Od kuratora wystawy, Krzysztofa Pomiana

Nie ma zjednoczenia bez pojednania. Pojednanie między niedawnymi wrogami stało się najważniejszym wyzwaniem dla wszystkich osób pragnących zjednoczenia Europy po wojnie, która doprowadziła do niewyobrażalnej skali nienawiści.


W Europie Zachodniej proces zapoczątkowany planem Marshalla (1947) doprowadził do podpisania Traktatu Elizejskiego (1963), który był końcowym akcentem pojednania między Francją a Niemcami. W tym samym czasie w Europie Środkowej, podporządkowanej Związkowi Radzieckiemu, II wojna światowa ciągle się nie zakończyła. Wydawało się, że ogromna przepaść, jaką wojna pozostawiła między Polską a Niemcami, będzie wieczna i uniemożliwi wszelkie zbliżenie między tymi krajami. Wprawdzie Polska Rzeczpospolita Ludowa i Niemiecka Republika Demokratyczna deklarowały przyjaźń narzuconą przez Sowietów, ale nikt w tę „przyjaźń” nie wierzył. Natomiast z Republiką Federalną Niemiec (RFN) – prawnym spadkobiercą III Rzeszy, członkiem NATO (1955) i Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG, 1975) – Polska była w konflikcie, który zdawał się nie do wygaszenia.

Polacy nadal cierpieli na skutek wojny nastawionej na podbój i eksterminację, prowadzonej przez nazistowskie Niemcy przeciw ich narodowi, krajowi i kulturze. Konferencja w Poczdamie (1945) przyznała Polsce Ziemie Zachodnie, należące wcześniej do Niemiec, jako kompensatę za terytoria pozostawione przez Polskę na wschodzie, czego nie uznawała RFN. Część ludności niemieckiej miała poczucie niezawinionej krzywdy w związku z utratą, bez nadziei na zmianę, domów należących do przodków, a obecnie zajętych przez Polaków, którzy musieli opuścić swoje domy na wschodzie. Wydawało się, że spór między Polską a RFN dotyczący zachodniej granicy Polski nie ma końca.

Trzeba było być wizjonerem, by w latach 60. wyobrazić sobie integrację Polski z Europą reprezentowaną wówczas przez EWG. Bolesław Kominek, arcybiskup tytularny Wrocławia, przedwojennego Breslau, był przekonany, że „Europa to przyszłość – nacjonalizmy są wczorajsze”. Uważał, że spór z RFN może stać się barierą nie do pokonania między Polską a Europą. Te argumenty polityczne były dopełnieniem duchowego i religijnego wymiaru pojednania między Polakami a Niemcami, które dojrzewało w ożywionym dążeniem do zgody powszechnej klimacie Soboru Watykańskiego II. Kominek przekonał do swych poglądów prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego. W końcowym fragmencie Orędzia biskupów polskich do ich niemieckich braci w chrystusowym urzędzie pasterskim, zredagowanego przez Kominka i podpisanego przez wszystkich polskich biskupów obecnych w Rzymie, znalazły się słynne słowa: „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”.

Orędzie zostało opublikowane 18 listopada 1965 r. i od tego momentu głęboko przeorało opinię publiczną w obu krajach. Pięć lat po opublikowaniu Orędzia Willy Brandt podpisał w Warszawie traktat między RFN a Polską. Z upływem czasu nad wojenną przepaścią przerzucono najpierw kładki, a potem mosty. Dwadzieścia pięć lat później RFN uznała zachodnią granicę Polski. W 2004 r. Polska, wraz z 9 innymi – do niedawna komunistycznymi – krajami, przystąpiła do Unii Europejskiej.

Wystawa przedstawia tę właśnie nieznaną i niedocenianą historię integracji europejskiej.

Dziękuję Miastu Wrocław i jego Prezydentowi, dr Rafałowi Dutkiewiczowi, za zaszczyt brania udziału w obchodach wielkiego wydarzenia, jakim było opublikowanie Orędzia.

Dziękuję artystom, których prace nadają wystawie szczególnego wymiaru, w szczególności dziękuję Alexandrowi Polzinowi za jego przyjacielską hojność.

I wreszcie, dziękuję osobom, które zechciałby poświecić swój czas pracy w Komitecie naukowym, za znaczący wkład, jaki wniosły do projektu tej wystawy oraz za artykuły do niniejszej publikacji, dzięki którym możemy poznać okoliczności towarzyszące powstaniu Orędzia oraz jego znaczenie, wczoraj, dziś i jutro.

Krzysztof Pomian
Kurator wystawy

Zgłoś uwagę