Mistrz Polski zagra w Śląsku

Kamil Chanas wraca do Śląska Wrocław. Mistrz Polski ze Stelmetem Zielona Góra ponownie zagra w rodzinnym mieście. 


Chanas ostatni raz w barwach Śląska grał siedem lat temu. 30-letni obecnie rzucający obrońca w 2008 roku nosił koszulkę legendarnego klubu.
Dla kibiców wrocławskiej drużyny to z pewnością ogromny zastrzyk radości. Kamil Chanas to ulubieniec fanów, zawodnik który nawet gdy występował poza granicami Wrocławia – w Anwilu, PGE Turowie czy właśnie Stelmecie, zawsze w sercu miał klub siedemnastokrotnych Mistrzów Polski. To właśnie Kamil Chanas chodził po wrocławskim rynku i zbierał podpisy od fanów, kiedy nad drużyną wisiało widmo likwidacji. 

- Wtedy, gdy klub się rozpadł, byłem przekonany, że wrócę tu już za rok. Tak naprawdę przed każdym kolejnym sezonem miałem nadzieję, że Śląsk znowu się odrodzi i że znów będę mógł w nim grać. Pamiętam, że w pierwszym roku gry w Zielonej Górze miałem w kontrakcie klauzulę umożliwiającą mi odejście właśnie do Śląska – wspomina teraz powracający w końcu do swojego klubu Chanas.

Już w tym momencie nie ma wątpliwości, że to właśnie Chanas będzie kapitanem zespołu, bo jedynym zagrożeniem dla jego pozycji byłby chyba powrót Macieja Zielińskiego na parkiety koszykarskie.
Chanas jest aktualnym mistrzem Polski ze Stelmetem Zielona Góra. Z tym zespołem zdobył w ostatnich latach wszystkie medale mistrzostw kraju, a także występował z nią w EuroCup czy elitarnej Eurolidze. Przy silnym składzie jaki zbudował Stelmet Chanas był jednak tylko zawodnikiem zadaniowym. 

- Z chwilą podpisania kontraktu doskonale wiedziałem na co się piszę. W Śląsku nikogo nie interesuje walka o play-offy, tu zawsze liczyło i liczyć się będzie tylko miejsce na podium. Być może powiem to na wyrost, ale marzy mi się świętowanie osiemnastego mistrzostwa prędzej czy później. Chcę być jedną z osób, które będą ciągnęły ten zespół. Dalej stać mnie na zdobywanie wielu punktów przy odpowiedniej liczbie minut oraz zaufaniu trenera. – mówi Chanas. 

Sprowadzenie swojego wychowanka to pierwszy tegoroczny ruch transferowy Śląska. Na razie nie wiadomo jeszcze kto zostanie szkoleniowcem ekipy, ani też jacy zawodnicy dołącza do grona Kamila Chanasa oraz posiadających ważne umowy braci Norberta oraz Maksyma Kulonów.

Zgłoś uwagę