O tym, jak działało się w konspiracji będą opowiadać młodym widzom członkowie Międzyszkolnego Komitetu Oporu. Młodzi widzowie będą mogli zobaczyć, jak mieszkało się w latach 80. Wystawa towarzyszy spektaklowi "Wroniec" w reżyserii Jana Peszka, który grany będzie w Teatrze Lalek na początku maja.
- Pokój konspiratora to fragment pokazywanej w ubiegłym roku ekspozycji "Solidarny Wrocław" – opowiada Wojciech Kucharski z Ośrodka "Pamięć i Przyszłość". – W pokoju znalazły się elementy wyposażenia z lat 80, jak meblościanka i rzeczy kojarzące się z opozycją - powielacz korbowy, ulotki drukowane techniką sitodruku, czasopisma opozycyjne, numery tygodnika "Solidarność", który był jednym z ważniejszych czasopism drugiego obiegu – wymienia Kucharski.
Zwiedzający usłyszą też nadawaną przez radio audycję Radia Wolna Europa na temat przyznania Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla. Na podłodze znalazł się transparent z napisem "Solidarność" i puszka farby, a uważni obserwatorzy dostrzegą w szufladach biurka znaczki opozycyjne. – Wszystkie elementy pokoju zostały opisane na fotografii przestrzennej pokoju – tłumaczy Wojciech Kucharski. - Z tyłu pokoju nakleiliśmy plakaty z lat 80. – filmowe, teatralne. Będzie tu afisz "Człowieka z żelaza" Andrzeja Wajdy i "Seksmisji". Elementem łączącym wystawę ze spektaklem jest śnieżący telewizor. W latach 80. na znak protestu przeciwko manipulowanym przez władzę mediom ludzie wyciągali wtyczki z kontaktów – wyjaśnia Kucharski.
Spektakl "Wrocniec" rozpoczyna właśnie scena ze śnieżącym telewizorem. Przedstawienie na podstawie powieści Jacka Dukaja opowiada o stanie wojennym z perspektywy dziecka. Mały Adaś, bohater powieści nie rozumie stanu wojennego, nie wie co dzieje się w świecie dorosłych, więc wszystkie wydarzenia – aresztowania, internowania, godzinę milicyjną, działania tajniaków i ubeków stara się po dziecięcemu zracjonalizować i oswoić. W jego oczach stan wojenny zamienia się w baśń pełną przedziwnych bohaterów – Bubeków, Milipantów, puchaczy-słuchaczy, Pozycjonistów i Momo. To dziecięce podejście do stanu wojennego jest kluczem do tego, by na polską historię najnowszą popatrzeć z dystansem, jak na odległą i nierealną krainę.
Widzowie "Wrońca" nie tylko zajrzą do typowego pokoju z lat 80. Będą też mogli wziąć udział w LARP-ie, czyli grze na żywo, przygotowanym na podstawie książki. W ten sposób na własnej skórze poczują, jak żyło się w stanie wojennym, czego bali się ich rówieśnicy, czego pragnęli, o czym marzyli. By wziąć udział w grze na żywo trzeba kupując bilet na spektakl zgłosić swój udział w kasie. Grę zaplanowano po przedstawieniu. Uczestnicy wylosowują role, w które podczas gry będą się wcielać. Jak rozwinie się LARP zleży od jego uczestników. To oni podejmują decyzje i kierują grą. Grę organizuje dla Teatru Stowarzyszenie "Wielosfer".
A
Otwarcie wystawy "Pokój konspiratora" 28 kwietnia o godz. 13 we Wrocławskim Teatrze Lalek. Wystawa czynna będzie przez cały rok i towarzyszyć będzie spektaklowi "Wroniec".