Pantery w SuperFinale Topligi

Panthers Wrocław pokonali Warsaw Eagles 28:17 w meczu półfinałowym Topligi i zawalczą o mistrzostwo w wielkim finale. W sobotnim spotkaniu, przerywanym przez warunki atmosferyczne, nie brakowało dramaturgii.

  • fot: archiwum


Burza z piorunami, która przetoczyła się nad stadionem, skutecznie paraliżowała rywalizację na płycie boiska. Poza wyładowaniami na niebie mocno iskrzyło także pomiędzy zawodnikami, czego efektem były wykluczenia dla Jose Alaeze’a po stronie Panthers i dwóch zawodników gości. O wiele lepiej w mecz weszli futboliści z Warszawy, którzy wygrali pierwszą kwartę, a na początku drugiej prowadzili już nawet 10:0. Duża w tym zasługa świetnie dysponowanego, najlepszego w zespole Eagles Karola Żaka. Wrocławianie dopiero w połowie drugiej kwarty zaczęli grać w taki sam sposób, który pozwolił mim zostać najlepszą ekipą po rundzie zasadniczej. Dwa szybkie przyłożenia Ricky’ego Stevensa i Tomasza Dziedzica okraszone punktami za punktami za podwyższenie Dawida Pańczyszyna wyprowadziły gospodarzy na prowadzenie 14:10 i sytuacja zaczęła wracać do normy. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i faworyci tego spotkania odzyskali kontrolę nad przebiegiem meczu. W trzeciej kwarcie ponownie swoje wielkie umiejętności pokazał Stevens notując kolejne dwa przyłożenia. Nikogo nie mógł dziwić fakt, że to właśnie Amerykanin został wybrany MVP spotkania. Po trzech kwartach mieliśmy wynik 28:10 dla Panter i wydawało się, że już nic nie odbierze im zwycięstwa. W ostatniej „ćwiartce” wobec coraz trudniejszych warunków do gry i coraz gorzej wyglądającego boiska obie drużyny nieco spuściły z tonu. Jedyne punkty dla gości zdobył Charles McCrea, ale to było za mało, by dogonić kontrolujących mimo wszystko przebieg meczu gospodarzy. Ostatecznie pojedynek zakończył się wynikiem 28:17, który premiował awansem do wielkiego finału zespół Nicolasa Johansena.

- W pierwszej połowie popełnialiśmy sporo błędów, nie mogliśmy się odblokować i złapać rytmu. Jednak gdy wyszliśmy na prowadzenie, to Eagles mieli problem żeby dojść do nas. Nie mogli znaleźć odpowiedniego tempa gry w deszczu i po burzy. To był mecz o SuperFinał, dlatego każdy dawał z siebie wszystko. Działała adrenalina i doszło do wykluczeni. Chcielibyśmy zmierzyć się z Lowlanders, bo z nimi było łatwiej w tym sezonie, ale z drugiej strony kto nie chciałby zrewanżować się Seahawks? - skomentował spotkanieTomasz Dziedzic, skrzydłowy Panthers Wrocław

SuperFinał zostanie rozegrany 16 lipca w Białymstoku. Przeciwnikiem Panter będzie zwycięzca drugiego półfinału pomiędzy Seahawks Gdynia a Lowlanders Białystok, który rozegrany zostanie w niedzielę 3 lipca.

Panthers Wrocław -  Warsaw Eagles 28:17 (0:7, 14:3, 14:0, 0:7) 

I kwarta

0:7 przyłożenie Karola Żaka po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Piotr Pamulak) 

II kwarta
0:10 28-jardowe kopnięcie z pola Piotra Pamulaka
7:10 przyłożenie Rickey’a Stevensa po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)
14:10 przyłożenie Tomasza Dziedzica po 42-jardowej akcji po podaniu Stevena White’a (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn) 

III kwarta
21:10 przyłożenie Stevena White’a po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)
28:10 przyłożenie Rickey’a Stevensa po 17-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn) 

IV kwarta
28:17 przyłożenie Charlesa McCrea 18-jardowej akcji po podaniu Karola Żaka (podwyższenie za jeden punkt Piotr Pamulak)

Mecz obejrzało 500 widzów. 

MVP meczu: Rickey Stevens (running back Panthers Wrocław)

Zgłoś uwagę