| strona główna | mapa serwisu | personalizuj | proces tłumaczenia przez Google Translate...
![]() |
aktualności |
Solpol, dom handlowy przy ul. Świdnickiej, który w chwili wzniesienia w roku 1992 wzbudził dyskusję o architekturze miasta, prawdopodobnie zniknie pod koniec roku 2012. Ten „ciekawy przykład postmodernizmu” raził oczy wielu wrocławian ze względu na usytuowanie w sąsiedztwie szacownego gotyku Św. Doroty i uznanego Art Nouveau hotelu Monopol.
Jednak to nie „jarmarczny”, według niektórych krytyków, wystrój budynku przesądził o jego losie. To raczej sklepy, których bardzo ubyło, nie mają oczekiwanego powodzenia, co pewnie w dużej części jest związane z brakiem własnego, wygodnego parkingu. Osiemnastoletni dom handlowy mimo wykwitów rdzy i podupadłej glazury jest oczywiście w dobrym stanie technicznym, jednak przebudowę na biurowiec uznano za nieopłacalną. Dlatego właściciel Zygmunt Solorz z chwilą otwarcia galerii Śląskiej przy stadionie EURO Solpol zamknie i wyburzy. A następnie postawi przy Świdnickiej większy, obejmujący również plac parkingowy na miejscu niegdysiejszej Klubowej, obiekt o trzech funkcjach: handlowej, biurowej i mieszkalnej. Solpol raczej nie zmieści się w pierwszej dziesiątce wrocławskich budynków burzonych nie z powodu nadciągającej śmierci technicznej, lecz po to, by zrobić miejsce na coś innego. Może najwięcej do powiedzenia na ten temat byłoby w sprawie placu Dominikańskiego.
Budynek przedwojennej poczty głównej, z kopułą, naprzeciw kościoła Św. Wojciecha, podobno był w 1945 roku w nienajgorszym stanie, ale odbudowująca się Warszawa tak bardzo potrzebowała cegły, że gmach rozebrano, a w środku Wrocławia powstało dzikie pustkowie placu Feliksa Dzierżyńskiego.
(Zdjęcie Tadeusza Szweda) Przez ćwierć wieku od kościółka Św. Krzysztofa po gmaszysko poczty przy Krasińskiego ziała pustka, w której krzyżowały się linie tramwajowe i bezładnie poprowadzone ulice. Wreszcie pojawił się hotel „Panorama”, projekt powielany – w Lublinie był taki sam, ale nazywał się „Unia Lubelska”. Wybór nazwy dla hotelu wrocławskiego był nie czym innym jak krokiem w staraniach o ekspozycję wielkiego płótna „Panoramy Racławickiej”. W końcówce XX wieku obraz miał już swoją rotundę, a gospodarze miasta zastanawiali się, jak najsensowniej wypełnić ostatnie dzikie pola w samym centrum. Hotel „Panorama”, mniej więcej w wieku dzisiejszego Solpolu, po prostu przeszkadzał. I stała się rzecz w tamtym czasie niesłychana. W mieście, które nie zakończyło jeszcze odbudowy ze zniszczeń wojennych, rozbito (dźwig burzył ściany stalową kulą) zdrowy budynek, żeby zrobić miejsce dla domu towarowego nowej generacji – Galerii Dominikańskiej.
W jej kompleksie znalazła się następczyni wyburzonej „Panoramy” - „Mercure Panorama”. Hotel.
Po południowej stronie placu Dominikańskiego wyburzono w roku 2001 drukarnię, z której za socjalizmu przez czterdzieści parę lat wychodziły wrocławskie dzienniki: „Słowo Polskie”, „Gazeta Robotnicza” i „Wieczór Wrocławia”. Hala, gdzie hałasowały potężne maszyny rotacyjne, nie była wiele warta. Natomiast budynek składu (linotypy – kto jeszcze wie, co to takiego?) i dyrekcji od strony ulicy Skargi prezentował się bardzo solidnie. Drukarnia w samym środku miasta, dorżnięta zresztą poligrafią komputerową, nie miała racji bytu. Wielkie plany po wyburzeniu solidnego gmachu nie zostały na razie zrealizowane. Może dlatego, że ostatnio teren był w posiadaniu inwestora irlandzkiego, pewnie mocniej niż inni dotkniętego kryzysem.
Wykonano więc tylko gruntowne badania archeologiczne, odkrywając między innymi pozostałości słynnych w całej Europie renesansowych ogrodów Laurentiusa Scholtza, w których rosły drzewa cytrusowe i obracały się figury popychane wodą. Dziś na dnie wykopu utworzyła się sadzawka, a nawet jakoś wysiały się trzciny, ale wciąż oznacza to tylko zastój na placu budowy. Szczególnie eksponowana jest dziura na Ostrowie Tumskim po akademickim ośrodku zdrowia. Pewnie lepszy taki ubytek niż socjalistyczna nijakość, wstawiona tu pewnie jako wyraz pogardy dla sakralnych zabytków po sąsiedzku.
(fot. ze zbiorów wrocławskiego Urzędu Marszałkowskiego) Byłoby bardzo fortunnie, gdyby udało się w końcu zrealizować przedstawiony w roku 2008 projekt luksusowego hotelu Rialto. Kształt i kolorystyka bryły jest nawiązaniem do neogotyckiego gmachu seminarium duchownego po przeciwnej stronie placu.
(Wizualizacja: Pracownia Architektoniczna Forum) Dzięki nowemu hotelowi Ostrów Tumski zyskałby właściwe architektoniczne dopełnienie.
|
| Wrocław.pl (c) 2010 | powered by CMSMirage |
|
Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
|

