Królowa szachownicy ma 9 lat i jest z Wrocławia

Choć ma tylko 9 lat i od zaledwie dwóch lat gra w szachy, to na koncie ma już ważne szachowe osiągnięcia: tytuł międzynarodowej mistrzyni Niemiec do lat 8 i złoty medal mistrzostw Polski do lat 10. Poznajcie Magdalenę Pawicką z Polonii Wrocław, która z uśmiechem z na ustach rozwiązuje każde szachowe zadanie.

  • fot: Archiwum domowe


Magda trenuje wspólnie z innymi dziećmi w siedzibie Klubu Szachowego Polonia Wrocław. Na ścianach wiszą medale, puchary i liczne zdjęcia ze znanymi szachistami z całego świata, którzy tu gościli: Garri Kasparv, Sergei Tiviakov, Radosław Wojtaszek, Bartosz i Monika Soćko, wreszcie zawodnicy Polonii, która co roku sięga po medale mistrzostw Polski: Jolanta Zawadzka, Mateusz Bartel czy były mistrz świata do lat 20 Dariusz Świercz. Takie towarzystwo zobowiązuje, dlatego dzieci, które trenują grę w szachy w Polonii, od najmłodszych lat chcą iść w ślady starszych kolegów. 7 marca z Mistrzostw Polski Młodzików do lat 10 w Jastrzębiej Górze Magda Pawicka wróciła ze złotym medalem! Rok wcześniej została międzynarodową mistrzynią Niemiec do lat 8, a to nie koniec osiągnięć, bo na koncie ma już także wicemistrzostwo Polski do lat 8 wywalczone w Poroninie i brązowy medal MP do lat 8 w szachach szybkich. W szachy regularnie wygrywa z dorosłymi i z miesiąca na miesiąc robi duże postępy.

Cała rodzina kibicuje      

Najbardziej z tytułu wicemistrza Polski cieszyła się mama, która skakała z radości. – Ja zjadłem sporo nerwów podczas tego turnieju, więc po ostatniej partii głęboko odetchnąłem i ucieszyłem się, że Magda wykonała założony plan – opowiada Tomasz Pawicki, tata Magdy. To on towarzyszył jej w Jastrzębiej Górze podczas mistrzostw i kibicował jej wspólnie z jej młodszym bratem Filipem. – Zawsze jej kibicujemy. Wcześniej Magda jeździła na zawody z trenerami, ale miała gorsze wyniki. Domyśliliśmy się, że chodzi o psychikę – po prostu tęskniła za rodziną i za domem. Dlatego od pewnego czasu na każde zawody Magda jeździ z kimś rodziny i od tego czasu poprawiły się wyniki – tłumaczy. Magda ma czwórkę rodzeństwa i z nimi też grywa w szachy. – Czasem podstawi hetmana, tak w ramach wyrównywania szans – śmieje się pan Tomasz.

Ogrywa już tatę i dziadka

Do szachów Magda trafiła przypadkowo. – Najpierw starsza córka uczęszczała na zajęcia szachowe w szkole, a po jakimś czasie nasz znajomy zaproponował, że możemy mieć też lekcje w domu. Na próbę zatrudniliśmy trenera na zajęcia indywidualne w domu i okazało się, że Magda robi szybko bardzo duże postępy. Zwiększyliśmy liczbę treningów tygodniowo. W tej chwili Magda trenuje dwa razy w tygodniu po 2-3 godziny. Oprócz tego ćwiczy taktykę sama na czas „Chess Tempo” i poświęca na to sporo czasu. Taktycznie, jak na swój wiek, jest bardzo dobrze przygotowana, natomiast ma braki w strategii i dlatego nad tym elementem pracuje z trenerem – wyjaśnia pan Tomasz, który amatorsko także grywa w szachy. Co ciekawe, w rodzinie Magda jest pionierem jeśli chodzi o szachy profesjonalne, choć królewska gra zawsze była obecna w domu. – Ja długo nie mogłem pokonać dziadka ani ojca. Udało się dopiero w zeszłym roku. A Magdzie już regularnie zdarza się ogrywać dziadka i mnie. No chyba, że gram białymi i zaczynam od d4. To jest pozycja zamknięta i Magda jeszcze trochę się w niej gubi. Ale przynajmniej wiadomo, nad czym musimy pracować. Mimo to wygrać z Magdą zdarza mi się coraz rzadziej – śmieje się pan Tomasz. – Dziadka ogrywam prawie zawsze – dodaje z rozbrajającym uśmiechem dziewczynka.

Matematyka i szachy

Podczas mistrzostw Polski Magda zdobyła złoty medal mimo, że od większości rywalek była młodsza o rok, a w szachy gra tylko dwa lata. – Wszystko zależy jak kto intensywnie ćwiczy. Magda zaczęła grać w szachy kiedy miała 7 lat, teraz ma 9. Ale sporo czasu poświęca na trening i szybko zrobiła duże postępy. Wspólnie z żoną podeszliśmy do tego profesjonalnie i zapewniamy jej możliwość częstego treningu w domu, dzięki czemu Magda osiąga bardzo dobre wyniki – wyjaśnia ojciec młodej mistrzyni Polski. W przeciwieństwie do innych dzieci Magda ma więcej czasu na trening szachowy, ponieważ nie chodzi do szkoły. Rodzice postawili na edukację w domu. Dominuje matematyka i szachy, które rozwijają umysł i pamięć. – Bardzo lubię grać w szachy i rozwiązywać zadania szachowe – mówi dziewczynka, która podczas naszej rozmowy zerka co chwilę z ciekawością na drugi koniec sali, gdzie jej rówieśnicy przygotowują się do zajęć szachowych. Widać, że bardzo lubi królewską grę. – Zdecydowaliśmy się na edukację domową, ponieważ jest bardziej efektywna niż system szkolny. Minusem jest na pewno mniejszy kontakt z rówieśnikami, ale za to Magda nadrabia te braki podczas zajęć w klubie szachowym, gdzie ma kontakt z innymi dziećmi. W edukacji stawiamy przede wszystkim na szachy i matematykę, które mają ze sobą bardzo wiele wspólnego. Szachy dobrze przygotowują do zawodu informatyka, czyli Magda mogłaby zostać w przyszłości np. programistką komputerową, jak tata  – śmieje się pan Tomasz.

Teraz Mistrzostwa Świata

Jako mistrzyni kraju Magda jesienią wystartuje także w szachowych mistrzostwach świata. Może i tam powalczy o medal z rówieśniczkami z innych krajów. – Magda poznała panią Monikę Soćko, szachową multimedalistkę. Kto wie, może kiedyś także będzie arcymistrzynią – snuje plany pan Tomasz. Do tego jednak daleka droga usłana ciężką pracą i licznymi startami w turniejach. Domowym logistykiem w tej kwestii jest mama Magdy. – Na Mistrzostwa Świata prawdopodobnie pojedzie z dziadkiem. Być może Magda wystartuje też w Mistrzostwach Europy, ale tego jeszcze nie jesteśmy pewni. Teraz przed nami starty w czeskich turniejach. Na Wielkanoc Magda zagra w małym turnieju w Nowym Borze. Później w planach jest turniej w Ostrawie, a w czasie wakacji mistrzostwa Polski w szachach szybkich i błyskawicznych – wylicza pani Maria. Choć udział w turniejach wiąże się z podróżami, które dla 9-latki mogą być uciążliwe, to Magda doskonale sobie radzi. – Zachęcamy innych rodziców, do posyłania dzieci na zajęcia szachowe, ponieważ szachy rozwijają zdolności matematyczne i pamięć dziecka, jak również uczą radzenia sobie ze stresem – dodaje pan Tomasz.

Zgłoś uwagę