dla mieszkańca
dla przedsiębiorcy
dla turysty
dla studenta
e-urząd
dla mediów
AAA
aktualności
 
 
 
 

Legendarne wrocławskie super grupy jazzowe

24 lutego 2011
Artykuł archiwalny
We Wrocławiu w latach 1971 – 1990 istniało kilka super grup jazzowych, które dziś stanowią żywą legendę wrocławskiego jazzu. Często ich skład zmieniał się i muzycy z jednej formacji tworzyli inną lub odchodzili by stworzyć  własne projekty. Jednocześnie zmieniało się oblicze wrocławskiego jazzu i stylistyka prezentowanej muzyki. Ze swingujących i poukładanych dźwięków coraz częściej wyłaniały się new-jazzowe i jazz-rockowe brzmienia. Powstawały nowatorskie formacje, raz po raz nagradzane na kultowym wrocławskim festiwalu Jazz nad Odrą. Co ciekawe, większość tych zespołów łączy obecność dwóch muzyków: Zbigniewa Czwojdy i Zbigniewa Lewandowskiego.

Zbigniewa Czwojdę można śmiało nazwać współtwórcą wrocławskiej sceny jazzowej. Ten trębacz, kompozytor, aranżer, współpracował z najwybitniejszymi muzykami, koncertował po całej Europie z najsłynniejszymi wrocławskimi zespołami jazzowymi (m.in. „Freedom”, „Spisek Sześciu”, „Crash”, „Sami Swoi”), z większością jako lider. Realizował indywidualne i zespołowe projekty w wielu stylistykach muzycznych. Zmieniał formy jazzu, tworzył nową jakość. Wielokrotnie nagradzany na festiwalach jazzowych, uznany zarówno w Polsce jak i za granicą. Swoje życie związał z Wrocławiem, gdzie od wielu lat jest członkiem Rady Artystycznej na festiwalu Jazz nad Odrą, także i tutaj wprowadzając innowacyjne pomysły. Wraz z małżonką Mirosławą założył wyjątkową w skali całego kraju Wrocławską Szkołę Jazzu i Muzyki Rozrywkowej (I i II stopnia).

 

Kolejnym mistrzem wrocławskiego jazzu jest także Zbigniew „Levandek” Lewandowski. Wybitny perkusista, aranżer i kompozytor. Debiutował na Jazzie nad Odrą z zespołem Sami Swoi zdobywając w 1972 Grand Prix dla najlepszej orkiestry tradycyjnej. Współtworzył wrocławskie super grupy lat 70-tych „Spisek Sześciu” i „Crash”, w latach 80-tych współtworzył „String Connection”, następnie realizował indywidualne projekty w wielu stylistykach muzycznych. Wielokrotnie nagradzany na Jazzie nad Odrą oraz na innych polskich i zagranicznych konkursach jazzowych. W 1996 i 1997 roku był dyrektorem artystycznym tego festiwalu. Oprócz Zbigniewa Lewandowskiego i Zbigniewa Czwojdy tak mocno związani z festiwalem są tylko Wojciech Siwek i Maciej Partyka.



Zbigniew Czwojda muzyczną edukację rozpoczął na trąbce na kierunku klasycznym, lecz już w średniej szkole muzycznej do swojego zespołu zaprosił go Ryszard Gwalbert „Misiek”. Ten wrocławski saksofonista-samouk stworzył formację „Freedom”, która od razu zasłynęła teatralnym występem na Jazzie nad Odrą w 1971 roku, zdobywając główną nagrodę w kategorii zespołów nowoczesnych. To, co zaprezentował wtedy zespół „Freedom” było całkowitą nowością, improwizacją z przyciemnionymi światłami. Do dziś nikt nie powtórzył takiego spektaklu wspomina Czwojda.

Zbigniew „Levandek” Lewandowski o początkach swojej kariery opowiada: zanim przyjechałem do Wrocławia, grałem w Toruniu. W 1970 roku widziałem  w telewizji transmisję z festiwalu Jazz nad Odra, na którym grali m.in. „Sami Swoi”. A kilka miesięcy później, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, zespół zaprosił mnie do współpracy. Wspólnie zagraliśmy na dwóch kolejnych edycjach, wtedy jeszcze VIII i IX Studenckiego Festiwalu Jazzowego (1971 i 1972) gdzie zostaliśmy nagrodzeni, w tym Grand Prix w kategorii zespołów tradycyjnych w 1972 roku. Właśnie od wtedy datuję początek swojej kariery muzyka jazzowego.  

Następnie powiększony skład zespołu „Sami Swoi” przekształcił się w „Big-Band Wrocław”. W obu kapelach Zbigniew Lewandowski był perkusistą. Jestem muzykiem, który nie zamyka się w jednym stylu, opowiada "Levandek". Bardzo podobało mi się że w tej orkiestrze świetnie rozumieli się muzycy o tak różnych muzycznych fascynacjach . Skutkowało to tym że co chwila wyłaniała się z bandu jakaś mała formacja. W ramach orkiestry „Big-Band Wrocław” stworzyliśmy sekstet, który nazywał się„Spisek Sześciu”. Była to jazz-rockowa rewolucja na rynku . Graliśmy na owe czasy bardzo nowocześnie, w stylu Herbiego Hanckocka czy „Weather Report” Joego Zawinula. Wtedy także zaczęła się współpraca ze Zbyszkiem Czwojdą , która w różnych formach trwa do dziś .
„Spisek Sześciu” stanowił swojego rodzaju wyłom w zespole „Big-Band Wrocław”. Zrobiliśmy małą „kontrrewolucję”, stąd nazwa zespołu, tłumaczy Lewandowski. Sześciu muzyków postanowiło grać nowocześniej. Później się to wyrównało, gdyż swingowy „Big-Band Wrocław” stał się nowoczesną orkiestrą i „topowym” big bandem w Polsce. Oprócz nich istniał jedynie big- band pod kierownictwem Jana Ptaszyna Wróblewskiego „Studio Jazzowe Polskiego Radia”. Pozostałe orkiestry big bandowe w kraju nie wychylały się poza swingową stylistykę.


Spisek Sześciu

„Spisek Sześciu” zadebiutował w 1973 r. wyróżnieniem na Studenckim Festiwalu Jazzowym „Jazz nad Odrą”. Zespół ten wyodrębnił się z „Big-Bandu Wrocław”, założonego w 1970 r. przy Radiu Wrocław przez Włodzimierza Plaskotę jako big-band do nagrań studyjnych.
 „Spisek Sześciu” otrzymał w Czechosłowacji w 1974 r. złoty medal i tytuł ekstraklasy europejskiej, w latach 1974-1976 był trzykrotnie nagradzany na Jazzie na Odrą, występował na festiwalach w Warszawie, San Sebastian i Finlandii. W 1974 r. Zbigniew Lewandowski oprócz nagrody z zespołem na Jazzie nad Odrą otrzymał dodatkowo nagrodę indywidualną. Ten rok był wyjątkowy, gdyż wtedy na festiwalu wystąpiłem łącznie z siedmioma zespołami, wspomina. W 1976 r. zespół „Spisek Sześciu” zakończył swoją działalność w tym składzie, a część muzyków utworzyła zespół „Crash”.

„Crash” powstał w 1976 z inicjatywy Zbigniewa Czwojdy. Debiutowali na  imprezach towarzyszących Międzynarodowemu Festiwalowi Jazzowemu Jazz Jamboree ’76 w Warszawie.  Formację tę tworzyli muzycy grający poprzednio w zespole „Spisek Sześciu” -  (śp.) Andrzej Pluszcz oraz muzycy zaproszeni przez Zbyszka Czwojdę – Juliusz Mazur (wtedy pianista kabaretu "Elita"), Władysław Kwaśnicki (ówczesny student Wyższej Szkoły Muzycznej), (śp.) Stanisław  Zybowski (później mąż Urszuli i kompozytor większości jej przebojów) i perkusista Adam Bielawski. W 1977 r. do zespołu dołączył Zbigniew Lewandowski. W tym samym roku zespół otrzymał jedną z najbardziej prestiżowych nagród - Grand Prix na międzynarodowym konkursie jazzowym w San Sebastian w Hiszpanii w 1977 r.  W następnym roku na tym samym festiwalu, Zbigniew Lewandowski otrzymał tytuł najlepszego perkusisty.


Crash


Po festiwalu San Sebastian jeździliśmy po Hiszpanii. Zrobiliśmy trasę po Niemczech, jako jedni z nielicznych po Skandynawii, gdzie graliśmy koncerty w klubach studenckich. Koncertowaliśmy również w Szwecji i Danii, głównie w  Kopenhadze – opowiada Zbigniew Czwojda.
Od 1978 r., kiedy grupę "Crash" opuścił Czwojda, do 1980 roku stanowiła kwintet ze Zbigniewem Lewandowskim na perkusji. - Kolejne lata po roku 80-tym  były czasem działalności indywidualnej. Powiedziałem sobie: „koniec ze spółdzielniami” i zacząłem realizować własne pomysły, wspomina muzyk. Jako lider zespołu z własnym kwartetem w 1984 r. zdobył II Grand Prix na festiwalu w San Sebastian.

W tym czasie Zbigniew Czwojda nawiązał współpracę z zespołem „Sami Swoi”. Od 1981 r. był jego liderem. Przez dziesięć lat koncertowali po Europie, Skandynawii, a nawet ZSRR.
W latach 80-tych i 90-tych z zespołem "Sami Swoi", a później "The New Sami Swoi" zjeździliśmy niemal wszystkie miasta w Holandii, wspomina Czwojda. Znali nas w całych Niemczech, miesięcznie graliśmy około dziesięciu koncertów za granicą, co było również bardzo dobrym zarobkiem. Nie znam dzisiaj zespołu, który by wyjeżdżał na regularne trasy do Niemczech. Mieliśmy bazę w Wuppertalu i niemieckiego menadżera. Przez dwadzieścia lat tak graliśmy. Wtedy też, w 1986 roku, poznałem świetnego wokalistę, czarnoskórego Waynea Bartlett’a, z którym  występowaliśmy razem na wielu koncertach w Europie zachodniej, w Polsce, w tym we Wrocławiu. W Polsce w latach 80-tych  samodzielnie  graliśmy niewiele (głównie festiwale jazzowe), choć były też długie trasy z bardzo popularnym w tym  czasie  Andrzejem Rosiewiczem i Heleną Vondrackową.
Zbigniew Czwojda opuścił zespół w 1990 r., i utworzył własną formację „The New Sami Swoi Orchestra”, gdzie nagrywał razem z Waynem Bartlett’em. Aktualnie nowe pomysły realizuje ze swoją grupą „Czwojda Band”, w składzie której znajdują się jego dzieci Magda i Michał.


Dziś Zbigniew Czwojda i Zbigniew Lewandowski nadal współpracują na jazzowej płaszczyźnie. „Levandek” jest wykładowcą w Szkole Jazzu Zbigniewa Czwojdy, obaj uczestniczą czynnie przy organizacji festiwalu Jazzowego Jazz nad Odrą. Tworzą też nadal jazzowe kompozycje, choć już tym razem na własną rękę. To między innymi dzięki nim Wrocław jest silnym punktem na jazzowej mapie Polski.

W najbliższym czasie będzie można ich usłyszeć na 47. już Wrocławskim Festiwalu Jazzowym Jazz nad Odrą. 3 marca Zbigniew Lewandowski zaprezentuje swoją autorską kompozycję„Free Bop Project” przy akompaniamencie trąbki Roberta Majewskiego. Zbigniew Czwojda tradycyjnie poprowadzi Galę Polskiego Jazzu (6 marca), dyrygując festiwalowym Big Bandem, w którego składzie znajdą się najwybitniejsi muzycy z Wrocławia i Polski.

 

Kinga Rękawiczna

 
 
 
Wróć do góry strony
|
Wrocław.pl (c) 2010powered by CMSMirage

Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
Serwisem Urzędu Miejskiego Wrocławia

statystyki serwisu redakcja serwisu biuletyn informacji publicznej kanały RSS

 
zgłoś uwagę