Poleć na sylwestra z Wrocławia

To ostatni dzwonek, żeby zaplanować i polecieć na zabawę sylwestrową za granicę. Ciągle dostępne w atrakcyjnych cenach są bilety lotnicze do Rzymu, Paryża czy Londynu. Nowości tegorocznej zimy to Malta i Kijów. Spragnieni tropików mogą odpocząć na Teneryfie. 


Odliczanie na Morzu Śródziemnym

Pasażerowie podróżujący z Wrocławia mogą po raz pierwszy, właśnie od tej zimy, spędzić sylwestra na Malcie. Kierunek jest nowością w zimowej siatce połączeń. W grudniu temperatura powietrza wynosi tam ciągle około 20 stopni Celsjusza – to sprawia, że nadmorskie kluby przyciągają imprezowiczów również w sylwestrowy wieczór. Na miejscu propozycji spędzenia tej wyjątkowej nocy nie zabraknie. Oryginalną alternatywą dla tradycyjnej zabawy jest np. rejs po błękitnych wodach Morza Śródziemnego. Na Maltę z Wrocławia można polecieć z Ryanairem.



Jeśli maltańska atmosfera nie jest dla kogoś wystarczająco gorąca, do dyspozycji ma Wyspy Kanaryjskie graniczące z Afryką. Tam nawet w styczniu jest około 30 stopni Celsjusza. Na największą z wysp – Teneryfę latają regularnie samoloty z Wrocławia. Bilety lotnicze, w dwie strony, kosztują teraz koło 1000 zł, ale wydaje się, że i tak warto w środku polskiej zimy zasmakować tropików. A Teneryfa to prawdziwy raj dla turystów, oferuje mnóstwo atrakcji zarówno na wodzie i lądzie, jak i w powietrzu.

Madryt o smaku winogron

Wszystkim kochających południowy temperament spodoba się na pewno wizja zabawy w stolicy Hiszpanii, która jest nowością w rozkładzie lotów wrocławskiego lotniska. W sylwestrową noc punktem centralnym Madrytu staje się plac Puerta del Sol. Z „godziną zero” wiąże się tutaj ciekawa tradycja – w rytm uderzeń dzwonu zegara każdy uczestnik zabawy zjada 12 winogron, co ma przynieść mu szczęście w nadchodzącym roku. Zwyczaj narodził się ponad sto lat temu, kiedy to po jesiennych zbiorach pozostały znaczne nadwyżki winogron. Po północnym deserze sylwestrowa zabawa trwa do białego rana. Bilet lotniczy do stolicy Hiszpanii można kupić (cena na 9 listopada) za około 500 zł w dwie strony (Ryanair).

Fajerwerki nad Big Benem

Niezwykły pokaz sztucznych ogni można obejrzeć w Londynie. Największa sylwestrowa zabawa odbędzie się tam na Trafalgar Square. Gdy Big Ben wybije północ, zacznie się niezapomniane show. Przy okazji będziemy mogli poznać zwyczaje wyspiarzy, bo po północy tradycją jest wyśpiewywanie przez zebrany nad Tamizą tłum szkockiej pieśni „Auld Lang Syne”. Dla wielbicieli zabaw klubowych też nie zabraknie atrakcji. Londyńskie lokale prześcigają się w pomysłach na imprezy sylwestrowe. Nie lubisz szampana? Nic nie szkodzi. Alternatywą jest impreza w tradycyjnym angielskim klubem z ciemnym porterem przy barze.


 

Podróżujący z Wrocławia mogą dolecieć na lotnisko Luton (Wizz Air) lub Stansted (Ryanair). Ceny rozpoczynają się od 550 zł w obie strony z bagażem podręcznym.

Szampan pod Koloseum

Myśląc o przywitaniu Nowego Roku w europejskich metropoliach, naturalnym wyborem jest Rzym. To idealne połączenie imprezy sylwestrowej z pełnym wrażeń kilkudniowym wyjazdem, którego głównym bohaterem jest Wieczne Miasto. Dzień poprzedzający zabawę warto poświęcić na zwiedzanie najpiękniejszych placów, starożytnych zabytków, urokliwych zakątków Wiecznego Miasta. Z kolei ostatnie godziny starego roku trzeba spędzić na Piazza del Popolo. Sylwester w tym miejscu to wielki darmowy koncert z udziałem międzynarodowych i włoskich gwiazd oraz pokaz fajerwerków. Ciekawą alternatywą jest też sylwestrowy koncert muzyki klasycznej.


 

Bilety lotnicze z Wrocławia do Rzymu dzisiaj (9 listopada) można kupić za 535 zł w obie strony. Nieco taniej, bo za około 430 zł można polecieć do Mediolanu, jednej ze stolic mody i chyba najbardziej rozrywkowego miasta Italii. Tam największa, darmowa impreza odbywa się na Piazza Duomo. Legendą obrosły też sylwestrowe koncerty w operze La Scala, jednak bilety na to wydarzenie rozchodzą się z rocznym wyprzedzeniem i są na wagę złota.

Kierunek wschód

Od tego roku z Wrocławia można polecieć też z linią Wizz Air bezpośrednio do Kijowa. Co ciekawe sylwester na Ukrainie to prawdziwa podróż w czasie. Polacy mogą po raz drugi przeżyć przedświąteczną atmosferę Bożego Narodzenia (święta zaczynają się 6 stycznia), a Nowy Rok przywitać dwa razy (1 i 14 stycznia). Powód jest prosty – w 1918 roku kalendarz juliański zamieniono na gregoriański i obchody Nowego Roku zaczęły się pokrywać z europejskimi. Natomiast Cerkiew prawosławna zrezygnowała z nowego stylu, dlatego święta religijne i Nowy Rok obchodzi się w dawny sposób. „Nowy” Nowy Rok przyciąga na Majdan tysiące Ukraińców, którzy bawią się w rytm muzyki na żywo do białego rana. „Stary” Nowy Rok przypomina polską Wigilię. Niemniej Ukraińcy żartują, że impreza jest tak dobra 31 grudnia kończy się 14 stycznia.

Zgłoś uwagę