Kim jesteśmy na unijnym rynku pracy?

„Imigrant” czy obywatel? - o tym, jakie prawa przysługują imigrantom oraz jak wygląda zatrudnienie na unijnym rynku pracy, rozmawiali we Wrocławiu unijni eksperci.


W piątek, 17 kwietnia, na Uniwersytecie Ekonomicznym odbyła się pierwsza debata z cyklu „Mam Prawo”. Dyskutowano m.in. o równości obywateli pod względem dostępu do edukacji, rynku pracy i swobody prowadzenia działalności gospodarczej w Unii Europejskiej.

Głównym tematem rozmów był proces migracyjny za pracą oraz obecna sytuacja na rynku pracy. W ostatnich latach mobilność obywateli Unii wzrosła ze względu na przyjęcie do wspólnoty nowych państw, głównie z Europy Środkowo-Wschodniej, którzy często podejmują się pracy poniżej swoich kwalifikacji.

– To jeden z poważniejszych problemów Polaków za granicą. Dotyka on ponad 60 proc. naszych rodaków, natomiast średnia w Unii Europejskiej wynosi 35 proc. – mówi Justyna Seges Frelak z Instytutu Spraw Publicznych.

Mobilność pracowników przynosi wymierne korzyści Unii Europejskiej

W 2013 r., w Europie ok. 3 proc. mieszkańców pracowała na innym rynku pracy niż swój. Poza granicami Polski w celach zarobkowych przebywało ok. 2,2 mln osób (źródło: Główny Urząd Statystyczny).

– Europa jest w kryzysie jej fundamentalnych wartości. Poza swobodnym przepływem usług i towarów, potrzebujemy swobodnego przepływu ludzi. Aktualnie możemy zaobserwować 28 zupełnie różnych systemów prawnych w poszczególnych krajach. Jeżeli nie dostrzeżemy w Unii Europejskiej potencjału i będziemy budować granice, to wspólny rynek nie będzie istniał – mówi Elżbieta Bieńkowska, unijna komisarz ds. rynku wewnętrznego, przemysłu i przedsiębiorczości.

Zdaniem Elżbiety Bieńkowskiej, podstawową wartością wolnego rynku jest zwiększająca się liczba miejsc pracy, szacowana obecnie na 1,5 mln.

Równa konkurencja?

– Aby chronić rynki wewnętrzne, nie możemy łamać praw konkurencji. Stanowiska niektórych państw członkowskich sprawiają, że nie jest prowadzona uczciwa konkurencja – mówi Marcelis Boereboom, dyrektor generalny ds. pracy w Ministerstwie Spraw Społecznych i Zatrudnienia Królestwa Niderlandów.

Debata „Mam prawo” to dopiero początek

Następne debaty będą poświęcone m.in. temu, jak przeciwdziałać dyskryminacji. Konferencja została zorganizowana przez Komisję Europejską we współpracy z Uniwersytetem Ekonomicznym we Wrocławiu i Instytutem Spraw Publicznych.

Michał Sosiński

fot. Tomasz Walków

Patronat medialny www.wroclaw.pl

Zgłoś uwagę