Most Rędziński – największe i najefektowniejsze ogniwo Autostradowej Obwodnicy Wrocławia - wszedł w kolejną fazę budowy. Kilkanaście cięgien linowych, zwanych popularnie wantami łączy już strzelisty (122 m, najwyższy w Polsce) pylon i przęsła.
Want zamontuje w sumie 160, a skrajne, mocowane najwyżej na pylonie i najdalej na przęsłach, będą mieć 272 m długości.
Rozpinanie want jest operacją niezmiernie skomplikowaną. Trzeba uzyskać ogromną precyzję operując ciężkimi elementami w bardzo ograniczonej przestrzeni – szczególnie przy kotwieniu górnych końcówek cięgien wewnątrz pylonu.
Na każdą wantę składa się od 24 do 48 lin stalowych, splecionych z drutów o średnicy 5,5 mm i wprowadzonych w rurową osłonę. Liny pochodzą z Anglii, a metoda ich montażu jest francuska.
Monterzy z Mostostalu instalujący wanty chcieliby zakładać dwie pary dziennie. Takie tempo pozwoliłoby uporać się z tym „takielunkiem” do maja. Wtedy rozbierze się podpory ustawione w nurcie Odry oraz na Wyspie Rędzińskiej i będzie to już rzeczywiście most podwieszony.
Słowo wanta przejęte jest oczywiście ze słownika żeglarskiego. Na kształt i wymiary Mostu Rędzińskiego istotnie wpłynęły wymogi żeglugi, gdyż został on rozpięty nad stopniem wodnym. Projektanci musieli stworzyć przestrzeń pod północnymi przęsłami, by w przyszłości śluzę Rędzin dało się swobodnie modernizować.
Zobacz fotoreportaż
Podyskutuj na powyższy temat na naszym profilu: ![]() ![]() ![]()
|