Opera Wrocławska. Co nas czeka w sezonie 2015/16

Dokładnie 70 lat temu, 8 września 1945 roku wystawiono pierwszy po wojnie spektakl we Wrocławiu. Na pamiątkę tamtego uroczystego wieczoru melomani mogli także w tym roku obejrzeć „Halkę” w słynnej już inscenizacji Laco Adamika. Ale to dopiero przedsmak sezonu 2015/2016, bo czeka nas sporo atrakcji, w tym gwiazdy Metropolitan Opera.

  • straszny dwór opera wrocławska

    Scena ze "Strasznego dworu" Stanisława Moniuszki/fot. Marek Grotowski

  • halka opera wrocławska

    Scena z "Halki" Stanisława Moniuszki/fot. Marek Grotowski

  • król roger opera wrocławska

    Scena z "Króla Rogera"/fot. Marek Grotowski


Gale gwiazd Metropolitan Opera

Z pewnością szybko trzeba się decydować na galę z udziałem słynnego barytona Artura Rucińskiego (9 październik), który robi coraz bardziej zawrotną zagraniczną karierę i występuje na najbardziej znaczących scenach operowych świata. W lutym przyszłego roku zaśpiewa Sharplessa w „Madame Butterfly” na scenie MET, a w maju będzie Enrico Ashtonem w „Łucji z Lammermooru” w Royal Opera House Covent Garden. We Wrocławiu zaśpiewa swoje najbardziej popisowe arie, a ponieważ jest u szczytu wokalnych możliwości spodziewajmy się pełnego wrażeń wieczoru. Bilety kosztują 80-350 zł.

Drugim wartym uwagi koncertem z cyklu "Gwiazdy nowojorskiej Metropolitan Opera na scenie Opery Wrocławskiej" będzie recital Diany Damrau (13 marca 2016). Znakomita niemiecka sopranistka to niewątpliwie gwiazda MET, gdzie śpiewała m.in. obok Piotra Beczały. Jej popisową kreacją była m.in. Królowa Nocy w "Czarodziejskim flecie" Mozarta, ale urzeka jako Gilda w "Rigoletcie", czy Łucja w "Łucji z Lammermooru" Donizettiego. We Wrocławiu wystąpi z towarzyszeniem Orkiestry Opery Wrocławskiej pod batutą Daniela Orena.

"Kwartet" na początek sezonu

Wśród premier sezonu 2015/2016 są cztery. Pierwsza już 10 października i, uwaga, to nie opera, ale sztuka dramatyczna "Kwartet" Ronalda Harwooda. - Na scenie Opery Wrocławskiej po raz pierwszy w historii wykonywać ją będą śpiewacy, a nie aktorzy - podkreśla Ewa Michnik, dyrektor opery. To istotna uwaga, bo bohaterami "Kwartetu" są emerytowani soliści operowi, którzy niegdyś świętowali wielkie sukcesy, a teraz mieszkają w domu spokojnej starości i nie chcą spocząć na laurach. Przygotowywany spektakl na pozyskanie funduszy na prowadzenie ośrodka daje im szansę znowu wrócić na scenę. Rzecz w tym, że przygotowania są żmudne, bo między śpiewakami, jak dawniej, iskrzy i miłość i niechęć. Sztuką Harwooda zachwyciło się Hollywood, a film wyreżyserował sam Dustin Hoffmann. Wrocławski "Kwartet" inscenizował będzie natomiast Zbigniew Lesień.

"Butterfly", "Makbet", "Poławiacze"

Będą też stricte operowe produkcje. Już 19 grudnia premiera „Madame Butterfly” Giacomo Pucciniego w inscenizacji Giancarlo del Monaco (notabene syna słynnego tenora Mario del Monaco). Na razie nie zdradzono jeszcze szczegółów realizacji, ale del Monaco jest cenionym reżyserem, więc raczej można być spokojnym o losy przedstawienia. Drugą premierą operową będzie "Makbet" Giuseppe Verdiego w reżyserii Bruna Bergera-Gorskiego (5 marca 2016). Wcześniej jego spektakl oglądaliśmy w Hali Stulecia, teraz zostanie przeniesiony pod dach teatru na Świdnickiej i zmieniony dla potrzeb mniejszej sceny. Kolejnym wznowieniem są "Poławiacze pereł", dzieło Georges'a Bizeta, także wcześniej wystawiane w Hali Stulecia. Wersję już w Operze Wrocławskiej (w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego) obejrzymy 31 kwietnia. Ewa Michnik zapowiedziała też na lipiec 2016 wznowienie uwielbianej przez widzów "Toski" Giacomo Pucciniego (reżyseria Pierre-Jean Valentin) w trzech lokalizacjach Wrocławia - pierwszy akt wybrzmi w Kościele św. Marii Magdaleny, drugi w Operze Wrocławskiej, ostatni na Wzgórzu Partyzantów.

"Anna Karenina" w Walentynki

Balet przygotowuje na 13 i 14 lutego (walentynkowo) "Annę Kareninę", utwór Rodiona Szczedrina, rosyjskiego kompozytora z choreografią szefowej baletu Bożeny Klimczak. Ciekawostką jest, że balety Szczedrina powstawały w większości z dedykacją dla małżonki, wybitnej primabaleriny Mai Plisieckiej, która tańczyła w nich główne partie.

Zarzuela na Stadionie Wrocław

Na razie niewiele zdradzono szczegółów dotyczących superprodukcji "Hiszpańska noc z Carmen-Zarzuela Show" w ramach ESK 2016, która ma mieć premierę 18 czerwca na Stadionie Wrocław. Wiadomo, że spektakl reżyserują wspólnie Waldemar Zawodziński z polskiej i Ignacio Garcia z hiszpańskiej strony, a wśród gwiazd m.in. Kate Aldrich.

Ewa Michnik żegna się z publicznością

Kontrakt łaczy Ewę Michnik z Operą Wrocławską do czerwca przyszłego roku. Dyrektor tym samym kończy swoją wieloletnią karierę na tej scenie operowej. Swój pożegnanlny koncert przygotowała na 25 czerwca. Program jest jeszcze niespodzianką.

Zgłoś uwagę