław.pl (c) 2010powered by CMSMirage

Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
Serwisem Urzędu Miejskiego Wrocławia

statystyki serwisu redakcja serwisu biuletyn informacji publicznej kanały RSS

 
zgłoś uwagę