dla mieszkańca
dla przedsiębiorcy
dla turysty
dla studenta
e-urząd
dla mediów
AAA
aktualności
 
 
 
 

Nagroda Wielkiego Kalibru dla Gai Grzegorzewskiej

27 listopada 2011 12:36
Artykuł archiwalny

"Topielica" Gai Grzegorzewskiej to kryminał, który został  wyróżniony podczas Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Nagrodą Wielkiego Kalibru dla najlepszej polskiej powieści kryminalnej lub sensacyjnej za rok 2010. Honorową Nagrodę Wielkiego Kalibru odebrała szwedzka pisarka Maj Sjöwall.

Maj Sjöwall / fot. Tomasz Walków

Nagrody wręczono w sobotę wieczorem we wrocławskiej klubokawiarni Mleczarnia.  "Nie byłam wiele razy w Polsce, ale zawsze czułam, że Polska jest bardziej radosna niż Szwecja, że Polacy są pełni humoru, poza tą imprezą oczywiście" – żartowała Maj Sjöwall odbierając nagrodę. Szwedzka pisarka wraz z nieżyjącym mężem Perem Wahlöö stworzyła serię kryminałów, których bohaterem jest komisarz policji  Martin Beck. Ich książki dały początek nowemu rodzajowi kryminału, gdzie obok intrygi policyjnej równie ważną rolę odgrywa tło społeczne.

Nagrodę Wielkiego Kalibru (25 tys. zł ufundowane przez prezydenta Wrocławia) odebrała Gaja Grzegorzewska, krakowska pisarka, autorka  "Topielicy". Nagrodzona powieść opowiada o perypetiach prywatnej detektywki Julii Dobrowolskiej. Rzecz dzieje się na Mazurach, gdzie Julia i jej telewizyjny partner Wiktor Bergen prowadzą kurs dla przyszłych detektywów. Później zamierzają odpoczywać w luksusowym hotelu. Niespodziewane spotkanie z byłym kochankiem Julii, policjantem Aronem Goldenthalem, który wraz z grupą przyjaciół żegluje po jeziorach, zmienia plany detektywki. Postanawia płynąć razem z nimi, ale bardzo szybko zacznie żałować swojej decyzji.

 

 Gaja Grzegorzewska/ fot. Tomasz Walków

"Nie jestem zbyt dobra w mówieniu, lepsza jestem, mam nadzieję w pisaniu" – mówiła zaskoczona Gaja Grzegorzewska odbierając nagrodę.

"Nowy nos, nowy nos" – skandowała grupka publiczności.

"To nie jest żadna tajemnica. Nie wstydzę się tego, że chciałabym poprawić swój nos" – mówiła ze sceny autorka. "Myślałam, że nagrodę dostanę, jak Martin Scorsese, za jakąś słabą powieść pod koniec życia, a tak będę się mogła nowym nosem cieszyć dłużej".

"Topielica" do ścisłego finału doszła wraz z "Julem" Pawła Goźlińskiego, kryminałem romantycznym dziejącym się  w paryskich kręgach Wielkiej Emigracji, gdzie wśród podejrzanych pojawia się Adam Mickiewicz.

"Dokonaliśmy wyboru między dwiema powieściami zupełnie różnymi" – tłumaczyła Janina Paradowska z "Polityki", jedna z jurorek Nagrody Wielkiego Kalibru. "Miałam wrażenie, że zmagał się w tym wyborze romantyzm z pragmatyzmem. Wybraliśmy jednak powieść współczesną, nie kierowaliśmy się żadnymi parytetami, ale autorką i bohaterką jest kobieta. "Topielica" jest odważna obyczajowo z interesującymi seksualnymi i erotycznymi wątkami. Znajdziemy tu pary damską męskie, męsko-męskie, damsko-damskie – tym samym wpisujemy się w modne w naszym kraju dyskusje . Wybraliśmy powieść  dobrze napisaną, którą dobrze się czyta. Jednak "Jula" żal" – dodała jurorka.

 
 
 
Wróć do góry strony
|
Wrocław.pl (c) 2010powered by CMSMirage

Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
Serwisem Urzędu Miejskiego Wrocławia

statystyki serwisu redakcja serwisu biuletyn informacji publicznej kanały RSS

 
zgłoś uwagę