| strona główna | mapa serwisu | personalizuj | proces tłumaczenia przez Google Translate...
![]() |
aktualności |
"Od Toronto do Wrocławia, od Londynu po Rzym, uczniowie i nauczyciele wracają do szkolnych klas po letniej przerwie." Takie jest pierwsze zdanie artykułu pod tytułem "Wielkie szkolne rewolucje" opublikowanego w brytyjskim "The Economist". Ten tygodnik uważany jest przez wielu za najlepsze na świecie wielkonakładowe pismo poświęcone gospodarce, polityce, sprawom społecznym i kulturze.
Wystąpił więc Wrocław na początku tej publikacji jako jeden ze światowych węgłów z nazwą użyteczną do obrazowania globalności istotnych zjawisk i porządków. A dalej w tekście gra rolę przykładu na sukces w zmienianiu na lepsze oświaty. Zmiany rejestruje od roku 2000 PISA czyli Program Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów (Programme for International Student Assessment) oraz między firma doradcza McKinsey. "The Economist" pisze: "Jakie są tajemnice sukcesu? Chociaż nie ma jednej recepty, wyłaniają się cztery ważne kwestie: decentralizacja (zwrócenie szkołom samodzielności), skupienie na uczniach pozostających w tyle, duży wybór zróżnicowanych typów szkół i wysokie standardy profesji nauczycielskiej. Wszystkie te zagadnienia można prześledzić w miejscach, które dobrze wypadły w ocenach: w Ontario, w Polsce i w Saksonii." Pomijając passus kanadyjski, docieramy do naszego podwórka: "Lekcje z Polski robią równie dobre wrażenie. Wrocław, czwarte co do wielkości miasto, nie może konkurować z Warszawą, jeśli idzie o biznesowy rozpęd, ani nie dorówna Krakowowi urodą, ale tutejsze szkoły średnie przesunęły się "wyraźnie powyżej kategorii przeciętnej" w rankingu PISA, znacznie ponad Wielką Brytanię i Szwecję oraz rywali z dawnego bloku wschodniego. Polska, podobnie jak Ontario, ukazuje walory decentralizacji. (...) Dyrektorka XII Liceum Ogólnokształcącego Danuta Daszkiewicz-Ordyłowska cieszy się, że szkoła, przodująca w przedmiotach ścisłych i językach, ma za sobą kolejny świetny rok. – Angielski jest wciąż popularny, ale mamy również renesans rosyjskiego. Obecnie uczniowie, w odróżnieniu od swoich rodziców, nie uczą się rosyjskiego pod przymusem i widzą jego użyteczność. - (...) Wiceprezydent Wrocławia Jarosław Obremski jest bardzo dumny z wyników, jakie mają wrocławscy uczniowie. – Martwię się jednak – mówi – że nie pracujemy skutecznie nad tworzeniem naszej elity. Jak możemy dorobić się własnego Oksfordu czy polskiego Harvardu? Wciąż zbyt nieśmiało wspieramy naszych najlepszych. – Obremski jest sceptyczny co do roli rządu centralnego, nie ocenia dobrze niedawnego porozumienia z nauczycielskimi związkami zawodowymi, uważa, że siła czynnika związkowego nie służy podnoszeniu poziomu nauczania." .Ciekawym zbiegiem okoliczności opublikowanej w "The Economist" laudacji wrocławskiej oświaty towarzyszyło nadanie, przez warszawskie Ministerstwo Edukacji Narodowej, tytułu Honorowego Profesora Oświaty Izabeli Koziej, nauczycielce historii z dwudziestoośmioletnim stażem, od roku 1993 dyrektorce "dziewiątki" czyli Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego przy ul. Piotra Skargi.
To piękne wyróżnienie dla tej świetnej szkoły, nie tylko usytuowanej w samym środku Wrocławia, ale z pewnością stanowiącej kawałek serca miasta. Co do tego serca dyrektor Koziej nie ma żadnych wątpliwości. Jest też pewna, że miejscem, na którym stoi "dziewiątka", włada życzliwy genius loci, stale wspomagający szkołę. – Ot, choćby chór... Zanim wzniesiono, sto lat temu, obecny gmach szkolny, stał tu dom, w którym mieszkał Karl Maria Weber (między innymi opera "Wolny strzelec"), w 1804 roku kierownik muzyczny opery wrocławskiej. Genius loci dopilnował i mamy obecnie zupełnie niezły Kameralny Chór Angelus, o innych okołomuzycznych dokonaniach nie wspominając. A przede wszystkim genius loci przyciąga do nas znakomitą młodzież, dzięki czemu uzbierałby się już legion znakomitych absolwentów, zdarzają się rodziny, w których "dziewiątka" jest "naszą szkołą" dla trzech pokoleń. Dyrektor Koziej, odbierając we wrocławskim magistracie najzaszczytniejszy tytuł nauczycielski, spotkała się oczywiście ze standardowym pytaniem "a jaka jest współczesna młodzież?" Pani profesor od historii wie na pewno, że młodzież nie jest inna, a już absolutnie nie gorsza niż kiedykolwiek w przeszłości, lecz wobec dostępu, na parę kliknięć, do oceanu informacji stawia nauczycieli w sytuacji trudnej. Ale też stymulującej do pracy nad sobą. A Honorowy Profesor Oświaty Izabela Koziej mówi, że "jest to strasznie fajna praca i że zawsze chciała być nauczycielką."
|
| Wrocław.pl (c) 2010 | powered by CMSMirage |
|
Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
|

