Niña Pastori – świetne zakończenie Gitary Plus Ladies

„Wyśpiewać flamenco” to tył koncertu zamykającego tegoroczną edycję Wrocławskiego Festiwalu Gitarowego Gitara Plus Ladies. Bohaterką środowego wieczoru była Niña Pastori i jej zespół. Zaprosili widzów do Narodowego Forum Muzyki na wspaniałą, andaluzyjską fiestę.

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori i Kayah w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori i Kayah w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori i Kayah w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori i Kayah w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori i Kayah w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori i Kayah w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori i Kayah w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori i Kayah w NFM fot. Tomasz Walków

  • Nina Pastori i Kayah w NFM fot. Tomasz Walków

    Nina Pastori i Kayah w NFM fot. Tomasz Walków


Niña z zespołem (dwie wokalistki, dwóch gitarzystów i grający na cajonie) zjednała sobie publiczność już pierwszą piosenką. Jej liryczne „Somos marineros” z urokliwym refrenem, w którym śpiewa o tym, że o świcie, przy jasnym księżycu, tańczą gwiazdy, było tylko preludium do kolejnych piosenek o miłości, pasji i tęsknocie. W andaluzyjskich duszach drzemią bowiem niewyczerpane pokłady emocji i uczuć. I to o nich właśnie śpiewa Pastori, a głos ma wspaniały – potrafi łkać, szeptać, by za chwilę wyśpiewać pełnym głosem miłosne wyznanie. Śpiewa o cierpiących, kochających sercach, kolcach, które je ranią, bólu miłosnego rozczarowania, zdradzie, czy miłości bez wzajemności – w jej interpretacji brzmi to poruszająco i prawdziwie. Taki repertuar bywa niebezpieczny, bo łatwo wpaść w sentymentalny kicz. Jednak autentyzm Niñy Pastori, bo śpiewa tak, jakby to wszystko sama przeżyła, sprawia, że nie można jej zarzucić ckliwości. Towarzyszą jej wspaniali muzycy i wokalistki. Wspólnie tworzą niezapomniane show, nie musza się wspomagać występami tancerek flamenco w falbaniastych sukniach. Nie potrzeba im blichtru, wystarczą same głosy i gitary.

Niña Pastori, czyli Maria Rosa García García, urodziła się w 1978 roku w San Fernando, w hiszpańskiej prowincji Kadyks. Jej matka, śpiewająca pod pseudonimem La Pastori, była wówczas słynną piosenkarką flamenco. Dlatego, kiedy Maria również zaczęła występować na scenie, zaczęła przedstawiać się jako Niña (po hiszpańsku „dziewczynka”) Pastori. Artystka rzeczywiście zaczęła swoją karierę bardzo wcześnie, bo już w wieku 8 lat. Natomiast, kiedy ukończyła 12 rok życia, jej edukacją muzyczną zajął się Camarón de la Isla, jedna z największych andaluzyjskich legend flamenco. Debiutancki album Niñy Pastori „Entre Dos Puertos”, nagrany przez nią w wieku 18 lat, okazał się prawdziwym objawieniem i rozpoczął nową ewolucję w historii flamenco. Od tamtej pory każda z wydanych przez nią płyt, okazywała się bezprecedensowym sukcesem. Artystka była regularnie nominowana do Nagród Latin Grammy, zwyciężając w kategorii Najlepszy Album Flamenco za „No Hay Quinto Malo” i Najlepszy Album z Żeńską Muzyką Pop za „Joyas Prestadas”.

W piosence „Quiero que me beses” – delikatnej i bardzo poetyckiej wraz z Niñą Pastori zaśpiewała Kayah. – I tak bym była na tym koncercie. Niña Pastori to jedna z moich najukochańszych wokalistek – mówiła bardzo wzruszona Kayah. – Kompletnie nie znam hiszpańskiego, dlatego przepraszam, że zamiast na Marię, będę patrzyć w kartki – stwierdziła.

Koncert w NFM był nagłośniony, ale na sam koniec Niña Pastori i jej zespół zdecydowali się zaśpiewać bez mikrofonów. I ku zaskoczeniu publiczności, zgromadzonej w największej Sali NFM, dali radę. Oczywiście było ich słychać słabiej niż z nagłośnieniem, ale wspaniałe głosy Niñi i jej wokalistek docierał nawet na balkony. Artyści rzęsiście oklaskiwani dali się ponieść chwili i na sam koniec pozwolili sobie na improwizację. Był taniec flamenco i rozmowy z publicznością, która podziękowała artystom brawami na stojąco. Wspaniały koncert, który zamknął wyjątkowo udaną edycję Festiwalu Gitara Plus.

Zgłoś uwagę