joomla templates top joomla templates template joomla

Otwarte dane - rozmowa z wiceprezydentem Wrocławia Maciejem Blujem

f Agnieszka Kołodyńska-Walków c .

Każdy ma równy dostęp do otwartych danych i może z nich korzystać nieodpłatnie, nawet jeśli wykorzysta je do celów komercyjnych. Wszystkie pomysły, które powstaną na ich podstawie, będą służyć wrocławianom. Jest to ułatwienie i dla firm i dla mieszkańców. Nie bez przyczyny mówi się, że informacja jest najważniejszą walutą i nią właśnie się dzielimy – mówi Maciej Bluj, wiceprezydent Wrocławia.

 

Agnieszka Kołodyńska: Komu potrzebne są otwarte dane i po co je udostępniać?

Maciej Bluj, wiceprezydent Wrocławia: Udostępniamy otwarte dane mieszkańcom Wrocławia i każdemu, kto zajrzy na stronę otwarty.wroclaw.pl. Robimy to przede wszystkim po to, żeby ułatwić i umożliwić tworzenie ciekawych rozwiązań i aplikacji, które powstaną w oparciu o otwarte dane. To dopiero początek całego procesu, w związku z tym zakres pierwszych udostępnionych danych i ich tematyka nie jest zbyt duża. Za to forma ich udostępnienia jest prosta i czytelna, tak by mieszkańcy mogli do nich bez trudu dotrzeć. Urząd Miasta Wrocławia gromadzi wiele różnych danych, dlatego najistotniejszą sprawą w tym projekcie są pytania do użytkowników o rodzaj danych do udostępnienia. To od nich chcemy się dowiedzieć, jakie dane z ich punktu widzenia byłyby najbardziej interesujące, tak by można było na ich podstawie generować aplikacje mobilne, zbiory do opracowania raportów, które pomogłyby wrocławianom i biznesowi wrocławskiemu. Bardzo często łączy się to ze sobą – coś, co jest użyteczne dla mieszkańców, dla kogoś innego jest źródłem dochodów. Chodzi o to, by na podstawie danych, których właścicielem jest miasto Wrocław, powstawały dobre pomysły.

Do czego mogą służyć otwarte dane?

– Dobrym przykładem są dane udostępnione z wrocławskiego ITS-u o lokalizacji tramwajów i autobusów we Wrocławiu. Wykorzystywane są one w aplikacjach mobilnych, ułatwiających poruszanie się po mieście. W połączeniu z innymi danymi mogą podlegać dalszej obróbce, która może pokazywać jeszcze nieodkryte możliwości.

Udostępniamy też dane na temat lokalizacji szkół we Wrocławiu. To też są dane, które mogą służyć jako bardzo dobre źródło informacji, choćby dla firm cateringowych, dostarczających np. zdrowe jedzenie dla dzieci. Mogą na ich podstawie planować swoją lokalizację, logistykę działania.

Istotne z punktu widzenia działalności firm z branży budowlanej mogą być informacje np. o liczbie wydanych pozwoleń na budowę lub remonty. Dzięki takim informacjom mogą one zaplanować swoją strategię marketingową czy inne działania.

Wiedza, która płynie z otwartych danych, jest bardzo szeroka. Ogranicza nas tylko wyobraźnia, jak je wykorzystamy. Duże firmy komercyjne dzisiaj wykorzystują otwarte dane w postaci raportów, ułatwiających im funkcjonowanie na rynku i zdobywanie nowych klientów. Wydaje mi się, że poza zaspokojeniem ciekawości pojedynczych wrocławian te dane posłużą także rozwojowi takich narzędzi, z których wszyscy będziemy korzystać.

Laikowi udostępnione dane mogą wydać się nieczytelne i surowe. Kto potrafi np. skorzystać ze współrzędnych geograficznych przystanków komunikacji miejskiej?

– Sposób przedstawienia danych będzie zależeć od mieszkańców, od tego, czego będą oczekiwać. Jesteśmy na to otwarci i tak będziemy danymi zarządzać, by były zaprezentowane w najlepszej możliwej formie dla użytkowników. Oczywiście są dane, które będą służyć dalszemu wykorzystaniu i są skierowane do tych, którzy będą nimi gospodarować do tworzenia aplikacji, analiz i raportów. Chcemy je udostępnić poprzez API, to określenie jest jasne dla fachowców, a oznacza udostępnienie danych online w czasie rzeczywistym. Te dane rzeczywiście dla laika mogą wyglądać nieczytelnie, programiści z pewnością będą wiedzieć, jak ich użyć.

Miasto jest właścicielem otwartych danych, ale nie czerpie z tego tytułu korzyści. Dlaczego?

– Taka jest zasada udostępniania otwartych danych. Każdy ma do nich równy dostęp i może z nich korzystać nieodpłatnie, nawet jeśli wykorzysta je do celów komercyjnych. Wszystkie pomysły, które powstaną na ich podstawie, będą służyć wrocławianom. Jest to ułatwienie i dla firm i dla mieszkańców. Nie bez przyczyny mówi się, że informacja jest najważniejszą walutą i nią właśnie się dzielimy.

Informacja ma duże znaczenie w funkcjonowaniu tzw. inteligentnych miast. Jaka jest rola otwartych danych w tym aspekcie?

– Na pewno otwarte dane są elementem Smart City w tym rozumieniu, że generują powstanie bardzo ciekawych rozwiązań dla mieszkańców, a samo miasto zmienia się w pewnego rodzaju poligon doświadczalny dla firm. Jeśli stworzone u nas aplikacje czy rozwiązania sprawdzą się, będzie można zastosować je w innych polskich czy europejskich miastach. Mam nadzieję, że udostępnienie otwartych danych pomoże stworzyć takie laboratorium we Wrocławiu, a wrocławskie aplikacje będą podbijać Europę, a może też świat.