OCN z nową płytą w Alibi

Czwartkowy wieczór miłośnicy dobrego polskiego rocka powinni spędzić w klubie Alibi przy ulicy Grunwaldzkiej. Zagrają tam formacje OCN i TrusT. Impreza zacznie się o 20.


Gwiazdą wieczoru jest oczywiście nasz wrocławski OCN. Komuś, kto przez ostatnie dwa-trzy lata miał słaby kontakt z polską branżą muzyczną, warto wyjaśnić, że tak jak można przypuszczać, rzeczywiście OCN ma wiele wspólnego z zespołem Ocean. Wiele, czyli przede wszystkim lidera – Macieja Wasio – oraz duże ambicje artystyczne i komercyjne.

Od „12” do „Wojny świń”

Ocean powstał we Wrocławiu w 2001 roku, pod tym szyldem wydał najpierw album „12” (2002 r.), potem „Depresyjne piosenki o niczym” (2004 r.), „Niecierpliwy dostaje mniej” (2006 r.),  „Cztery” (2009) i „Wojnę świń” (2011 r.). Wydawali w dużych firmach (Sony, EMI, Warner) i w mniejszych (Mystic Production, Lou & Rocket Boys), ale trudno powiedzieć, by zrobili oszałamiającą karierę. Owszem, zaistnieli w świadomości słuchaczy spragnionych porządnego rockowego grania ze szlachetnie komercyjnym sznytem, koncertowali, ich nagrania pojawiały się w rozgłośniach radiowych, ale nie osiągnęli żadnego spektakularnego sukcesu. Coś zaczęło się dziać dopiero w 2012 roku.

Od Oceanu do OCN

Ocean zakwalifikował się wtedy na słynny węgierski festiwal Sziget, zagrał tam nowe i stare piosenki w wersjach angielskich, niedługo potem grupa nagrała album „Waterfall” – znów dla tak zwanego majorsa, czyli dla Warner Music Poland – i skróciła nazwę do trzech literek, jednocześnie zaczynając nowe artystyczne życie. „Waterfall” zrobił wreszcie w polskich mediach muzycznych zamieszanie, płyta była bowiem produkowana przez Vance'a Powella, współpracownika m.in. The White Stripes i Kings Of Leon. Zespół zaczął intensywnie koncertować (pojawił się m.in. na Jarocin Festiwal, Union of Rock Festival w Węgorzewie, na warszawskich Ursynaliach, a także na Orange Warsaw Festival), zagrał również kilka tras po polskich klubach. Dziś OCN promuje swój najnowszy album pt. „Demon i karzeł” i to właśnie z tej okazji ruszył w trasę koncertową. Oto jedna z wizytówek tej płyty:

Zaufaj grupie TrusT

Maciej Wasio znów śpiewa po polsku, a album traktuje bardzo osobiście. „Te piosenki, szczególnie w warstwie lirycznej, musiały zostać ze mnie wyrzucone. Możliwe, że w przeciwnym razie zwariowałbym” - mówił w radiowej Jedynce. Chyba warto poznać je w wersjach koncertowych, tym bardziej, że OCN na żywo raczej nie zawodzi. Z kolei z powodu zespołu TrusT nie warto się do Alibi spóźnić. Ten poznański zespół istnieje już od dziesięciu lat, ale dopiero teraz nagrał debiutancką płytę, która powinna spodobać się fanom klasycznego gitarowego rocka. Oto próbka:

Bilety w cenie 25zł dostępne na Biletin.pl.

Zgłoś uwagę