dla mieszkańca
dla przedsiębiorcy
dla turysty
dla studenta
e-urząd
dla mediów
AAA
aktualności
 
 
 
 

Jak lokomotywę ukryć w zagadce

12 listopada 2010
Artykuł archiwalny

Znamy już rozwiązanie drugiej zagadki w Grze Miejskiej "Miejscówka"! To rzeźba miejska "Pociąg do nieba" na pl. Strzegomskim.

 

 

Poniżej prezentujemy treść zagadki i podpowiedź:

ZAGADKA 2

Wizja spełniona po latach szesnastu
Dziś wreszcie dumę przynosi miastu.
Nawet atleta nic tu nie zmieni,
Mimo ciężaru, chce z dala od ziemi.


 

 PODPOWIEDŹ do zagadki 2

Słowo ciałem się stało, bez zbędnych wierszy
Lecz spytajcie artysty - obraz był pierwszy.
Kiedyś zapomniana i nienajpiękniejsza
W nowym wcieleniu jest w Polsce największa.



Prawidłowa odpowiedź została przesłana przez drużynę "Rio Squad" już pół godziny po ogłoszeniu zagadki! Cztery minuty później na skrzynkę mailową "Miejscówki" trafiło zdjęcie rekordzistów z zeszłego tygodnia - drużyny "Meteopaci". Trzecią ekipą, która odgadła zagadkę była drużyna "Piątego Dnia Trzeźwości" a następnie "Myńkowskich". Tylko jedna drużyna mylnie zinterpretowała tekst zagadki, nadsyłając zdjęcie z neonem "Dobry wieczór we Wrocławiu". Tym razem,  aby zdobyć 3 dodatkowe punkty drużyny musiały założyć peruki.

 "Wrotki"

 

"Mojito Team"


nocne zdjęcie przesłali oczywiście "Nietoperze"


Zagadka nr 2 – „Pociąg do nieba”

I oto na stację „Miejscówki” wjechała odpowiedź do zagadki nr 2 – „Pociąg do nieba”. Wydawało się nam, że zagadka jest trudna, ale po raz kolejny udowodniliście, że student potrafi. Co więcej – doskonale się orientujecie, kto jest twórcą kolejnej „miejscówki”. W naszym pięknym mieście mamy mnóstwo historycznych zabytków, ale jak się okazuje i współczesne projekty mogą napawać dumą. Andrzej Jarodzki na pomysł stworzenia rzeźby miejskiej „Pociąg do nieba” wpadł w 1994 roku i wtedy też powstał obraz przedstawiający artystyczną wizję. Zanim jednak „słowo stało się ciałem” upłynęło aż 16 lat. Kolejne etapy projektu to powstanie makiety instalacji, poszukiwanie sponsorów oraz pozyskiwanie przychylności wobec przedsięwzięcia u Władz Miasta Wrocławia. Kluczowe było również znalezienie lokomotywy – padło na typ TY2-1035. I tutaj ciekawostka. Otóż parowóz widoczny na Waszych zdjęciach przyjechał do Wrocławia dopiero w tym roku. Wcześniejsze 41 lat spędził natomiast w Jaworzynie Śląskiej. Najpierw był na stanie inwentarza lokomotywowni, później zaś stał się eksponatem w skansenie. Z biegiem czasu stan lokomotywy był jednak coraz gorszy. Na szczęście pojawił się wybawca – nasz wrocławski artysta zapewnił niszczejącej lokomotywie los zdecydowanie odmienny od zapomnienia.

W 2006 roku firma „Archicom” zaakceptowała pomysł Andrzeja Jarodzkiego stając się sponsorem przedsięwzięcia. Rok później koncepcja realizacji rzeźby miejskiej „Pociąg do nieba” została zaakceptowana przez Władze Miasta Wrocławia. Wskazane zostało również miejsce ustawienia rzeźby – plac Strzegomski. Lokalizacja ta stanowi sąsiedztwo mecenasa rzeźby, ale również nawiązuje do historii miasta Breslau. W tej bowiem okolicy znajdowała się największa przedwojenna wrocławska fabryka – Zakłady Taboru Kolejowego Linke-Hofmann-Werke AG. Po zatwierdzeniu lokalizacji rzeźby do załatwienia było jeszcze sporo formalności. Wreszcie – w kwietniu bieżącego roku, lokomotywa TY2-1035 dotarła do Wrocławia. Miesiąc później zaczęły się prace na placu Strzegomskim. Oficjalne odsłonięcie „Pociągu do nieba” odbyło się 19 października a już dwa tygodnie później rzeźba ta stała się przedmiotem naszej zagadki.

Pozostaje jeszcze określić rolę atlety w łamigłówce „Miejscówki”. Jest to oczywiście nawiązanie do znanego wiersza Juliana Tuwima pt. „Lokomotywa”. Tamci atleci nie dali rady podnieść lokomotywy, ale podobny problem mieli również wrocławscy „atleci”, którzy siłowali się z przyszłą rzeźbą. Na wzmocnienie sił Tuwim sugerował tysiąc kotletów – pewnie O’burgery! byłyby w sam raz. W rozwiązywaniu zagadki po raz kolejny pomagał ogrodowy krasnal, który tym razem przyczaił się w O’burgerze! na Kotlarskiej. W swoich tajemniczych kopertach podpowiadał, że „w nowym wcieleniu jest w Polsce największa”. I to jest kolejny powód do dumy – „Pociąg do nieba” jest największą rzeźbą miejską w Polsce! Na pewno sporo cierpliwości wymagało od artysty przejście od pomysłu do realizacji, ale warto było czekać to szesnaście lat. Dziękujemy. A tym wszystkim, którzy zachwycają się żelaznym kolosem, polecamy małą wycieczkę do Wolsztyna, gdzie znajduje się jedyna czynna parowozownia w Europie. Znajdują się tam unikatowe lokomotywy (na czele z „Piękną Heleną”) oraz zabytkowe wagony.



 
 
 
Wróć do góry strony
|
Wrocław.pl (c) 2010powered by CMSMirage

Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
Serwisem Urzędu Miejskiego Wrocławia

statystyki serwisu redakcja serwisu biuletyn informacji publicznej kanały RSS

 
zgłoś uwagę