O postcrossingu w Muzeum Poczty i Telekomunikacji

Podobno piszemy i wysyłamy pocztą coraz mniej listów i kartek. Podobno, bo teraz na świecie ludzie oszaleli na punkcie postcrossingu, specjalnego projektu, w ramach którego możemy przesłać kartkę na adres, który wylosuje specjalny system i poczekać, aż otrzymamy zwrotną odpowiedź (ale niekoniecznie od naszego adresata). O zaletach postcrossingu zainteresowani dowiedzą w czwartek w Muzeum Poczty i Telekomunikacji. Specjalne bezpłatne warsztaty zaczynają się o 10.00.


Okazją do spotkania (bo w Muzeum Poczty i Telekomunikacji zaplanowano także zlot postcrossersów) jest premiera nowego znaczka Poczty Polskiej S.A. poświęconego postcrossingowi. Wprawdzie fani postcrossingu narzekali niejednokrotnie, że podwyżką cen znaczków (zagraniczny kosztuje 5 zł, a priorytet 6 zł) Poczta Polska S.A. zamyka wielu osobom dostęp do ciekawej i niebanalnej zabawy, niemniej nawet zaciskając pasa (wysyłając miesięcznie kilka, a nie kilkanaście kartek) można mieć niezłą frajdę, dowiedzieć się czegoś ciekawego od ludzi z zupełnie innych zakątków świata, być może nawiązać przyjaźnie.

Postcrossing Meeting Wrocław 2016

Postcrossing Meeting Wrocław 2016

Eventy
Termin 14 lipca 2016 10:00

Miejsce Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu

Zobacz

Co zrobić, aby stać się postcrosserem? Najpierw zarejestrować się na specjalnej stronie www.postcrossing.com, następnie opisać siebie na profilu (być może chcielibyśmy otrzymać np. tematyczne kartki ze zwierzętami, czy z panoramą miast) i wylosować adresy oraz numer identyfikacyjny, który umieszcza się na pocztówce. Z profilu naszego odbiorcy dowiemy się, co lubi, więc można zrobić mu przyjemność. „Ważne, żeby włożyć w pocztówkę trochę serca, nie wybierać i nie wypisywać ich na odczepnego” – doradza na jednym z portali postcrosserka. Po wybraniu i wypisaniu kartki wystarczy już ją wysłać i czekać. Adresat otrzyma ją od nas i będzie musiał zarejestrować w systemie. Dzięki temu nasz adres zostanie potem wylosowany dla nowego nadawcy i wtedy pozostanie już tylko czekać na listonosza.

O wszystkich szczegółach postcrossingu będzie można dowiedzieć w Muzeum Poczty i Telekomunikacji już od 10 rano, ale warto zostać do 12.00, bo wtedy swój zlot będą mieli postcrosserzy (m.in. pierwsza osoba z Polski, która zarejestrowała się na stronie postcrossingu). U źródła najlepiej zasięgnąć wszystkich informacji i posłuchać opowieści o tym, jakie kartki nadeszły do polskich odbiorców.

Ale spotkanie w muzeum będzie miało także inne atrakcje, jak prezentacja najstarszego znaczka na świecie, czyli brytyjskiego Penny Black z 1840 roku, czy znaczków, jakie świecą pod wpływem promieniowania ultrafioletowego (m.in. nowy znaczek przygotowany na Światową Wystawę Filatelistyczną w Nowym Jorku).       

Zgłoś uwagę