Piotr Małachowski ze srebrnym medalem olimpijskim i złotym sercem

Los dał mi szansę podwyższenia wartości mojego srebra - z tymi słowami Piotr Małachowski, srebrny medalista z Rio, przekazał na aukcję charytatywną wywalczony w Brazylii srebrny krążek. Dochód z licytacji zostanie przekazany na leczenie 3-letniego Olka, walczącego z rakiem gałki ocznej.

  • Olimpijczyk raz z chorym chłopczykiem i jego tatą/ fot: Facebook

  • fot: Facebook


Zawodnik Śląska Wrocław kilka dni temu napisał na swoim profilu Facebooka:

 „Zdobycie medalu olimpijskiego to dla sportowca spełnienie życiowych marzeń. Oczywiście najcenniejszy jest ten złoty. Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, żeby go... zdobyć. Niestety tym razem się nie udało. Jednak los dał mi szansę podwyższenia wartości mojego „srebra”.

Tuż po zawodach napisała do mnie Gosia, mama małego Olka, prosząc o pomoc w ratowaniu jej synka. Olek prawie od dwóch lat, czyli ponad połowę swojego życia, walczy z nowotworem gałki ocznej. Siatkówczak to złośliwy nowotwór oka, który występuje tylko u dzieci poniżej 5 roku życia, jakby specjalnie wybierając najsłabszych. W Polsce nie ma już szans na uratowanie oczka Olka. Jedyną szansą jest terapia w Nowym Jorku.

Postanowiłem pomóc Olkowi i przekazać medal zdobyty w Rio na licytację. Cała wylicytowana kwota zostanie przeznaczona na leczenie Olka. Zachęcam też wszystkich ludzi dobrej woli do wpłacania pieniędzy na konto, wysyłania smsów i pomocy w każdy możliwy sposób. Pomóżmy rodzicom i rodzinie ‪#‎OcalicOkoOlka.

W Rio walczyłem o złoto. Dziś apeluję do wszystkich – powalczmy razem o coś, co jest jeszcze cenniejsze. O zdrowie tego fantastycznego chłopca. Dlatego zapraszam wszystkich do licytacji: http://bit.ly/2b41eXH. Jeśli mi pomożecie, moje srebro może być dla Olka cenniejsze niż złoto.”

Taki gest spotkał się z wielkim aplauzem nie tylko fanów Piotra Małachowskiego. Po trzech dniach od wystawienia, medal sportowca licytowało już 21 osób i osiągnął on kwotę 75 tysięcy złotych.

Olek Szymański, urodził się 4 sierpnia 2013 jako zdrowy i duży chłopczyk. Otrzymał 10 punktów w skali Apgar. W grudniu 2014 roku, mama chłopca zabrała go do lekarza gdyż chłopczyk cierpieć na tak zwane uciekające oczko. Wstępna diagnoza była szokiem dla wszystkich. U Olka zdiagnozowano siatkówczaka, nowotwora złośliwego lewej gałki ocznej. Diagnozę potwierdzono w Krakowie. Po tygodniu chłopiec był już po pierwszym cyklu chemioterapii.  

Niestety w Polsce malec nie może liczyć na uratowanie oka. Jeżeli nie uda się zebrać pieniędzy na kosztowną operację i terapię w Stanach Zjednoczonych, konieczna będzie amputacja gałki ocznej.

Pomóc możemy wszyscy. Watro! Wszystkie aukcje charytatywne na rzecz Olka znajdziecie tutaj.   

Zgłoś uwagę