Polacy zarabiają o 65 procent więcej niż 10 lat temu

Statystyczny Polak, nie uwzględniając inflacji, zarabia o 65 procent więcej niż 10 lat temu. Płace w sektorze publicznym rosną szybciej niż w prywatnym. Pensje Polaków w ubiegłym roku wzrosły w stosunku do 2011 roku o około 3,5 procent. Takie wnioski płyną z opublikowanego dziś przez Związek Pracodawców Polskich - Raportu płacowego. Polska i Świat.

Jak wynika z publikacji, ostatnie miesiące przyniosły realny wzrost średniego wynagrodzenia. Według danych GUS, w całym 2012 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie, w porównaniu do 2011 roku, wzrosło o 3,5 proc.. Jednakże był to bardziej efekt nagłego spadku inflacji niż nominalnego wzrostu płac, albowiem nieprzerwanie od pięciu lat wynagrodzenia nie rosną tak szybko jak PKB.

Efektem tego są widoczne w statystykach rokroczne wzrosty wynagrodzenia, które jednak nie są odczuwalne w kieszeni przeciętnego Polaka. Według danych NBP, presja płacowa jest nadal niska. Odnotowuje ją tylko 6 na 100 firm. W większości wypadków maksymalnie do 5 proc.. Oznacza to, iż presja płacowa jest nadal niewielka, co można potraktować jako potwierdzenie tezy, iż ewentualne symptomy końca kryzysu nie są jeszcze odczuwalne na rynku pracy.

Tradycyjnie najwyższe wynagrodzenia notuje się w województwie mazowieckim. Przeciętna pensja jest aż o 21,5 proc. wyższa niż średnia krajowa. Najniższe wynagrodzenia odnotowano w woj. warmińsko-mazurskim (o 13,6 proc. mniejsze niż średnia w kraju), podkarpackim (o 13,4 proc.), lubuskim (o 13,2 proc.) i kujawsko-pomorskim (o 13,1 proc.). Powyższa klasyfikacja wygląda nieco inaczej jeżeli nie uwzględnimy miast wojewódzkich. Wówczas pozycję lidera zajmuje pomorskie (3,9 tys.), a tuż za nim plasuje się mazowieckie, dolnośląskie i wielkopolskie. Czytaj więcej...

Zgłoś uwagę