ZOO Wrocław Sp. z o.o.
Prezes Radosław Ratajszczak
Brama główna
W pierwszej dekadzie XX w. wzbogacano kolekcję zwierząt rzadkich, a także roślin ozdobnych, sprowadzając do ZOO ok. 100 ich gatunków. W 1921 r. z powodu zniszczeń i kryzysu ekonomicznego po I Wojnie Światowej, Ogród Zoologiczny został zamknięty. Otwarto go ponownie w 1927 r. W okresie międzywojennym otwarto pawilony dla małp, niedźwiedzi, fok, żubrów i antylop. II Wojna Światowa niesie ponownie zagładę zwierzostanu i olbrzymie zniszczenie budynków. 16 lipca 1948 Uniwersytet Wrocławski doprowadza do kolejnego otwarcia Ogrodu, z ograniczoną liczbą ok. 150 zwierząt.
Do ZOO Bramą Japońską
Z odrzańskich wałów można już wchodzić do wrocławskiego ogrodu zoologicznego. W kwietniu 2010 r. została po trzydziestu latach przerwy otworzona Brama Japońska. Połączona z budynkiem dyrekcji została zaprojektowana przez wybitnego dziewiętnastowiecznego architekta Karla Schmidta. Dzięki temu orientalnemu aneksowi obiekt jest dziełem prawdziwie eklektycznym. Brama Japońska znajduje się na wysokości kładki zwierzynieckiej, a więc ogród jest już dostępny od Niskich Łąk, z lewego brzegu Odry i oczywiście z samej rzeki. Kasa, również staranne wyremontowana, sprzedaje bilety od godziny 9.00 do 18.0.
Kolejną atrakcją miejskiego ogrodu zoologicznego jest otwarty od 12 maja 2010 r. pawilon dla zwierząt i roślin z Madagaskaru. @video1@
W jedynym w Polsce takim pawilonie na ponad 600 m2 powierzchni azyl znalazło ponad 40 gatunków rzadko występujących na świecie zwierząt pochodzących z Czerwonej Wyspy np. żółw promienisty, gekon falsuma standinga, cyraneczka madagaskarska, kameleon panterowaty, czy żaba pomidorowa, która szczególnie zapadła w pamięć dzieciom.
Wewnątrz pawilonu w tropikalnym klimacie możemy podziwiać zwierzęta nie tylko zgromadzone w gablotach, ale część z tych egzotycznych gatunków mamy na wyciągnięcie ręki. Zobaczymy również zwierzęta nocne, które można obserwować w ciemnej części specjalnie dostosowanej do ich trybu życia. Z pawilonu wkraczamy na wybieg dla lemurów, które swobodnie przemieszczają się po lianach nad naszymi głowami.
|