Czerwień pompejańska to nazwa koloru, który odzyskała kamienica przy placu Nankiera 7. Podczas zakończonego właśnie remontu wzmocniono dach, drewniana więźba otrzymała antyogniową impregnację, a wszystko pokrywa nowa dachówka karpiówka.
Wymienione okna, również na parterze, gdzie od niepamiętnych czasów rezyduje "Cepelia", mają tradycyjne podziały z krzyżem łacińskim.
Do uzupełnienia pozostał jeszcze element, od którego kamienica wzięła nazwę "Pod złotym koszem". Na razie kolista tarcza, w której jedno z wgnieceń zidentyfikowano jako ślad po napoleońskiej kuli, jest pusta, ale niebawem wróci do niej pozłacany kosz. Wyżej swoje należne miejsce zajmie też nieśmiertelny ptak feniks, który, jak informuje Biuro Konserwatora Miejskiego, potrzebuje jeszcze parę dni na odrodzenie się z popiołów. Pewnie rdzę trzeba zastąpić złotoczerwonym laserunkiem. Odebrane zostały prace w kilku innych kamienicach odnawianych z funduszy miejskich, uzupełnianych wkładem finansowym wspólnot mieszkaniowych. Jest to między innymi siedziba Polskiego Związku Wędkarskiego przy ul. Kazimierza Wielkiego 65 czyli Dom pod Trzema Gołębiami.
oraz pierwotnie późnobarokowy, a obecnie klasycystyczny w wystroju budynek przy ul, Odrzańskiej 8, na rogu Kotlarskiej.
Tu również pokryto dach nową karpiówką. W elewacji południowej i zachodniej pilastry biegnące przez trzy piętra oraz naczółki okien wyróżnia z liliowego tła biała farba. Jedno okno wszakże na pierwszym piętrze, wychodzące na ul. Kotlarską, ma framugę inną niż wszystkie. Odkryto bowiem oryginalne płyty futryny z ciemnobrązowego piaskowca, które po oczyszczeniu stały się ornamentem południowej fasady.
|