Panthers Wrocław pokonują Seahawks Gdynia w meczu na szczycie

W spotkaniu dwóch najlepszych drużyn futbolowej Topligi wrocławskie Pantery wygrały w Gdyni 27:12 z tamtejszymi Seahawks. Dla Jastrzębi była to dopiero pierwsza porażka w sezonie, a zespół z Dolnego Dzięki zwycięstwu zapewnili sobie pozycję lidera w tabeli przed lipcowymi półfinałami. 

  • fot: archiwum


Mecz rozpoczął się znakomicie dla gości za sprawą przyłożenia Ricky’ego Stevensa i podwyższenia za jeden punkt Dawida Pańczyszyna. Wrocławianie objęli prowadzenie 7:0 ale w końcówce kwarty straty zmniejszył Przemysław Portaski za sprawą kopnięcia z pola. Druga, najmniej efektowna kwarta to kolejne trzy oczka dla Panter, których zdobycie było zasługą znakomitego w tym meczu Pańczyszyna. Do przerwy wynik brzmiał 10:3 dla gości, ale to co najbardziej emocjonujące miało przyjść dopiero w drugiej odsłonie tej potyczki. Gdynianie najpierw za sprawą przyłożenia zbliżyli się do swoich rywali na jeden punkt, a na początku czwartej kwarty po raz pierwszy objęli prowadzenie. 33-jardowe kopnięcie z pola Przemysława Portalskiego sprawiło, że Seahawks prowadzili 12:10, a czasu do końca pozostawało coraz mniej. Wtedy jednak Panthers zagrały prawdziwy koncert i pokazali pełnię swoich umiejętności. Najpierw 3 punkty za kopnięcie z pola, a później szybkie dwa przyłożenia Alaeze’go i Battle’a ustaliły wynik na 27:12. Zawodnicy z Gdyni nie potrafili już odpowiedzieć i doznali pierwszej porażki w całym sezonie.

Pomimo efektownego zwycięstwa zawodnicy z Dolnego Śląska tonują nastroje - Najważniejszy mecz dopiero za cztery tygodnie, gdy w Białymstoku zagramy najpewniej ponownie z Seahawks. Dzisiejsze zwycięstwo nie ma wielkiego znaczenia, poza tym ze nas mentalnie podbudowało. Mamy chrapkę na dwa mistrzostwa - na krajowym podwórku i w IFAF Europe Champions League - skomentował Mateusz Ruta, linebacker Panthers Wrocław.

Kolejny mecz to już półfinał Topligi, gdy 2 lub 3 lipca do Wrocławia przyjedzie zespół Warsaw Eagles. Stawką pojedynkiu będzie awans do XI Super Finału, w którym całkiem prawdopodobne, że ponownie dojdzie do rewanżu na linii Pantery – Jastrzębie.     

Seahawks Gdynia - Panthers Wrocław 12:27 (3:7, 0:3, 6:0, 3:17)

I kwarta

0:7 przyłożenie  Rickey'ego Stevensa po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn) 
3:7 26-jardowe kopnięcie z pola Przemysława Portalskiego

II kwarta

3:10 30-jardowe kopnięcie z pola Dawida Pańczyszyna

III kwarta
9:10 przyłożenie Pawła Fabicha po 19-jardowej akcji po podaniu Terrance'a Owensa

IV kwarta

12:10 33-jardowe kopnięcie z pola Przemysława Portalskiego 
12:13 21-jardowe kopnięcie z pola Dawida Pańczyszyna
12:20 przyłożenie Joshua'y Alaeze po 18-jardowej akcji powrotnej po odzyskaniu piłki zgubionej przez rywali (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn) 
12:27 przyłożenie Deante Battle po 40-jardowej akcji powrotnej po przechwycie (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)


MVP meczu: Joshua Alaeze (linebacker Panthers Wrocław)

Mecz obejrzało 400 widzów.

Zgłoś uwagę