Oto jak marketingowcy wchodzą do naszych głów

Witajcie w erze neuromarketingu!

moneyBadania konsumenckie? Analizadecyzji zakupowych na terenie sklepu? To już przeszłość. Witajcie w erze neuromarketingu!

Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, jak bardzo ważne dla korporacji i sieci handlowych są badania konsumenckie i informacje gromadzone o kliencie. Co roku opracowywane jest całe mnóstwo strategii i sposobów pozyskania tychże informacji, przetwarzania ich i w końcu ich zastosowania w działaniach marketingowych i trade marketingowych.

Dla firm wytwarzających produkty, jak i dla sieci sklepów, które nimi handlują pracują całe zastępy specjalistów, prowadzących najróżniejsze badania zachowań konsumenta. Są to handlowcy, psycholodzy, socjolodzy, specjaliści od wdrażania produktów, czy chemicy. Kilkanaście lat temu dołączyli do nich neurolodzy i wtedy nastała prawdziwa rewolucja.

Okazało się, że oprócz bodźców uświadomionych, które wpływają na wybór towaru w sklepie, takich jak skojarzenia logotypu, opakowania czy całej marki, istnieją także bodźce z których nie zdajemy sobie sprawy. A skoro są one nieuświadomione, nie jesteśmy w stanie wykazać ich w zwykłych badaniach konsumenckich. A to oznacza, że podczas takich badań, nie zawsze odpowiadamy na pytania zgodnie z prawdą. Z czego to wynika?

Naturalnie badania te zawsze zakładają jakiś procent błędnych odpowiedzi i nieścisłości. Margines błędu związany jest z tym, że wielu respondentów odpowiada na pytania niezbyt uczciwie, lub w sposób nieprzemyślany. To jednak nie jedyny powód takiej sytuacji. Wiele naszych zachowań i skojarzeń jest po prostu zakodowanych w podświadomości i uaktywniają się automatycznie, bez głębszego zastanowienia. Nic dziwnego więc, że nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytania z nimi związane, skoro nie jesteśmy ich do końca świadomi.

Oczywiście będziemy próbowali odpowiedzieć na te pytania jak najlogiczniej i to jest właśnie pułapka! Podświadome procesy rzadko kiedy mają podłoże w logice, a raczej w głęboko zakorzenionych emocjach i skojarzeniach. Istnienie tych nieuświadomionych bodźców to poważny problem dla specjalistów zajmujących się badaniami konsumenckimi. Na pewnym etapie rozwoju tych badań, doszło nawet do zakwestionowania ich zasadności ze względu odkrycie tych nieświadomych mechanizmów. Badacze głowili się, jak nie dać się oszukać konsumentowi?

Z pomocą nadciągnęli właśnie lekarze. Medycyna dysponuje bowiem całym zestawem narzędzi do badania reakcji mózgu. Choć dla niektórych to poczynania rodem z filmów science fiction, to warto wiedzieć, że takie badania w marketingu to dziś już norma. Okazało się bowiem, że neurofizjologia ma bardzo dużo do zaoferowania sprzedawcom - pozwala bowiem odkryć prawdziwe motywacje konkretnych zachowań.

Zgłoś uwagę