Język maszyn

Nowy przedmiot w szkołach - pilotaż

Uczniowie wrocławskich szkół nauczą się podstaw programowania


- Takie zajęcia to ewenement na skalę kraju – zaznacza Maciej Litwin, dyrektor Biura Współpracy z Uczelniami Wyższymi, przy którym działa Wrocławskie Centrum Akademickie. - Chcemy zadać kłam stereotypowemu podziałowi na humanistów i ścisłowców, i pokazać, że podstawy programowania ta umiejętność do opanowania przez każdego logicznie myślącego człowieka.

"Język maszyn", nowy przedmiot we wrocławskich szkołach jest odpowiedzią miasta na ogromne zapotrzebowanie na rynku pracy na programistów. Wrocław jest pierwszym miastem, w którym uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów będą uczyć się podstaw programowania.

W tym roku przedmiot ruszy w 64 wrocławskich szkołach podstawowych i gimnazjach. Roboczo został nazwany „Język maszyn”. Z tradycyjnie pojmowaną informatyką zajęcia nie mają nic wspólnego. To bardziej okazja na kształcenie logicznego myślenia i rozwiązywania problemów.

- Współczesny człowiek musi potrafić świadomie i twórczo posługiwać się komputerem i nowymi technologiami, aby nie był w kontakcie z nimi bezsilny, nie stawiał się tylko w roli biernego konsumenta – mówi Maciej Litwin. – Aby tak się stało, każdy człowiek musi znać podstawy programowania.

„Język maszyn” dotyczy programowania, ale to nie będą dodatkowe zajęcia z tradycyjnie pojmowaną informatyką. Podstawy programowania uczniowie poznają poprzez zabawy i zadania, które mają wykształcić umiejętność logicznego, algorytmicznego myślenia. Owszem, w planie zajęć pojawiają się pojęcia związane z programowaniem np. pętla, paczka, ale autorzy nie nadużywają hermetycznego, branżowego slangu. Celem nie jest wyszkolenie młodocianych specjalistów: informatyków i programistów, ale przysposobienie dziecka do logicznego myślenia.

Autorami projektu jest trzech młodych naukowców: Jarosław Drapała z Politechniki Wrocławskiej, Jakub Jernajczyk z Akademii Sztuk Pięknych oraz Bartłomiej Skowron z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego. Wszyscy biorą udział w Akademii Młodych Uczonych i Artystów działającej przy Wrocławskim Centrum Akademickim.

Pomysł powstał w WCA, ale nad jego wprowadzeniem do szkół i realizacją czuwa Wydział Edukacji wrocławskiego magistratu.

W czerwcu o „języku maszyn” Maciej Litwin opowiadał na spotkaniach z nauczycielami. Po nich czekano na deklaracje pedagogów, którzy chcieliby poprowadzić te zajęcia.

Zgłosiło się 132 nauczycieli z 64 szkół. Sporo jest matematyków i nauczycieli informatyki, ale do udziału w przedsięwzięciu zgłosili się także nauczyciele wiedzy o społeczeństwie, edukacji wczesnoszkolnej, historycy, biolodzy. Doświadczenie chętnych także jest bardzo różnorodne, od osób uczących zaledwie od roku, po doświadczonych pedagogów z ponad 30 letnim stażem.

- Już po pierwszych prezentacjach podchodzili do mnie nauczyciele z pomysłami, jak wykorzystają umiejętność programowania w nauczaniu swoich przedmiotów. To bardzo dobry sygnał – mówi Litwin.

Program pilotażowy potrwa przez rok w 64 wrocławskich szkołach podstawowych oraz w gimnazjach jako zajęcia dodatkowe.

Najpierw nauczyciele przejdą tygodniowe warsztaty, których rozpoczęcie zaplanowano na 2 września.

Inspiracją do stworzenia nowego przedmiotu było stwierdzenie Zbigniewa Rybczyńskiego, znakomitego artysty, laureata Oskara za film „Tango”, od kilku lat związanego z Wrocławiem. Według niego komputer jest dzisiaj narzędziem, dokładnie takim samym, jak długopis lub pędzel.

wot

Zgłoś uwagę